Historia domeny Lambo.com pokazuje, że internetowe inwestycje mogą przynieść albo majątek, albo – jak w tym przypadku – spektakularną przegraną. Mieszkaniec Arizony, który w 2018 roku kupił Lambo.com za 10 tys. dolarów, liczył na łatwą „fortunę”, ale jego plan zakończył się zupełnie inaczej. W ciągu kilku lat próbował sprzedać adres za coraz wyższe kwoty, aż w końcu ustalił cenę minimalną na 75 mln dolarów. Zgodnie z dokumentami sądowymi domena nie była rozwijana i służyła jedynie jako strona typu „parking”, informująca o możliwości zakupu.
Zdaniem producenta luksusowych aut takie działanie było próbą wykorzystania renomy marki Lamborghini. Firma najpierw zaskarżyła tę praktykę w Światowej Organizacji Własności Intelektualnej (WIPO), a w 2022 roku przedstawiła argument, że lambo.com jest myląco podobne do zarejestrowanego znaku towarowego LAMBORGHINI i miało na celu zarobek na rozpoznawalności marki. WIPO przyznała jej rację, określając zachowanie właściciela domeny jako w „złej wierze” i nakazując przekazanie adresu producentowi aut.
Mężczyzna nie zgodził się z decyzją i pozwał spółkę w sądzie federalnym, jednak – jak się właśnie okazało – bezskutecznie. Amerykańska sędzia – Roslyn O. Silver – w 24-stronicowym uzasadnieniu podkreśliła, że nie ma żadnych podstaw by uznać, że inwestor miał jakiekolwiek prawa do oznaczenia „Lambo”. Sędzia wskazała również, że domena była myląco podobna do znaku towarowego włoskiego producenta, a powód nie wykazał żadnego rzeczywistego, zgodnego z prawem wykorzystania adresu.
Według sądu szczególnie problematyczne było to, że właściciel domeny dopiero po jej zakupie zaczął określać siebie pseudonimem „Lambo”, co – zdaniem sędzi Silver – nie mogło zostać uznane za „legitymujący sposób używania oznaczenia” ani za prawdziwą tożsamość w rozumieniu przepisów ACPA (Anti-Cybersquatting Consumer Protection Act). Dodatkowo strona Lambo.com w pewnym momencie kierowała użytkowników na forum, na którym inwestor oskarżał Lamborghini o rzekomą kradzież i zapowiadał, że pokona i upokorzy producenta aut.
W efekcie tych działań Lamborghini otrzymało domenę Lambo.com bez żadnych opłat, a dotychczasowy właściciel został z rachunkami za prawników, utraconą inwestycją w wysokości 10 tys. dolarów i sądowym postanowieniem oddalającym jego sprawę z całą stanowczością. Jak wynika z orzeczenia, sprawa została zamknięta bez możliwości ponownego jej wniesienia.
Autor: Tomasz Nowak
Zdjęcia: Materiały prasowe
W 2026 roku przypada 150. rocznica narodzin Nicoli Romeo – postaci kluczowej dla historii włoskiej…
Szef Alfy Romeo Santo Ficili nie ma wątpliwości, że branża motoryzacyjna zmierza w kierunku elektryfikacji, jednak podkreśla,…
Rok 2026 ma dla Maserati wyjątkowe znaczenie – marka świętuje stulecie swojego ikonicznego logo –…
Alfa Romeo ogłosiła nawiązanie współpracy z Justine Henin Tennis Academy – szkołą tenisową założoną przez…
Kimera zaprezentowała wyjątkową wersję swojego modelu EVO38, nadając mu kultowe barwy Martini. Nowa odmiana o…
Francuska załoga Yohan Rossel i Arnaud Dunand sięgnęła po zwycięstwo w Rally Islas Canarias, piątej…