Kategorie: News

Najdroższe nowe Ferrari w historii – Daytona SP3 599+1


Ferrari ustanowiło nowy rekord, sprzedając na aukcji w Monterey wyjątkowy egzemplarz Daytona SP3 599+1 za kwotę 26 milionów dolarów (około 95 mln złotych). To najwyższa cena, jaką kiedykolwiek osiągnęło nowe Ferrari wystawione na licytację.

Pierwotna seria modelu Daytona SP3 liczyła 599 sztuk, zarezerwowanych dla najbardziej oddanych klientów marki. Każdy egzemplarz sprzedano w cenie 2,25 mln dolarów (około 8,2 mln złotych). Tymczasem dodatkowy samochód z numerem 599+1 powstał z myślą o aukcji charytatywnej, a jego wartość wzrosła ponad dziesięciokrotnie w stosunku do ceny katalogowej.

Wyjątkowość pojazdu podkreśla program Tailor Made, dzięki któremu nadwozie otrzymało unikalne wykończenie łączące odsłonięte włókno węglowe z lakierem Giallo Modena. Po raz pierwszy w historii Ferrari umieszczono na całej długości karoserii pełny logotyp marki. Wnętrze wykończono materiałem Q-Cycle powstałym z recyklingu opon, wzbogaconym o żółte pasy bezpieczeństwa i haftowane motywy konia Ferrari.

Dom aukcyjny RM Sotheby’s początkowo wycenił samochód na ponad 3,5 mln dolarów, jednak rynek szybko zweryfikował prognozy. Ostateczna kwota 26 mln dolarów uplasowała Daytonę SP3 599+1 na trzynastym miejscu w historii najdrożej sprzedanych samochodów na aukcjach. Co istotne, wszystkie auta z wyższymi wynikami to klasyczne Ferrari z lat 60.

Całość dochodu ze sprzedaży trafi do Ferrari Foundation – organizacji non-profit wspierającej edukację i projekty społeczne na całym świecie. Przedstawiciel Ferrari podsumował to tymi słowami: To najwyżej wycenione nowe Ferrari sprzedane na aukcji w historii.

Niektórzy eksperci zauważają, że dodatkowej wartości samochodowi mogło nadać poczucie wyjątkowej okazji – nie jest wykluczone, że Daytona SP3 będzie ostatnim Ferrari z wolnossącym V12 umieszczonym centralnie. Marka wprowadziła już bowiem model F80 z hybrydowym silnikiem V6, co oznacza zmianę kierunku w stronę nowoczesnych technologii napędowych.

Ferrari Daytona SP3 599+1 to więc nie tylko ekskluzywny przedmiot kolekcjonerski, ale również symbol zamykający epokę. Żółto-czarny egzemplarz zapisze się w historii jako świadectwo złotych czasów wolnossącego silnika V12 – technologii, która nieuchronnie odchodzi w przeszłość.

Autor: Tomasz Nowak

Zdjęcia: RM Sotheby’s

 

Ostatnie wpisy

Ferrari wraca do czasów Schumachera. Specjalne barwy na Monzę

Tegoroczny weekend Grand Prix Włoch na torze Monza będzie dla Ferrari okazją do przypomnienia jednej…

18 godzin temu

Alfa Romeo i jachty spotkają się w Genui. Marka partnerem 66. Salone Nautico

Alfa Romeo będzie Official Car podczas 66. Międzynarodowego Salonu Nautycznego w Genui, który odbędzie się…

18 godzin temu

Lancia mistrzem świata WRC2. Tytuł zdobyty już w pierwszym sezonie powrotu

Lancia Corse HF sięgnęła po mistrzostwo świata zespołów WRC2, choć do końca sezonu FIA World…

2 dni temu

Wymarzone Ferrari Lewisa Hamiltona. F40 czekało na niego przez trzy dekady

Lewis Hamilton spełnił jedno ze swoich motoryzacyjnych marzeń. Siedmiokrotny mistrz świata Formuły 1 kupił Ferrari…

2 dni temu

Od warsztatu w Bolonii do Indianapolis 500. Historia Maserati doczekała się filmu

Sześciu braci, niewielki warsztat w Bolonii i ambitny plan, który w 1926 roku mógł wydawać…

3 dni temu

Ferrari 296 GT3 Evo z pierwszym tytułem. Kessel Racing triumfuje na Nürburgringu

Ferrari 296 GT3 Evo ma na koncie pierwszy tytuł mistrzowski. Podczas zawodów na Nürburgringu, będących…

3 dni temu