W ostatni weekend po raz pierwszy od 2006 roku odbyło się Grand Prix Formuły 1 na torze Imola. Spośród obecnie startujących kierowców tylko Kimi Raikkonen ścigał się w królowej motorsportu na torze w Romanii. Ale i Robert Kubica zna ten tor bardzo dobrze – brał on bowiem udział w piątkowym treningu w 2006 roku w GP San Marino.
Robert Kubica:
Ścigałem się na Imoli we włoskich mistrzostwach Formuły Renault w 2002 r., a później przeprowadziłem tam kilka testów w F1. W rzeczywistości prawie zapomniałem, że brałem udział w piątkowym treningu z Sauberem w San Marino GP w 2006 roku. Już od 2007 startowałem regularnie w wyścigach F1, ale od tamtego czasu, aż do 2020, żadna z rund nie została rozegrana na Imoli.
Ostatni raz byłem tam na krótkim teście około siedmiu lat temu. Pomagałem mojemu przyjacielowi w treningu, więc zrobiłem kilka okrążeń samochodem turystycznym.
To historyczne miejsce kojarzone z wypadkiem Ayrtona Senny. Dla kogoś, kto dorastał we Włoszech jako kierowca, a ja zacząłem przyjeżdżać do tego kraju w 1998, kiedy miałem 13 lat, jest to miejsce szczególne, jak Monza. Można naprawdę poczuć historię i energię sportów motorowych.
Imola jest jednym z tych torów, gdzie przy tych nowoczesnych samochodach niektóre odcinki są niesamowite. Jest to tor starej szkoły, bez wielkich szans na wyprzedzanie, właściwie bez szans na wyprzedzanie w ogóle! Strefy DRS mają kluczowe znaczenie i dają kilka możliwości. Bez olbrzymich błędów, czy dużych różnic prędkości, jest to bardzo trudny tor do ścigania.
Z drugiej strony jest to świetny tor do jazdy. Obecna sytuacja, w której F1 otwiera się na nowe lub stare tory, daje dużą szansę, aby naprawdę porównać, jak to jest jeździć samochodem F1 na torach starej szkoły i nowoczesnej. Dobrym przykładem jest Imola, gdzie na pewno masz pewne wyzwania, jak jazda po krawężnikach. Variante Alta, która znajduje się w górnej części toru, będzie prawdopodobnie dość trudnym odcinkiem dla tych dużych samochodów.
Ostatnia szykana była jeszcze na ostatnim Grand Prix w 2006 roku, ale teraz już jej nie ma. Prosta jest teraz znacznie dłuższa niż wtedy, gdy byliśmy tam ostatni raz w F1 – na 1,3 km. Jednak hamowanie do pierwszego zakrętu nie będzie tak mocne ze względu na krótki zakręt. Na pewno różnica prędkości dzięki wykorzystaniu systemów DRS będzie znacząca.
Nico Rosberg również stworzył własny przewodnik po torze Imola, przejeżdżając jedno okrążenie w symulatorze włoskiej produkcji – Assetto Corsa:
Autor: Tomasz Nowak
Zdjęcia: Materiały prasowe
Lamborghini Countach LP5000 QV „Downdraft” z 1985 roku został sprzedany za 1,325 mln dolarów. Samochód,…
Alfa Romeo 8C 2300 Cabriolet z 1933 roku, wyposażona w nadwozie francuskiej firmy Figoni, została…
Totem Automobili zaprezentowało podczas Monterey Car Week swój 32. egzemplarz modelu GT Super. Samochód o…
Ferrari ma za sobą udany weekend w kilku seriach wyścigowych. Samochody z Maranello wygrały czwartą…
Maserati Bora z 1973 roku, wyposażone w 4,9-litrowe V8 umieszczone centralnie, zostało sprzedane za 156…
Scuderia Ferrari HP zakończyła Grand Prix Holandii z dorobkiem 31 punktów. Dziewięć oczek z sobotniego…