Napięcie między Giorgią Meloni (włoska premier) a Carlosem Tavaresem, piastującym stanowisko dyrektora generalnego Stellantis narasta. Motoryzacyjny gigant wcześniej zapowiedział zamykanie fabryk we Włoszech oraz przestoje w produkcji. Stellantis wykorzystuje nadwyżkę mocy produkcyjnych jako dźwignię w negocjacjach o dotacje i wsparcie polityczne ze strony Rzymu i rządów innych krajów.
Stellantis odpowiada za niemal całą włoską produkcję samochodów. Wytwarzanie modeli Fiata spada wraz ze stagnacją sprzedaży w Europie, a koncern przenosi produkcję do innych krajów w swojej rozległej globalnej sieci. Według danych GlobalData dostarczonych agencji Reuters, wskaźnik wykorzystania mocy produkcyjnych Stellantis w europejskich fabrykach wyniósł w ubiegłym roku 56%, co oznacza spadek z 64% w 2019 roku i znacznie poniżej 71% w Volkswagen Group. Tymczasem, producenci dążą do poziomu co najmniej 80%.
W Stanach Zjednoczonych władze stanowe i federalne zaoferowały dotacje, aby przekonać Tavaresa do niezamykania fabryki Jeepa w Illinois, która zostanie wykorzystana do budowy nowego pickupa średniej wielkości, wypełniającego lukę w amerykańskiej ofercie modelowej firmy. Północnoamerykańskie pickupy i SUV-y Jeepa generują większość zysków grupy. Sytuację skomentował Justin Cox, dyrektor ds. globalnej produkcji w GlobalData:
Można zrozumieć, dlaczego Włosi są zdenerwowani… Włochy mają cholernie dużo do stracenia. Cała ich produkcja jest związana ze Stellantisem.
Na papierze Francja i Włochy wydają się równomiernie dopasowane w systemie produkcyjnym motoryzacyjnego giganta. Stellantis wyprodukował 735 000 pojazdów we Francji w 2023 r. i 750 000 we Włoszech. Różnica polega na tym, że w Italii Stellantis jest jedynym dużym producentem, podczas gdy Francja może polegać m.in. na Renault – i tak oto w ujęciu kraju produkcja we Włoszech wyniosła około 800 000 pojazdów, podczas gdy we Francji osiągnięto poziom około 1,5 mln.
Przedstawiciele Włoch zażądali, aby Tavares przywrócił produkcję Fiata do miliona pojazdów rocznie, a Meloni skrytykowała postępowanie firmy, doszukując się w rzekomej fuzji ukrytego przejęcia przez Francuzów. Dodała: To nie przypadek, że decyzje przemysłowe grupy uwzględniają interesy Francji w większym stopniu niż interesy Włoch.
Tavares i prezes Stellantis – John Elkann – potomek włoskiej rodziny Agnelli, zaangażowali się w rozmowy z rządem Meloni. Firma stwierdziła, że Rzym musi zrobić co w jego mocy, aby wesprzeć zwiększoną produkcję – zachęcić konsumentów do zakupu pojazdów elektrycznych, obniżyć koszty energii i zachęcić do rozwoju sieci ładowania pojazdów elektrycznych.
Niezadowolenie Rzymu odzwierciedla rosnącą świadomość, że ma on niewiele narzędzi, by wpłynąć na decyzje Stellantisa, o czym wspomniał Marco Santino, partner w firmie konsultingowej Oliver Wyman:
Stellantis nie planuje pozbywać się udziałów we Włoszech, ani we Francji. Ale to globalna grupa, która nie dokonuje wyborów przemysłowych w oparciu o preferencje krajowe.
Zarówno wspomniany gigant motoryzacyjny, jak i jego europejscy rywale, stoją obecnie w obliczu słabnącego popytu na samochody i nasilającej się konkurencji. Chińscy producenci samochodów zwiększają dostawy pojazdów elektrycznych oferowanych po cenach, którym europejscy producenci nie mogą dorównać, jeśli chcą osiągnąć zysk.
Włochy, trzecia co do wielkości gospodarka UE, są drugim w Europie producentem części samochodowych, przy czym aż 40% dostawców specjalizuje się w technologii silników spalinowych, a ponad 70% nadal jest z nią związanych. Zdaniem ekspertów, stopniowe przeniesienie badań, rozwoju i projektowania platform naturalnie przeniesiono z Włoch do Francji, ponieważ PSA było na bardziej zaawansowanym etapie opracowywania pojazdów elektrycznych niż Fiat-Chrysler. Innymi słowy francuski przemysł jest bardziej innowacyjny i silniejszy.
Francja jest jednym z głównych inwestorów Stellantis i posiadaj 6,1% udziałów za pośrednictwem wspieranego przez państwo banku inwestycyjnego Bpifrance i ma swojego przedstawiciela w zarządzie. Włochy nie są obecne w grupie, ale minister przemysłu Adolfo Urso powiedział, że Rzym jest otwarty na zakup udziałów.
Nie bez znaczenia jest sprzedaż. Samochody w pełni elektryczne stanowiły raptem 4% sprzedaży we Włoszech w 2023 roku i prawie 17% we Francji.
Autor: Tomasz Nowak
Zdjęcia: Materiały prasowe
FIAT zaprezentował nowy model QUBO L, który – jak podkreśla producent – ma odpowiadać na…
Ferrari mierzy się z falą krytyki po premierze swojego pierwszego elektrycznego modelu, ale kierownictwo firmy…
Ducati zaprezentowało specjalną kolekcję Collezione 100 przygotowaną z okazji przypadającego w 2026 roku stulecia istnienia…
Rzym przygotowuje się do obchodów 80. rocznicy powstania Vespy. W dniach od 25 do 28…
Maserati rozpoczęło sezon 2026 GT2 European Series powered by Pirelli od bardzo udanego występu na…
Automobili Lamborghini po raz kolejny wzięło udział w Motor Valley Fest, wydarzeniu poświęconym włoskiej branży…