Maurizio Reggiani w rozmowie z Automotive News Europe stwierdził, że celem marki Lamborghini jest opracowanie sportowego supersamochodu, w przypadku którego wymogi w zakresie specyfikacji są zbyt wysokie dla zastosowania napędu w pełni elektrycznego.
Dyrektor techniczny uważa, że elektryczne Lamborghini musi być w stanie osiągnąć prędkość maksymalną ponad 300 km/h, a baterie mają pozwalać na przejechanie przynajmniej trzech okrążeń po długiej pętli Nürburgringu bez potrzeby zatrzymywania się. Zdaniem Maurizio, supersamochód ma dostarczać podróżującym niezapomniane doznania i emocje.
Włoska marka z Sant’Agata Bolognese wpierw planuje wypuścić na rynek zelektryfikowaną odmianę Urusa. Krążą plotki, że SUV Lamborghini ma korzystać z układu napędowego znanego m.in. z Porsche Panamery Turbo S E-Hybrid. Podobne rozwiązania technologiczne mają zostać zastosowane w przypadku następców Aventadora i Huracana.
W obecnych czasach hybrydy wydają się być najrozsądniejszym rozwiązaniem – silniki elektryczne mogą generować sporą moc oraz zapewniają wysoki moment obrotowy już od samego „dołu”. Idealnie więc uzupełniają się z silnikami spalinowymi, które zazwyczaj czują się tym lepiej, im bliżej czerwonego pola znajduje się wskazówka obrotomierza. W dodatku hybrydy mogą pochwalić się znacznie niższym zapotrzebowaniem na paliwo, szczególnie podczas miejskich eskapad.
Lamborghini poważnie podchodzi do zagadnienia napędu elektrycznego, dowodem czego jest chociażby nawiązana 3-letnia współpraca z Massachusetts Institute of Technology.
Autor: Tomasz Nowak
Zdjęcia: Materiały prasowe
Fiat Ducato obchodzi 45-lecie rynkowej obecności. Model zadebiutował w 1981 roku i należy dziś do…
Ferrari kontynuuje przygotowania do sezonu 2027 w mistrzostwach świata wyścigów długodystansowych FIA WEC. Włoski producent…
Lancia odnotowała udany występ w Rajdzie Śląska, stanowiącym rundę Rajdowych Mistrzostw Europy FIA (ERC). Na…
W lipcu Maserati zorganizowało w okolicach włoskiego Triestu międzynarodowe jazdy testowe trzech nowych modeli: GranTurismo,…
Alfa Romeo nie rezygnuje definitywnie z modeli Giulia i Stelvio. Choć oba pojazdy zniknęły z…
Ferrari opuszcza Grand Prix Węgier z czwartym miejscem Charles'a Leclerca i piątą pozycją Lewisa Hamiltona.…