Kategorie: Alfa Romeo

Alfa Romeo wspomina zwycięstwo w inauguracyjnej rundzie F1


Włoska marka w ramach już czwartego epizodu Storie Alfa Romeo powraca wspomnieniami do początków Formuły 1 i wielkich sukcesów Tipo 158 i Alfetty 159 oraz kierowców Nino Fariny i Juana Manuela Fangio.

Dokładnie dzisiaj, 13 maja, mija rocznica pierwszego w historii Grand Prix Formuły 1. Inauguracyjny wyścig w 1950 roku na torze Silverstone uczciła niedawno Międzynarodowa Federacja w Szanghaju w dniu 14 lipca 2019 roku, przy okazji okrągłej tysięcznej rundy. Teraz z kolei mamy kolejny powód do świętowania – obchody 70. rocznicy Formuły 1. Na przestrzeni tak wielu dziesięcioleci bardzo dużo się zmieniło, szczególnie w aspekcie bezpieczeństwa. W pierwszych rundach opcjonalne było korzystanie z kasków. Wydarzenia nie były transmitowane w telewizji, a kibice obserwowali zmagania odważnie stojąc tuż przy torze. Współcześnie Formuła 1 to bardzo nowoczesne technologie i transmisje docierające do milionów widzów na całym świecie.

Zdaniem włoskiego producenta jest pewien mianownik wspólny. To Alfa Romeo. Marka powróciła do królowej motorsportu w 2018 roku wraz z rozpoczęciem szeroko zakrojonej współpracy z zespołem Sauber. W edycji 2020 ekipa funkcjonuje pod nazwą Alfa Romeo Racing ORLEN

Alfetta 158

Alfetta z 1938 roku była technologiczną perełką. Za opracowanie silnika odpowiedzialny był Gioacchino Colombo, kierownik działu konstruktorskiego. W swojej pracy był bardzo zdeterminowany i stawał na rzęsach, by uczynić nową jednostkę wydajną, gwarantując natychmiastowe przyspieszenie i niezawodność. W Alfie zastosowano głowicowy wałek rozrządu. Użycie lekkich stopów zaowocowało redukcją masy silnika o 165 kilogramów. Skrzynię zamontowano z tyłu, w bloku z mechanizmem różnicowym. Był to słynny transaxle, optymalne rozwiązanie w ujęciu zagospodarowania przestrzeni oraz rozkładu masy między osiami. To samo rozwiązanie wkrótce miało trafić do drogowych pojazdów.

Druga wojna światowa przerwała wątek badawczy i doprowadziła do wstrzymania ewolucji samochodów Alfa Romeo, ale rozwiązania techniczne przewidziane w projekcie były na tyle zaawansowane, że obowiązywały jeszcze w okresie powojennym, a niektóre są wykorzystywane do dzisiaj.

Powiązania między przedwojennymi i powojennymi modelami Alfy 158 nie były tylko kwestią podobnej konstrukcji. One były dosłownie takie same. Po prostu debiut został wstrzymany na okres wojny. Zresztą wystarczy wyobrazić sobie tamtą scenerię: 

W 1943 roku Mediolan jest okupowany. Z dnia na dzień nasilają się łapanki i aresztowania. Niewielka liczba Alfett 158 pozostaje w magazynie, wewnątrz fabryki Portello. Istnieje ryzyko, że auta zostaną zabrane jako łup wojenny. Technicy i robotnicy Alfy Romeo podejmują wspólną decyzję o pozbyciu się ich. Rozpoczynają oni tajne planowanie i przygotowują się do akcji wywożenia pojazdów w ciężarówkach. Różni pasjonaci Alfy zgłaszają się na ochotnika do ich ukrycia… w tym mistrz Achille Castoldi, który w 1940 roku ustanowił światowy rekord prędkości w motorówce wykorzystującej silnik Alfy Romeo 158.

Ale pojawił się jednak problem. Gdy konwój ciężarówek miał odjechać, na miejscu zjawił się patrol Wehrmachtu z bronią w gotowości. Na szczęście kierowca testowy Alfy, Pietro Bonini, był Szwajcarem i przez kilka lat mieszkał w Berlinie. Mówiąc pewnie po niemiecku i wymachując kwitkiem upoważniającym do bezpiecznego przewozu, uspokoił dowództwo. Ciężarówki odjechały. Następnie modele 158 zostały wywiezione do garaży i szop rolniczych, gdzie wyczekiwały na lepsze czasy.

Początki F1

Niedługo po zakończeniu wojny, te same modele Alfetty 158 zostały przywiezione do Portello i starannie odrestaurowane w ramach przygotowań do wyścigów, a właściwie licznych zwycięstw na niekiedy mocno zniszczonych torach. Alfa Romeo była nie do pokonania. 

Grand Prix Wielkiej Brytanii na Silverstone w 1950 roku było pierwszym z ośmiu wyścigów, które stanowiły pierwsze Mistrzostwa Świata Formuły 1 FIA. Kraje, które jeszcze kilka lat wcześniej były w stanie wojny, połączyły się w jednym wydarzeniu sportowym – był to historyczny moment. I okazał się historycznym triumfem dla włoskiej marki.

Pierwsze cztery miejsca na starcie zajęły cztery modele Alfetta 158. Giuseppe Nino Farina zdobył pole position, wykręcił najszybsze okrążenie i ostatecznie sięgnął po zwycięstwo. Drugi był Luigi Fagioli, a trzeci Reg Parnell. 

Na sukces 158 wpływ miały takie czynniki, jak m.in.: wyjątkowa prędkość, dobre właściwości jezdne i niezawodność. To wszystko sprawiło, że w tamtych czasach model Alfy Romeo stanowił najwyższy stopień zaawansowania technologicznego. Pierwotnie, w 1938 roku, jednostka 1.5 z kompresorem generowała 185 KM. W wydaniu powojennym moc wzrosła do 275 KM, a w 1950 – do 350 KM, osiąganych przy 8600 obr./min. Dzięki wyjątkowo niskiej masie własnej udało się osiągnąć stosunek wagi do mocy na poziomie 2 kg/KM. Techniczna wyższość przełożyła się na liczne triumfy. 

Dla prasy Farina, Fangio i Fagioli stali się „zespołem 3F” – bezkonkurencyjnym trio, które rozgromiło wszystkich rywali. Trzy pierwsze wyścigi Grand Prix przyniosły same zwycięstwa. Jak powiedział później Giuseppe Busso, projektant Alfa Romeo i współpracownik Colombo: „Naszym głównym problemem było podjęcie decyzji, który z trzech kierowców powinien wygrać dany wyścig”.

W 1951 roku mistrzostwa zostały rozstrzygnięte dopiero w ostatnim wyścigu, na zakończenie długiego pojedynku pomiędzy Alfą Romeo a Ferrari. Po 17 latach fenomenalny silnik Alfetta powoli osiągał kres swoich możliwości… ale podczas wyścigów w 1951 roku technicy po raz kolejny zdołali wycisnąć dodatkową moc, osiągając wartość 450 KM. Dzięki tym wysiłkom i niezwykle utalentowanym kierowcom, 159 triumfowało w GP Szwajcarii, Belgii, Francji i Hiszpanii, zdobywając jedenaście razy miejsce na podium i ustanawiając najszybsze okrążenia we wszystkich siedmiu wyścigach.

„Zespół 3F” i ich zwycięstwa stały się mityczne za sprawą produkcji kinowej osadzonej na torach Formuły 1. Siły wtedy połączyli dwaj najpotężniejsi producenci w tamtych czasach – Dino De Laurentis i Carlo Ponti. Do tego zaprzęgli wielkie gwiazdy – w ekranizacji wzięli udział Amedeo Nazzari i oszałamiająca Alida Valli. Przy tworzeniu scenariusza współpracował pisarz Alberto Moravia.

Film miał swoją premierę 24 października 1951 roku, a cztery dni później Juan Manuel Fangio – prowadzący legendarną Alfettę 159 – zdobył Grand Prix Hiszpanii, zapewniając sobie tytuł Mistrza Świata. To było drugie z rzędu zwycięstwo. Alfa Romeo wygrała dwa pierwsze w historii mistrzostwa świata Formuły 1… w tym momencie mogła opuścić Formułę 1 jako niepokonana i poświęcić się produkcji pięknych samochodów drogowych i sportowych. I tak też się stało.

Wcześniej w ramach Storie Alfa Romeo, Włosi wspominali m.in. takie modele jak: : 24 HP, 6C 1750 i 6C 2500.

Autor: Tomasz Nowak

Zdjęcia: Materiały prasowe

Ostatnie wpisy

Kobiety i motoryzacja bez stereotypów? Wystawa w Turynie stawia na dialog i zmianę

W Heritage Hub otwarto kolejną odsłonę wystawy fotograficznej „Donne e motori? Gioie e basta” („Kobiety…

16 godzin temu

Trzy Ferrari na czele w Prologu WEC 2026. Mocny sygnał przed startem sezonu

Sezon 2026 FIA World Endurance Championship rozpoczął się od oficjalnego Prologu na torze Autodromo Internazionale…

17 godzin temu

Okno możliwości dla Maserati. Grecale po liftingu celuje w klientów Porsche

Maserati przygotowuje odświeżoną wersję swojego najmniejszego SUV-a Grecale, starając się wykorzystać moment słabości konkurencji. Włoska…

2 dni temu

Mocny start FIATa w 2026. Grande Panda napędza sprzedaż

FIAT rozpoczął 2026 rok z wyraźnym wzrostem sprzedaży na rynku europejskim notując wyniki, które –…

2 dni temu

Dominacja Lancii w Chorwacji. Pierwsze zwycięstwo i dwa miejsca na podium

Zespół Lancia Corse HF odniósł pierwsze zwycięstwo w Rajdowych Mistrzostwach Świata WRC, triumfując w kategorii…

3 dni temu

Torowy potwór za miliony tanieje. Essenza SCV12 rozczarowuje kolekcjonerów

Rynek samochodów kolekcjonerskich potrafi zaskakiwać, a czasem nawet brutalnie weryfikuje oczekiwania. Najnowszym przykładem jest Lamborghini…

3 dni temu