Alfa Romeo nie rezygnuje z klasycznych silników spalinowych — zarówno Giulia, jak i Stelvio pozostaną w produkcji do 2027 roku. Decyzja ta oznacza przedłużenie życia modeli, które pojawiły się na rynku już w 2015 roku i od tego czasu przeszły jedynie kosmetyczne modernizacje. Producent tłumaczy ten ruch koniecznością dostosowania planów do realiów rynku, gdzie popyt na auta elektryczne klasy premium wciąż pozostaje ograniczony.
Według brytyjskiego szefa marki Julesa Tilstone’a, mimo starzejącej się konstrukcji Alfa Romeo wciąż widzi potencjał w swoich benzynowych modelach. Jak powiedział:
Osiemdziesiąt procent brytyjskiego rynku to wciąż auta spalinowe. Klienci szukają samochodów dających radość z jazdy, a Giulia i Stelvio mają jej pod dostatkiem. Spójrz na Giulię – to klasyczny samochód segmentu D i wciąż prezentuje się zjawiskowo.
W ofercie pozostanie czterocylindrowy silnik benzynowy o mocy 280 KM (poza obszarem UE), a Alfa Romeo planuje także powrót topowych wersji Quadrifoglio. Jak ujawnił Tilstone, oba modele – Giulia i Stelvio – ponownie otrzymają swoje sześciocylindrowe odmiany o mocy 520 KM, które wrócą do produkcji w fabryce w Cassino w kwietniu 2026 roku. Wersje te zostały wycofane z oferty we wrześniu 2024 roku, lecz teraz mają powrócić w niemal niezmienionej formie. Według Tilstone’a, układy napędowe będą w zasadzie takie same, choć nie potwierdzono jeszcze, czy jednostki wymagały większych modyfikacji w związku z nadchodzącymi normami emisji Euro 7.
Decyzja o przedłużeniu życia Stelvio wiąże się również z opóźnieniem premiery jego następcy. Według informacji Autocar nowa generacja SUV-a pojawi się dopiero w 2027 roku, choć pierwotnie planowano jej debiut już w przyszłym roku. Początkowo miał to być model w pełni elektryczny, konkurujący m.in. z Porsche Macan Electric czy Alpine A390, jednak spadek popytu na sportowe samochody elektryczne w segmencie premium skłonił markę do ponownego przemyślenia strategii.
Nowe Stelvio ma zostać oparte na platformie STLA Large, znanej już z amerykańskiego Dodge’a Chargera. Platforma ta obsługuje zarówno napędy elektryczne, jak i klasyczne jednostki benzynowe, w tym rzędowy silnik sześciocylindrowy, który – według przecieków – może zostać w przyszłości zelektryfikowany na potrzeby Alfy Romeo. Z tej samej architektury skorzysta również następna generacja Giulii, choć jej premiera nie została jeszcze oficjalnie zapowiedziana. Wcześniej producent zdradził jedynie, że elektryczna wersja tego modelu może osiągać nawet 1000 KM mocy.
Choć Alfa Romeo nie rezygnuje z planów elektryfikacji, Tilstone podkreślił, że zachowanie modeli spalinowych w gamie nie stanowi zagrożenia dla strategii marki:
Wszyscy mówią o przejściu na napęd elektryczny z powodu brytyjskiego mandatu ZEV i znaczenia transformacji, ale dla nas ważne jest, by Giulia i Stelvio pozostały w ofercie jako prawdziwe klejnoty naszej gamy.
Według włoskiego producenta, decyzja o przedłużeniu produkcji nie stoi w sprzeczności z kierunkiem obranym przez koncern Stellantis, lecz ma charakter pragmatyczny. Alfa Romeo, jak twierdzi Tilstone, zamierza stopniowo zwiększać udział samochodów elektrycznych, ale nie zamyka drzwi przed klientami, którzy wciąż cenią klasyczne silniki spalinowe i emocje, jakich dostarczają.
Autor: Tomasz Nowak
Zdjęcia: Materiały prasowe
Włoskie Pagani, kojarzone przede wszystkim z supersamochodami Zonda i Huayra, rozwija działalność wykraczającą daleko poza…
Fiat zapowiedział szeroko zakrojoną ofensywę produktową, która ma zostać zrealizowana w ramach strategii „Sunny Road…
Scuderia Ferrari zakończyła weekend wyścigowy w Kanadzie z dorobkiem 37 punktów, z czego 30 zdobyto…
Alfa Romeo zakończyła właśnie sesję testową modelu Giulia Quadrifoglio Luna Rossa na legendarnym torze testowym…
We Florencji otwarto wystawę „The Sculptors of Speed and the Dream of Leonardo da Vinci”,…
Lamborghini Automobili poinformowało o sukcesie jednego ze swoich najbardziej kultowych modeli podczas tegorocznego konkursu elegancji…