35 milionów euro – właśnie tyle kosztowało najdroższe auto świata, które nabył pewien amerykański anonimowy biznesman. Egzemplarz Ferrari 250 GTO należał do tej pory do holenderskiego milionera Erica Heerema, który 10 lat temu dał za niego jedynie 8,5 miliona euro.
Co wyjątkowego ma seledynowe 250 GTO? Powstało w 1962 roku dla słynnego kierowcy wyścigowego Stirlinga Mossa, który jednak nigdy nim nie jeździł. Przyczyną był wypadek w Goodwood, w wyniku którego kierowca ten pozostawał przez 1 miesiąc w śpiączce, a później przez pół roku miał sparaliżowaną jedną część ciała. Moss powszechnie uznawany jest za najlepszego kierowcę świata, który nigdy nie sięgnął po tytuł mistrzowski w Formule 1.
Ferrari 250 GTO powstało w dwóch seriach. Pierwsza, z której pochodzi najdroższe auto świata, zbudowane zostało w liczbie 36 egzemplarzy. Druga to tylko trzy sztuki.
Włoskie auto charakteryzuje się trzema wlotami powietrza na masce, pod którą znajduje się trzylitrowy silnik V12 o mocy przekraczającej 300 koni mechanicznych. Pierwsze 100 km/h 250 GTO przekraczało w 6,2 sekundy i potrafiło pojechać z prędkością 280 km/h. Auto Mossa ma jego autograf na fotelu kierowcy oraz podwozie o numerze 3505.
Najdroższy samochód świata przejechał tylko jeden wyścig. Później trafił w ręce kolekcjonera.
ٹródło: motogu.pl
Tegoroczna edycja Concours of Elegance Germany, zorganizowana 4-5 lipca w Gut Kaltenbrunn nad jeziorem Tegernsee,…
Ferrari 250 GTO o numerze podwozia 3589 GT, niegdyś wyścigowy triumfator, a później porzucony na…
Pagani odkrywa karty przed tegorocznym Goodwood Festival of Speed prezentując model Huayra 70 Derecho. To druga…
Stellantis przygotowuje specjalną edycję modelu Fiat Pandina, która ma pełnić rolę znacznie ważniejszą niż tylko…
Maserati potwierdza swoją obecność na tegorocznym Goodwood Festival of Speed (9-12 lipca 2026). W malowniczej…
Rajd Rzymu – trzecia runda mistrzostw Europy (ERC) – stał pod znakiem dominacji Lancii. Davide…