Drugi tzw. triple-header Mistrzostw Świata Formuły 1 zmierza 300 kilometrów na północ od Spa-Francorchamps, na tor Zandvoort na wybrzeżu Morza Północnego w Holandii. Zawody wracają do kalendarza po 36 latach od ostatniej wizyty w 1985 roku. Mimo tak długiej przerwy prawie wszyscy obecni kierowcy ścigali się tu w formułach juniorskich.
Tor mierzy 4,259 km, a fakt, że znajduje się prawie na plaży, przynosi trudności związane z wiatrem, który zazwyczaj nawiewa sporo piasku na jego powierzchnię. Tor wspina się i opada znacząco, a kilka sekcji to ulubieńcy tłumu. Zdecydowanie warto wspomnieć o zakręcie Tarzana lub Tarzanbocht w lokalnym języku – ostrym prawym zakręcie na końcu prostej start-meta, który jest lekko nachylony. Zasłynął on z niesamowitego manewru wyprzedzania, kiedy to Gilles Villeneuve objechał po zewnętrznej Alana Jonesa w wyścigu w 1979 roku. Inne klasyczne zakręty to Rob Slotemakerbocht oraz szybki i ślepy prawy Scheivlak.
W związku z powrotem do kalendarza tor został zmodyfikowany: zakręt 3 i ostatni – 14, są pochylone pod kątem 19 stopni, co powinno pozwolić kierowcom na pokonywanie ich z dużo większą prędkością. Wąskość toru i jego krętość oznacza, że wyprzedzanie nie będzie łatwe i wymagane są ustawienia o średniej lub dużej sile docisku. Kwalifikacje będą bardzo ważne. W związku z powrotem Zandvoort do kalendarza, Shell wyprodukował specjalną nawierzchnię o wysokiej przyczepności. Firma jest Partnerem Innowacyjnym Scuderia Ferrari. Doskonałe właściwości nawierzchni sprawiły, że od razu zaczęto ją nazywać Latającym Holendrem – przydomek ten przylgnął do każdego szczególnie błyskotliwego kierowcy z tych okolic. Istnieją dwie strefy DRS, pomiędzy zakrętami 10 i 11 oraz na głównej prostej.
Samochody na pierwszą godzinę treningu wolnego wyjadą o 11.30 czasu lokalnego, drugi trening odbędzie się o 15.00. W sobotę ostatni trening wolny rozpocznie się w południe, a kwalifikacje wystartują o 15.00. 31. Grand Prix Holandii, zaliczane do Mistrzostw Świata Formuły 1, rozpocznie się w niedzielę o tej samej porze.
Ekipa Alfa Romeo Racing ORLEN liczy na lepszy weekend niż ostatnio – już sam udział w wyścigu byłby krokiem naprzód. Nowy tor stwarza wiele możliwości. Zespół jest gotowy, by je wykorzystać.
Autor: Tomasz Nowak
Zdjęcia: Materiały prasowe
New York International Auto Show 2026 stał się dla Alfy Romeo kolejną okazją do podkreślenia…
Maserati ogłosiło, że podczas Salone del Mobile Milano 2026 wystąpi jako oficjalny sponsor oraz partner…
Alfa Romeo ogłosiła uruchomienie nowego projektu szkoleniowego, który ma być kolejnym etapem długoletniej współpracy z…
Maserati zadebiutowało podczas pierwszej edycji Anantara Concorso Roma 2026, prezentując szerokie spektrum swojej historii –…
Automobili Lamborghini Museum w 2026 roku świętuje 60. rocznicę modelu Miura, przygotowując wystawę „Born Incomparable”. Ekspozycja,…
Ferrari rozpoczęło sezon Długodystansowych Mistrzostw Świata od mocnego akcentu. W wyścigu 6 godzin na torze…