Grand Prix Belgii 2021 trwało tylko trzy okrążenia. Deszcz uniemożliwił efektywne przeprowadzenie wyścigu. Po 25-minutowym opóźnieniu w stosunku do pierwotnego czasu startu, samochody przejechały kilka okrążeń za pojazdem bezpieczeństwa.
Następnie z powodu warunków panujących na torze i bardzo złej widoczności, wszystkie samochody wróciły do alei serwisowej. O 18:17, po długim oczekiwaniu, dyrektor wyścigu zdecydował się wznowić procedurę startową, ponownie za samochodem bezpieczeństwa, ale po zaledwie trzech okrążeniach, warunki zostały ponownie uznane za zbyt niebezpieczne. Ponownie bolidy zawitały w pit lane. Ostatecznie Grand Prix zostało zakończone niedługo później.
Ponieważ wyścig trwał dłużej niż dwa okrążenia, ale mniej niż 75% oficjalnego dystansu wyścigu, dziesięciu najwyżej sklasyfikowanych kierowców otrzymało połowę punktów. Charles Leclerc i Carlos Sainz startowali odpowiednio z ósmego i dziesiątego pola startowego, co sprawia, że Scuderia Ferrari wyjeżdża z Belgii z 2,5 punktami. Antonio Giovinazzi zajął 13. lokatę, a jego partner z zespołu, czyli Kimi Raikonnen – dopiero 18.
Pierwszy rywalizację ukończył Max Verstappen, drugi był George Russell, a trzeci – Lewis Hamilton.
Wypowiedzi kierowców
Charles Leclerc:
To dziwne zakończenie weekendu, bez porządnego wyścigu. Przede wszystkim szkoda wszystkich kibiców, którzy przyszli zobaczyć nasz wyścig. Chciałbym podziękować tym, którzy pozostali na trybunach z nadzieją, że warunki się poprawią. To na pewno nie było łatwe i mam ogromny szacunek dla każdej osoby, która została z nami. Warunki na torze nie były takie złe, jeśli chodzi o stojącą wodę, ale jeśli chodzi o widoczność to była katastrofa. Nie widziałem nic przed sobą i to była dobra decyzja, aby upewnić się, że wszyscy jesteśmy bezpieczni, biorąc pod uwagę ciężar dzisiejszego deszczu. Następny wyścig już za kilka dni w Holandii. To spore wyzwanie, ponieważ wszyscy będziemy musieli się dostosować i spróbować znaleźć jak najlepsze ustawienia na ten nowy tor w jak najkrótszym czasie. Myślę, że jedną z naszych głównych słabości jest jazda na mokrej nawierzchni, więc w najbliższych tygodniach będziemy pracować nad jej poprawą.
Carlos Sainz:
Oczywiście, to wielka szkoda, że nie mogliśmy dać trochę show dla odważnych fanów, którzy stawili czoła okropnej pogodzie, a także dla ludzi przed telewizorami. Widoczność była zbyt słaba, abyśmy mogli się ścigać. Dla mnie to też szkoda, bo mogliśmy spróbować odrobić kilka miejsc z mojej pozycji startowej, ale bezpieczeństwo zawsze musi być priorytetem. Teraz czas na zmiany i na szczęście już w piątek wrócimy na tor w Zandvoort. Nie mogę się doczekać mojego pierwszego wyścigu w tym miejscu w Formule 1.
Na temat minionego weekendu wyścigowego nie wypowiedzieli się kierowcy Alfa Romeo Racing ORLEN. Za to cała ekipa wystosowała oświadczenie:
Ogromne podziękowania dla wszystkich niesamowitych kibiców, którzy spędzili godziny, aby wyścig mógł się rozpocząć: dzięki swojej cierpliwości i determinacji jesteście prawdziwymi kierowcami dnia. Od miesięcy czekaliśmy na trybuny pełne kibiców wspierających nasz zespół i nasz sport: niestety wczoraj nie byliśmy w stanie wystawić dla Was takiego widowiska.
Decyzja, aby nie ścigać się w tych warunkach, była słuszna w interesie ochrony bezpieczeństwa kierowców, służb porządkowych i samych widzów. Jednak o wiele bardziej odpowiednim rozwiązaniem byłoby zrezygnowanie z „wyścigu”, którego byliśmy wczoraj świadkami: taki wynik boli nas wszystkich, ale w szczególności boli fanów tego sportu. Mamy nadzieję, że wczoraj wyciągnięto wnioski, które poprawią sposób naszego działania w przyszłości i sprawią, że kibice F1 znajdą się w pozycji, na którą zasługują.
Jeszcze raz szczerze dziękujemy wszystkim kibicom – to wy byliście tymi, którzy wczoraj w Spa naprawdę błyszczeli.
Autor: Tomasz Nowak
Zdjęcia: Materiały prasowe
No Comment