Kategorie: News

Następca Huracana nazywa się Temerario. Ma hybrydowy układ z V8 o łącznej mocy 920 KM


Elektryfikacja gamy modelowej Lamborghini trwa w najlepsze – tym razem ofertę wzbogacił następca Huracana. Nazywa się Temerario i w odróżnieniu do wspomnianego modelu oraz protoplasty Gallardo, nie ma V10. Zamiast tego inżynierowie zastosowali V8 z podwójnym turbodoładowaniem oraz silnikami elektrycznymi.

Wspólnym mianownikiem dla wszystkich obecnych wieloseryjnych modeli Lamborghini jest elektryfikacja. Temerario zastąpi Huracana, który zadebiutował w 2013 roku i na przestrzeni lat był modernizowany, aż osiągnął swoją doskonałość inżynieryjną wraz z odmianą STO, którą Chris Harris postawił na równi z fenomenalnym 911 GT3 – i to pomimo swojej urazy do produktów marki z Sant’Agata Bolognese.

Nowy model zerwał z tradycją pozbywając się V10 na rzecz V8, ale zachował podobny układ z jednostką umieszczoną centralnie. Silnik co prawda ma dwa cylindry mniej i nie jest wolnossący, za to cały układ napędowy rozwija znacznie wyższą moc – zamiast 640 KM, które oferował Huracan, Temerario ma do zaproponowania aż 920 KM. Nowy motor o kodzie L411 ma zmienioną średnicę i skok tłoka. W efekcie jest w stanie zapędzić wskazówkę obrotomierza do 10 000 obr./min! Producent obiecuje zapierający dech w piersiach dźwięk, wręcz niespotykany wśród turbodoładowanych silników. Podobno celowym zabiegiem są… przenoszone wibracje na karoserię i fotele, co ma intensyfikować odczucia z jazdy.

L411 V8 wyróżnia się zaawansowanymi materiałami oraz ciekawymi rozwiązaniami technologicznymi – inaczej trudno byłoby osiągnąć jednocześnie żywotność i taką charakterystykę jednostki, która podobno jest zdolna wytrzymać nawet prędkość obrotową 11 000 na minutę. W zakresie 9000-9750 obr./min osiągana jest moc 800 KM, a moment obrotowy – bez uwzględnienia jednostek elektrycznych – wynosi 730 Nm i przewyższa 600 Nm Huracana

Dwa elektryczne silniki umieszczono z przodu, zaś jeden – z tyłu, między V8 a nową 8-biegową przekładnią. Ten ostatni działa jako rozrusznik. Taki rozkład zapewnia napęd na obie osie. Co ciekawe, w trybie miejskim Citta, Temerario jest… przednionapędowe. Połączenie podwójnie doładowanego V8 z elektryfikacją pozwala na zniwelowanie tzw. efektu turbodziury.

Jednak ta zaawansowana technologia ma swoją cenę. Temerario jest cięższe aż o 268 kilogramów w porównaniu do Huracana LP640 Evo. Przy masie 1690 kg waży też o 220 kg więcej w stosunku do Ferrari 296 GTB. Podobno zmontowanie dwóch jednostek elektrycznych na przedniej osi zaowocowało wzrostem masy o 73 kg. 

Moc, moment obrotowy i sposób przeniesienia napędu maskują problemy z nadwagą, przynajmniej na prostej. Temerario jest w stanie rozpędzić się ze startu zatrzymanego do 100 km/h w 2,7 sekundy, czyli o 0,2 s szybciej od swojego poprzednika, którego bije na głowę również w kategorii prędkości maksymalnej – 343 km/h kontra 325 km/h. Nowy model musi uznać nieznaczną wyższość starego podczas hamowania z prędkości 100 km/h – Huracan legitymował się 31,9 metrami, zaś jego następca potrzebuje dodatkowego 0,1 metra. 

Rozstaw osi nowego samochodu wynosi 2658 mm i jest o 121 mm krótszy niż w przypadku starszego brata (Revuelto), ale o 38 mm dłuższy niż w przypadku Huracana, co poprawia przestrzeń na nogi w porównaniu ze starym samochodem. Podobno udało się wygospodarować także więcej przestrzeni nad głowami – do tego stopnia, że nawet osoby wysokie będą w stanie podróżować w kasku wyścigowym.

Wewnątrz Temerario wygląda bardzo podobnie, co starszy i mocniejszy brat. Na zdjęciach dostrzeżemy ten sam układ deski rozdzielczej z konfigurowalnym cyfrowym zestawem wskaźników, ekranem dotykowym i przyciskiem rozrusznika na konsoli ukrytym pod czerwoną osłoną. Identyczna jest także płaska kierownica z przełącznikiem trybu jazdy i przyciskiem EV. Kierowcy mają do wyboru cztery tryby jazdy: Citta, Strada, Sport Corsa i Corsa Plus – po przełączeniu na ten ostatni wyłączone zostanie ESP.

Dostępny jest również tryb driftu z trzema ustawieniami dostosowanymi do różnych poziomów nadsterowności. Swoją jazdę można nagrywać za pomocą potrójnej kamery Lamborghini Vision Unit, która rejestruje obraz drogi, pasażerów i widok przez ramię. Temerario rejestruje również dane telemetryczne, jeśli zostanie wypuszczony na jeden ze 150 obsługiwanych torów na całym świecie. Może połączyć je z odczytami tętna kierowcy, jeśli nosi on zegarek Apple.

Jazda w trybie EV utrzyma tętno na niskim poziomie, ale nie na długo, ze względu na skromną pojemność baterii – 3,8 kWh – przy czym producent nie zdradził dokładnego dystansu, jaki jest w stanie bezszelestnie pokonać Temerario. Za to doładowanie zajmuje 30 minut przy użyciu źródła zasilania o mocy 7 kW, przy czym nie jesteśmy na nie skazani – alternatywnie ten sam cel możemy osiągnąć po przełączeniu się z trybu hybrydowego na tryb ładowania o nazwie Recharge, redukujący moc do 725 KM. 

W przyszłości możemy spodziewać się kolejnych wariantów Temerario, w tym nadwozia kabriolet. Rouven Mohr – szef działu badawczo-rozwojowego w Lamborghini – sugerował powstanie lżejszej odmiany z napędem wyłącznie na tylną oś. W planach jest również pakiet Alleggerita, dzięki któremu można zredukować masę o całe 12,7 kg, jednocześnie ciesząc się poprawioną siłą docisku. Do tego można zdecydować sie na Lightweight Pack dla wnętrza z karbonowymi panelami drzwi, węższą szybą tylną i poliwęglanowymi szybami bocznymi. W połączeniu z opcjonalnym dyfuzorem z włókna węglowego, karbonowymi kołami i tytanowym układem wydechowym oraz zestawem Alleggerita, można zmniejszyć masę własną o ponad 25 kg. 

Niestety, włoski producent z Sant’Agata Bolognese nie ogłosił ceny Temerario

Autor: Tomasz Nowak

Zdjęcia: Materiały prasowe

Ostatnie wpisy

Maserati Classiche z setnym certyfikatem. Wyjątkowy prototyp 3500 GT wrócił do życia

Maserati świętuje ważny moment w rozwoju swojego programu klasyków. Dział Maserati Classiche wydał właśnie setny…

2 dni temu

Lamborghini Temerario Spyder przyłapane na torze. Hybrydowy roadster coraz bliżej debiutu

Nowe wcielenie hybrydowego supersamochodu z Sant’Agata Bolognese dopiero zaczyna trafiać do pierwszych klientów, a już…

2 dni temu

Kobiety i motoryzacja bez stereotypów? Wystawa w Turynie stawia na dialog i zmianę

W Heritage Hub otwarto kolejną odsłonę wystawy fotograficznej „Donne e motori? Gioie e basta” („Kobiety…

3 dni temu

Trzy Ferrari na czele w Prologu WEC 2026. Mocny sygnał przed startem sezonu

Sezon 2026 FIA World Endurance Championship rozpoczął się od oficjalnego Prologu na torze Autodromo Internazionale…

3 dni temu

Okno możliwości dla Maserati. Grecale po liftingu celuje w klientów Porsche

Maserati przygotowuje odświeżoną wersję swojego najmniejszego SUV-a Grecale, starając się wykorzystać moment słabości konkurencji. Włoska…

4 dni temu

Mocny start FIATa w 2026. Grande Panda napędza sprzedaż

FIAT rozpoczął 2026 rok z wyraźnym wzrostem sprzedaży na rynku europejskim notując wyniki, które –…

4 dni temu