Matteo Ortenzi, prezes APAC Lamborghini, przy okazji rozmowy z WhichCar przytoczył anegdotę z legendarnym kierowcą testowym Lamborghini w roli głównej. Mowa o Valentino Balbonim, który przez 40 lat pracował dla włoskiej marki z Sant’Agata Bolognese. Przez jego ręce przewijało się około 80% nowych pojazdów.
Jak twierdzi Matteo, Balboni niegdyś bardzo szybko, w ogromnym pośpiechu, wjechał do fabryki i pojechał wprost na jej tyły. Ortenzi piastował wtedy kierownicze stanowisko w roli kontrolera finansowego. Jako szef, musiał wkrótce stawić czoła policjantom, którzy przybyli do zakładu w poszukiwaniu rzeczonego kierowcy testowego Lamborghini, o czym wspomniał w rozmowie z WhichCar – „Po prostu wzruszyłem ramionami i powiedziałem, że Valentino nie jest dzisiaj w pracy.
Podobno wizytę oficerów fabryka w Sant’Agata Bolognese zawdzięczała wyczynom drogowym Balboniego, który w ruchu ulicznym gnał około 200 km/h. Na szczęście Ortenzi uspokoił funkcjonariuszy i wszystko rozeszło się po kościach.
Valentino Balboni co prawda już nie pracuje dla Lamborghini, ale nie ma wątpliwości, że pozostawił on wielki ślad po sobie ze względu na oddaną, wieloletnią „służbę”. Wielu ludzi na całym świecie może mu pozazdrościć pracy, jaką wykonywał – testował modele Lamborghini, co stanowiło jego źródło utrzymania.
Włoska marka z Sant’Agata Bolognese w styczniu pochwaliła się rekordowymi wynikami sprzedaży, uzyskanymi w roku kalendarzowym 2019. Ogromna w tym zasługa nowego SUV-a – Urusa.
Autor: Tomasz Nowak
Zdjęcia: Materiały prasowe
Po fali krytyki, jaka spadła na Ferrari po prezentacji pierwszego w pełni elektrycznego modelu marki,…
W historycznej fabryce Maserati przy Viale Ciro Menotti w Modenie odbyła się ceremonia skasowania znaczka…
Ferrari może szykować powrót rozwiązania, które przez lata było jednym z symboli sportowej motoryzacji. Według…
Nowa Alfa Romeo 33 Stradale otrzymała wyróżnienie honorowe podczas XXIX edycji nagrody Compasso d’Oro ADI…
Rok 1998 był nie lada przełomem, jeśli chodzi o europejski rynek samochodowy. We Francji debiutowały…
Czy można zamknąć wspomnienie gorącego, toskańskiego popołudnia w bryle samochodu? Projektanci Alfy Romeo w latach…