Gdy pod koniec 1931 r. Mercedes wycofał się na kilka lat z wyścigów, odnoszący coraz większe sukcesy Caracciola nie mógł sobie pozwolić na przerwę w startach i podpisał umowę z Alfa Corse. Ponieważ pierwszym kierowcą zespołu był wówczas bezapelacyjnie Tazio Nuvolari, numer dwa teamu, Giuseppe Campari, poczuł się zagrożony przybyciem młodszego od siebie o 9 lat, znacznie mniej doświadczonego, lecz na pewno bardziej utalentowanego Niemca i protestował przeciw temu, jak mógł.

Sytuacja niemalże jak z Salierim i młodym Mozartem na dworze cesarza Józefa II. W rok później firma mediolańska przestała się oficjalnie angażować w wyścigi, zostawiając na placu boju wyposażony w Alfy zespół Scuderia Ferrari, prowadzony przez Enzo Ferrariego. Urażony Campari skorzystał z tej reorganizacji, by przenieść się do ekipy braci Maseratich, ale zanim to nastąpiło, jego animozje z Caracciolą przybrały dość groteskowy i nawet w dosłownym sensie barwny obrót.

Samochody startujące w wyścigach malowane były w tym okresie w jednolite i niezmienne kolory, przyporządkowane dla szybkiej orientacji poszczególnym krajom. I tak wyścigówki włoskie były oczywiście czerwone, francuskie niebieskie, brytyjskie zielone, belgijskie żółte, a wystawiane przez Niemców – białe lub srebrzyste. Otóż uparty Campari zażądał: skoro Caracciola już koniecznie musi jeździć na Alfa Romeo, to niech przynajmniej nie otrzyma bolidu czerwonego, lecz biały, bo choć jego nazwisko brzmi swojsko, to jako przybysz z drugiej strony Alp nie zasługuje na barwy przysługujące prawowitym mieszkańcom półwyspu.

Alfę (była to 8C2300 Monza) istotnie przemalowano – widać Campari miał jednak spore wpływy – i Caracciola zaczął się ścigać na nietypowej, natychmiast rozpoznawalnej, białej Alfa Romeo. Ponieważ cała sprawa była w gruncie rzeczy śmieszna, wystarczyło, że wygrał wyścig Eifelrennen na znanym sobie torze Nürburgring, by zostać pełnoprawnym członkiem Scuderii i otrzymać insygnia w postaci nowej, tym razem już czerwonej Alfy P3. A gdyby ktoś pytał, czy okazał się godny tego wyróżnienia, odpowiedź jest jednoznaczna: niedługo później wygrał nie tylko GP Niemiec znowu na Nürburgringu, lecz także Gran Premio di Monza, a w międzyczasie także GP Lwowa – kryterium rozgrywane na ulicach tego miasta, uważane przez niego za bardzo trudne.

Udostępnij

Ostatnie wpisy

Fuji nie po myśli Ferrari. Problemy techniczne i straty w klasyfikacji WEC

Ferrari opuszcza Japonię z dziesiątym miejscem załogi numer 51 jako najlepszym wynikiem w sześciogodzinnym wyścigu…

21 godzin temu

Assetto Corsa EVO: Free Roam zadebiutuje w aktualizacji 0.10

Jedna z najbardziej wyczekiwanych funkcji Assetto Corsa EVO jest coraz bliżej udostępnienia graczom. Kunos Simulazioni…

21 godzin temu

Alfa Romeo i Luna Rossa łączą siły. Nowa seria specjalna dla Juniora, Tonale, Giulii i Stelvio

Alfa Romeo zaprezentowała w Neapolu nową serię specjalną Edizione Luna Rossa, obejmującą modele Junior, Tonale,…

2 dni temu

Ferrari zdobywa 20 punktów w Baku. Leclerc czwarty, Hamilton szósty

Scuderia Ferrari HP zakończyła Grand Prix Azerbejdżanu z dorobkiem 20 punktów. Charles Leclerc zajął czwarte…

2 dni temu

Ferrari Cavalcade Classiche 2026 nad jeziorem Garda. 75 załóg i ponad 30 klasycznych modeli

Ferrari zakończyło tegoroczną edycję Cavalcade Classiche, czyli wydarzenia przeznaczonego dla właścicieli i kolekcjonerów klasycznych samochodów…

5 dni temu

Fiat 500 zbliża się do 70. urodzin. W Mediolanie marka rozpoczęła świętowanie

FIAT pojawił się podczas wydarzenia Vogue World: Milano, które 22 września odbyło się w mediolańskiej…

5 dni temu