Po trzech rundach – w Austrii, Styrii i na Węgrzech – zespół Scuderia Ferrari Mission Winnow zajmuje dopiero 5. miejsce w klasyfikacji konstruktorów z liczbą 27 punktów. Na prowadzeniu jest Mercedes z dorobkiem 121 pkt.
Sytuacja nie wygląda najlepiej, dlatego też głos w tej sprawie zabrał szef włoskiej ekipy, Mattia Binotto:
Po trzech wyścigach jest jasne, że jesteśmy w gorszej kondycji niż się spodziewaliśmy i musimy bezzwłocznie zareagować. Cały projekt samochodu musi zostać zrewidowany, przy jednoczesnym uwzględnieniu ograniczeń narzuconych obecnie przez przepisy. Jestem w pełni świadomy, że w Formule 1 nie ma magicznej różdżki, ale musimy wrzucić wyższy bieg, aby odwrócić sytuację – zarówno w perspektywie krótko- jak i długoterminowej. Być może trzeba będzie również przyjrzeć się naszej organizacji, aby poprawić i wzmocnić metody pracy tam, gdzie jest to najbardziej potrzebne. Ale najpierw, jako zespół, musimy zrozumieć dynamikę, która doprowadziła do tej sytuacji. Mam zaufanie do ludzi, którzy pracują w Gestione Sportiva: rozpoczęliśmy długi proces, który powinien doprowadzić do kolejnego zwycięskiego cyklu. To zajmie trochę czasu, ale cała firma rozumie i wspiera tę wizję.
Zgodnie z sugestią sprzed kilku dni, wprowadzamy zmiany w technicznej stronie organizacji, aby przyspieszyć projektowanie i rozwój w zakresie wydajności samochodów. Zmiana kierunku była konieczna w celu określenia jasnych linii odpowiedzialności i procesów pracy, potwierdzając jednocześnie wiarę firmy w pulę talentów. Dział prowadzony przez Enrico Cardile będzie mógł liczyć na doświadczenie Rory’ego Byrne’a i uznanych inżynierów, takich jak David Sanchez. Będzie to kamień milowy w rozwoju samochodu. Wierzymy, że personel Ferrari jest na najwyższym poziomie i nie mamy powodów, by zazdrościć konkurentom, ale musieliśmy dokonać decydującej zmiany, podnosząc poprzeczkę w zakresie obowiązków szefów działów. Mówiliśmy to kilka razy, ale warto to powtórzyć: zaczęliśmy kłaść podwaliny pod proces, który powinien doprowadzić do nowego i trwałego cyklu zwycięstw. Trochę to potrwa, a my poniesiemy porażkę, taką jak ta, której doświadczamy obecnie, jeśli chodzi o wyniki i wydajność. Musimy jednak zareagować na te niedociągnięcia z siłą i determinacją, aby jak najszybciej wrócić do bycia na szczycie tej dyscypliny sportu. Tego właśnie wszyscy chcemy i tego oczekują od nas nasi kibice na całym świecie.
Zdecydowanie najgorszą rundą dla zespołu Scuderia Ferrari było GP Styrii, podczas którego Charles Leclerc uderzył w bolid Sebastiana Vettela, co doprowadziło do przedwczesnego zakończenia rywalizacji dla obu kierowców.
Autor: Tomasz Nowak
Zdjęcia: Materiały prasowe
Automobili Lamborghini Museum w 2026 roku świętuje 60. rocznicę modelu Miura, przygotowując wystawę „Born Incomparable”. Ekspozycja,…
Ferrari rozpoczęło sezon Długodystansowych Mistrzostw Świata od mocnego akcentu. W wyścigu 6 godzin na torze…
Lancia Ypsilon w nowej odsłonie wraca do bardziej klasycznych rozwiązań. Włoska marka zdecydowała się rozszerzyć…
Fiat zakończył pierwszy kwartał 2026 roku w Polsce z wyraźnym wzrostem sprzedaży. W marcu do…
Maserati świętuje ważny moment w rozwoju swojego programu klasyków. Dział Maserati Classiche wydał właśnie setny…
Nowe wcielenie hybrydowego supersamochodu z Sant’Agata Bolognese dopiero zaczyna trafiać do pierwszych klientów, a już…