fbpx
Napisz do nas! redakcja@forzaitalia.pl

Scuderia Ferrari i Alfa Romeo Racing ORLEN bez punktów w GP Styrii

Scuderia Ferrari i Alfa Romeo Racing ORLEN bez punktów w GP Styrii

Po 71 okrążeniach na torze Red Bull Ring jako pierwszy na mecie zameldował się Lewis Hamilton w Mercedesie. Drugi, ze stratą 13,7 sekundy, był Valtteri Bottas, również w Mercedesie, zaś trzeci – Max Verstappen z Red Bull Racing. Kimi Raikkonen z Alfa Romeo Racing ORLEN dojechał na 11. pozycji, a jego partner z zespołu – Antonio Giovinazzi – na 14. Przedwcześnie rywalizację ukończyli kierowcy Scuderia Ferrari Sebastian Vettel już na 1. okrążeniu, a Charles Leclerc na 4.

W trzecim zakręcie Charles Leclerc stracił kontrolę nad swoim SF1000, uderzając w Sebastiana Vettela i powodując spore straty w obu bolidach. Szanse na dobry rezultaty zostały w tym momencie zaprzepaszczone. Zdaniem szefa zespołu – Mattia Binotto – za ten incydent tak samo odpowiedzialny jest słabo spisujący się bolid, jak i monakijski kierowca:

Chyba nie ma wiele do powiedzenia kierowcom. Takie incydenty zawsze mogą się zdarzyć, gdy zaczynasz w środku stawki i nie ma sensu obarczać ich winą. To prawda, że nie wzięliśmy prawdziwego udziału w wyścigu, ale nie możemy się ukryć za kolizją, która wyeliminowała oba samochody. To wstyd… naprawdę chcielibyśmy móc przejechać więcej okrążeń, aby zobaczyć, gdzie jest samochód, ale niestety nie udało się. To bolesne ukończyć wyścig w taki sposób. Myślę, że jest to najgorszy wniosek bardzo złego weekendu dla nas i to nie czas na szukanie odpowiedzialności czy oskarżanie, to czas na wspólną pracę. Jestem całkiem pewien, że dysponujemy odpowiednią ekipą, by możliwie najszybciej osiągnąć pożądany postęp.

 Refleksjami po wyścigu podzielili się za to kierowcy Alfa Romeo Racing ORLEN, w tym Kimi Raikkonen:

Właściwie mieliśmy dziś całkiem niezłe auto i nasze tempo było zdecydowanie krokiem naprzód, więc to trochę frustrujące, że nie możemy walczyć o punkty. Straciłem dużo czasu na starcie unikając kolizji dwóch Ferrari. Musiałem prawie się zatrzymać, uruchomił się system anti-stall. W końcu jednak udało mi się odzyskać dobrą pozycję, ale musiałem oszczędzać paliwo na ostatnich 20 okrążeniach, więc nie byłem w stanie złapać Kvyata. Czuję, że mogliśmy przebić się na miejsca punktowane. W przyszłym tygodniu dostaniemy kolejną szansę więc mam nadzieję, że wtedy będziemy mieli lepszy wynik końcowy. 

Antonio Giovinazzi:

Byliśmy tak blisko punktów, ale w końcu nie mogliśmy zdobyć tego ważnego, dziesiątego miejsca. To rozczarowujące, że zostajemy z pustymi rękami, ale na pewno możemy wyciągnąć sporo pozytywnych wniosków. Nasze tempo poprawiło się i mogliśmy walczyć na torze samochodami, które kiedyś były poza zasięgiem. Będziemy musieli przenieść naszą waleczność na Węgry w przyszłym tygodniu.

Autor: Tomasz Nowak

Zdjęcia: Materiały prasowe

Poprzedni wpis
Powstaną 24 egzemplarze Huracana Zyrusa LP1200
Następny wpis
Ferrari F8 Spider w teście Autocar

Brak komentarzy

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

*

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Back
Udostępnij

Scuderia Ferrari i Alfa Romeo Racing ORLEN bez punktów w GP Styrii