Czwarta runda sezonu GT3 organizowanego przez ACLeague w symulatorze Assetto Corsa zostanie na długo w pamięci kierowców ForzaItalia.pl eSports Team. Lucjan zakończył rywalizację na 10. miejscu, Abra na 25, a Luka na… 10. okrążeniu. Na 4. „kółku” doszło do incydentu, w wyniku którego Abra przy prędkości około 250 km/h wyjechał na trawę, stracił przyczepność i uderzył w Lukę. Szczęśliwie obok nich przemknął Lucjan.
W sesji kwalifikacyjnej nieźle poradził sobie Luka, który z czasem 2:04.384 zajął szóste miejsce. Abra był 9. (2:04.827), a Lucjan – 11. (2:04.982).
Luka na drugim okrążeniu jechał na siódmej pozycji, a na kolejnym był 8. Na czwartym usiłował przepuścić Abrę i Lucjana, ale przez błąd komunikacyjny zjechał do lewej krawędzi, przy której poruszał się Abra. Ten z kolei próbując uniknąć kontaktu zjechał na pas zieleni, ale przy prędkości około 250 km/h nie opanował pojazdu i uderzył w Lukę spychając go na koniec stawki. Po tym incydencie Abra jechał 16., a Lucjan 9. Wkrótce u Luki wystąpiły problemy techniczne. Przez brak prądu zmuszony był zakończyć przedwcześnie rywalizację.
Lucjan szybko doszedł kierowcę Actiny w Lamborghini i dysponując szybszym tempem prowokował go do popełniania błędów. Wiedział, że na prostej nie ma podejścia, szukał więc szansy w krętej sekcji. I w końcu sprowokował błąd, przez który wspomnianego kierowcę wyniosło do zewnętrznej, po której poruszał się Lucjan. Jego Ferrari zostało zepchnięte wprost na bandę i doszło do bardzo poważnych uszkodzeń. Lucjanomobil był o ponad jedną sekundę wolniejszy na kolejnych okrążeniach. Reprezentant włoskiej motoryzacji postanowił zjechać wkrótce do alei serwisowej w celu wymiany opon, dotankowania oraz naprawy. Plan był taki, by wystartować z 84 litrami i dolać kolejne 72 litry, ale w momencie zjazdu w baku były 42 litry, więc ekipa lejąc pod kurek dolała jedynie 68 litrów. W dodatku postój trwał około 8 sekund dłużej przez wzgląd na czasochłonną naprawę. Lucjan wyjechał dopiero na 26. pozycji. Na 16. okrążeniu z alei serwisowej wyjechał Abra, tuż przed kolegą z zespołu.
Sytuacja wyglądała bardzo źle – 22. i 23. miejsca, Luka poza serwerem, do tego wysokie pozycje głównych konkurentów w klasyfikacji zespołowej. Na domiar złego zdemotywowany i rozkojarzony Abra popełniał kolejne błędy, przez co zamiast się piąć przy okazji zjazdów do pitów innych zawodników, to finalnie spadł. Lucjan z kolei jechał w wagoniku za Lamborghini, SCG i Lexusem. Damian Lempart w aucie z Sant’Agata Bolognese popełnił błąd, co wykorzystał zawodnik ForzaItalia.pl eSports Team. Analogiczna sytuacja nastąpiła z Lexusem. SCG wyprzedził po zewnętrznej w zakręcie nr 21 na 28. okrążeniu. Wkrótce zbudował przewagę kilku sekund i dochodził to Lamborghini, którego kierowca spowodował w jego Ferrari tak wielkie uszkodzenia na początku wyścigu. Niestety musiał zwolnić, by oszczędzać paliwo i bezpiecznie dojechać do mety na oparach.
Drużynowa
1. Together Esports Racing (Aston Martin)- 1475 pkt
2. ForzaItalia.pl eSports Team (Ferrari) – 1320 pkt
3. Actina Pact Black (Lamborghini) – 1279 pkt
Indywidualna
2. Abra – 410 pkt
9. Lucjan – 363 pkt
10. Luka – 349 pkt
Lucjan:
Indywidualnie jak na okoliczności, włącznie z symbolicznym przygotowaniem – dałem radę. Gdyby nie incydent z Lambo, kto wie jak wysoko bym się wspiął. Ale to bez znaczenia, bo Luka nie dojechał do mety, co kosztowało nas dobre 80 punktów straty w klasyfikacji drużynowej. To także koniec złudzeń o zdobyciu pierwszego miejsca w drużynówce. Tak jak sądziłem, 75-minutowe wyścigi będą wyjątkowo ciężkie dla Ferrari. Musimy jeździć na drugim najniższym ustawieniu skrzydła nadającym się do jazdy, bo inaczej auto staje się zbyt nieprzewidywalne. Mamy problemy z przegrzewającymi się oponami i nadmiernym zużyciem, a co za tym idzie – ograniczone możliwości taktyczne. Niewiele nam po przyzwoitych czasówkach jak w wyścigu jest ciężko kogokolwiek wyprzedzić przy wolnym napędzaniu się i niskich prędkościach maksymalnych. Mimo świetnego balansu osiągów, mamy problemy wszędzie tam, gdzie temperatury i charakterystyka toru oraz długość trwania wyścigu nie sprzyjają. A zapewne nie będą sprzyjać i na Interlagos, nie wiem jak z kolejnymi rundami. Na Bathurst jadąc za Lexusem mogłem się poczuć tak, jak w sezonie GT3 Republic of Simracers przy Mercedesach lub Lamborghini. Mimo tunelu aerodynamicznego i lepszego wyjścia na długą prostą, traciłem zamiast zyskiwać. Niektóre auta wybitnie dobrze wypadają pod względem temperatur i zużycia ogumienia, jak również paliwożerności i nieprzypadkowo zostały wybrane przez czołówkę, wbrew umniejszaniu ich konkurencyjności.
Abra:
Wczorajszy dzień można podsumować tak, że sami sobie zniszczyliśmy wyścig, w którym powinniśmy dowieźć przyzwoity wynik. Szkoda tej kolizji między mną i Luką, szczególnie z powodu całego zespołu, który powinien dalej walczyć o mistrzostwo. Jednak teraz musimy zostawić to za sobą i kontynuować współpracę jak najlepiej. Wiemy, co zrobiliśmy źle. Wyciągniemy z tego wnioski i więcej takiego błędu nie popełnimy. Niestety Luka nie ukończył wyścigu przez problemy techniczne, a ja… zaliczyłem najgorszy wyścig ligowy w mojej karierze. To w połączeniu z dobrym występem rywali sprawia, że praktycznie przestajemy się liczyć w walce o mistrzostwo. No cóż… sezon jeszcze się nie skończył. Skupiamy się teraz na Interlagos. Liczę, że za dwa tygodnie wrócimy do dobrej formy z początku sezonu i pokażemy się z dobrej strony. Obiecuję, że będziemy cisnęli do ostatniego okrążenia ostatniego wyścigu i wtedy zobaczymy, gdzie zakończymy sezon.
Luka:
Wyścig z serii tych o których chciałoby się jak najszybciej zapomnieć. Zapowiadało się nieźle, dobre tempo wyścigowe, kwalifikacyjne też na przyzwoitym poziomie. Niestety umiejętności zostały zweryfikowane podczas jazdy w tłoku. Szybko popełnione błędy, przestrzelone dohamowanie, kontakt z bandą i na domiar złego zła komunikacja przy przepuszczaniu. Jakby tego było mało, problemy techniczne i ukończenie wyścigu z zerowym stanem punktowym. Po tej rundzie najprawdopodobniej straciliśmy szanse na mistrzostwo. Nie ma co się jednak załamywać. Tydzień przerwy na ochłonięcie i wracamy walczyć dalej. Cuda się zdarzają.
Autor: Tomasz Nowak
Zdjęcia: Materiały prasowe
Goodwood Festival of Speed 2026 stał się areną prezentacji strategii Maserati, łączącej obchody stulecia logotypu…
W dniu 127. rocznicy powstania marki, Fiat oficjalnie zaprezentował dwa nowe modele: Grizzly oraz Grizzly…
Tegoroczna edycja Concours of Elegance Germany, zorganizowana 4-5 lipca w Gut Kaltenbrunn nad jeziorem Tegernsee,…
Ferrari 250 GTO o numerze podwozia 3589 GT, niegdyś wyścigowy triumfator, a później porzucony na…
Pagani odkrywa karty przed tegorocznym Goodwood Festival of Speed prezentując model Huayra 70 Derecho. To druga…
Stellantis przygotowuje specjalną edycję modelu Fiat Pandina, która ma pełnić rolę znacznie ważniejszą niż tylko…