fbpx
Napisz do nas! redakcja@forzaitalia.pl

3., 4. i 23. miejsca na Silverstone

3., 4. i 23. miejsca na Silverstone

Około godziny 22:15, w przedostatni dzień stycznia 2020 roku, zakończyła się druga punktowana runda sezonu GT3 ACLeague. Zespół ForzaItalia.pl eSports Team reprezentowali: Abra, Lucjan Próchnica i Luka. Zajęli oni analogicznie: 3., 4. i 23. miejsca.

KWALIFIKACJE

Po sesji treningowej – w której trójka naszych zawodników znalazła się w pierwszej szóstce – przyszła pora na 20-minutowe kwalifikacje. Z czasem 1:59.659 trzecie miejsce przypadło Abrze. Nieco wolniejszy Lucjan, po pokonaniu tego samego dystansu w czasie 1:59.804, znalazł się tuż za Abrą. Za to znacznie poniżej swojego potencjału pojechał Luka, zajmując 8. lokatę z czasem 2:00.199:

3. Abra – 1:59.659
4. Lucjan – 1:59.804
8. Luka – 2:00.199

WYŚCIG

Tuż po zgaśnięciu zielonych świateł, Abra wyprzedził startującego z drugiego miejsca Jakuba Charkota, który zmuszony był do obrania niekorzystnego toru jazdy, na czym również skorzystał Lucjan Próchnica. Jeszcze na pierwszym sektorze pierwszego okrążenia nasi dwaj kierowcy jechali na drugim i trzecim miejscu. Luka za to padł ofiarą nieudanego ataku w czwartym zakręcie, przez co spadł na koniec stawki. 

Nie trzeba było długo czekać na to, aby jadący na miękkiej mieszance Jakub Charkot, prowadzący Lamborghini Huracana GT3, wyprzedził zarówno Lucjana, jak i Abrę, by wkrótce wysunąć się na czoło stawki. W międzyczasie nastąpiła mała roszada między zawodnikami ForzaItalia.pl eSports Team, w efekcie której Lucjan jechał na trzeciej pozycji. Nasi dwaj kierowcy razem zjechali do alei serwisowej. Za to po wyjeździe, znaleźli się w okolicach 10. miejsca i musieli zmagać się z wolniej jadącymi kierowcami, opóźniającymi zjazd do pitu. Lucjan i Abra wyprzedzili Ferrari i BMW, by znowu jechać obok siebie. Wkrótce rozdzieliło ich Ferrari Wojciecha Łukaszka, z wyprzedzeniem którego kłopoty miał Abra. 

W międzyczasie bardzo dobre tempo na miękkiej mieszance zaprezentował Mateusz Tyszkiewicz wysuwając się na drugie miejsce. Tuż przed metą zatrzymał się Lucjan i pozwolił, by około 10-sekundowa przewaga nad Abrą stopniała, po czym dał się wyprzedzić, by samemu dojechać na miejscu tuż poza podium. Wszystko przez wzgląd na klasyfikację generalną po pierwszej rundzie, w której znacznie bardziej liczyli się Luka i Abra. 

Powtórka

https://youtu.be/ZKu3xJYxaJk 

Klasyfikacja generalna

1. ForzaItalia.pl eSports Team – 766 pkt
2. Actina Pact Black (Lamborghini) – 697 pkt
3. Together eSports Racing (Aston) – 674 pkt

1. Abra – 285 pkt
5. Lucjan – 249 pkt
9. Luka – 227 pkt

Wypowiedzi

Abra:

Tym razem mam mieszane uczucia. Z jednej strony cieszę się, że znowu udało mi się ukończyć wyścig na podium. Z drugiej wiem, że zawdzięczam to tylko i wyłącznie koledze z zespołu. Dziękuję Lucjanowi za przepuszczenie mnie – nie wszyscy zdecydowaliby się na taki gest. Naprawdę doceniam to, co zrobił. Jego zachowanie pokazuje tylko jak dobry team tworzymy i jak dobra jest atmosfera wewnątrz zespołu. Wynik mógłby być lepszy, gdyby nie pechowy wyścig Luki. Niestety taki jest sport. Wierzę, że za dwa tygodnie znowu zobaczymy najlepszą wersję tego kierowcy. Szkoda incydentu z Wojciechem Łukaszkiem – próbowałem wszystkiego, żeby w końcu go wyprzedzić i udało mi się… szkoda tylko, że nie zostawił mi miejsca w zakręcie nr 4. Niestety domknął mnie, a ja… nie mogłem zbyt wiele zrobić. Mój poprzedni manewr wyprzedzania Michała Nowakowskiego w tym samym miejscu był skuteczny, tym razem jednak doszło do pechowego incydentu. 

Lucjan:

Z ciężkim sercem oddałem trzecie miejsce Abrze. Najgorzej wylądować tuż poza podium, łatwiej byłoby zrezygnować z drugiej lokaty na rzecz trzeciej. Wielka szkoda Luki, gdyby skleił lepsze okrążenie w kwalifikacjach, w trójkę wymienialibyśmy się pozycjami na czele. Zawsze boli, gdy któryś z nas kończy na niższych miejscach. Mamy praktycznie takie samo tempo, więc w większej mierze ostateczne rezultaty to dzieło przypadku. Cieszę się ze swojego występu. Mimo braku odpowiedniego treningu, przeddzień wyścigu udało mi się drastycznie polepszyć, znaleźć właściwy tor jazdy i punkty hamowań. Runda na Silverstone pokazała, że kolejne 75-minutowe wyścigi będą bardzo ciężkie dla Ferrari ze względu na ograniczone możliwości strategiczne. Z perspektywy czasu wciąż pojechałbym taką samą taktyką na torze w Wielkiej Brytanii, ale mniej asekuracyjnie w drugiej połowie wyścigu – wtedy myślałem, że wyścig już został rozstrzygnięty. Zdaje się, że razem z Abrą mieliśmy najlepsze tempo wyścigowe spośród kierowców jadących na średniej mieszance dwa równe stinty. Mój best przypadł na 13. okrążenie, Abry – na 28.

Luka:

Zepsute kwalifikacje i tylko ósma pozycja na starcie. Abra z Lucjanem wykonali jednak świetną robotę i startowali z drugiej linii. Dało to możliwość zdobycia sporej liczby punktów i ponowną okazję odskoczenia w klasyfikacji drużynowej od reszty stawki. Start i pierwsze trzy zakręty poszły dość gładko. Niestety w nawrocie do pierwszej prostej powróciły demony przeszłości. Nie potrafię już policzyć, który to raz na pierwszym okrążeniu jestem zdejmowany strzałem w tył i spadam na koniec stawki. Wiem, że głównym założeniem projektantów marki Ferrari, jest stosowanie w ich autach legendarnej funkcji przyciągania osobniczek płci pięknej. Muszę porozmawiać z naszymi inżynierami, gdyż w moim aucie, działa on chyba zbyt mocno i przyciąga więcej, niż powinien. Próba odrabiania pozycji była mocno utrudniona przez znaczne uszkodzenia aerodynamiczne. Jazda w pełni sprawnym autem po Silverstone to niemałe wyzwanie, a uszkodzonym to bardziej taniec na lodzie niż wyścig. Szybko wykorzystany limit cięć, zaliczony przejazd karny przez aleje serwisową, wymuszona zmiana taktyki, wyjazdy poza tor itp… Szkoda, że znowu tak to wyglądało, ale taki jest motosport. Nie ma co narzekać. Dzięki dobrej postawie Abry i Lucjana nadal jesteśmy liderami i walczymy o mistrzostwo dla Forzy.

Podsumowanie poprzednich rund:

Barcelona – 16.01.2020

Autor: Tomasz Nowak

Zdjęcia: Materiały prasowe

 

Poprzedni wpis
Levante Royale pokazane podczas finałów śniegowego polo w St. Moritz
Następny wpis
Nico Rosberg przetestował Monze SP1 na Fiorano

Brak komentarzy

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

*

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Back
Udostępnij

3., 4. i 23. miejsca na Silverstone