fbpx
Napisz do nas! redakcja@forzaitalia.pl

Na Bathurst zaprzepaściliśmy szansę na zwycięstwo

Na Bathurst zaprzepaściliśmy szansę na zwycięstwo

Czwarta runda sezonu GT3 organizowanego przez ACLeague w symulatorze Assetto Corsa zostanie na długo w pamięci kierowców ForzaItalia.pl eSports Team. Lucjan zakończył rywalizację na 10. miejscu, Abra na 25, a Luka na… 10. okrążeniu. Na 4. „kółku” doszło do incydentu, w wyniku którego Abra przy prędkości około 250 km/h wyjechał na trawę, stracił przyczepność i uderzył w Lukę. Szczęśliwie obok nich przemknął Lucjan.

KWALIFIKACJE

W sesji kwalifikacyjnej nieźle poradził sobie Luka, który z czasem 2:04.384 zajął szóste miejsce. Abra był 9. (2:04.827), a Lucjan – 11. (2:04.982). 

WYŚCIG

Luka na drugim okrążeniu jechał na siódmej pozycji, a na kolejnym był 8. Na czwartym usiłował przepuścić Abrę i Lucjana, ale przez błąd komunikacyjny zjechał do lewej krawędzi, przy której poruszał się Abra. Ten z kolei próbując uniknąć kontaktu zjechał na pas zieleni, ale przy prędkości około 250 km/h nie opanował pojazdu i uderzył w Lukę spychając go na koniec stawki. Po tym incydencie Abra jechał 16., a Lucjan 9. Wkrótce u Luki wystąpiły problemy techniczne. Przez brak prądu zmuszony był zakończyć przedwcześnie rywalizację.

Lucjan szybko doszedł kierowcę Actiny w Lamborghini i dysponując szybszym tempem prowokował go do popełniania błędów. Wiedział, że na prostej nie ma podejścia, szukał więc szansy w krętej sekcji. I w końcu sprowokował błąd, przez który wspomnianego kierowcę wyniosło do zewnętrznej, po której poruszał się Lucjan. Jego Ferrari zostało zepchnięte wprost na bandę i doszło do bardzo poważnych uszkodzeń. Lucjanomobil był o ponad jedną sekundę wolniejszy na kolejnych okrążeniach. Reprezentant włoskiej motoryzacji postanowił zjechać wkrótce do alei serwisowej w celu wymiany opon, dotankowania oraz naprawy. Plan był taki, by wystartować z 84 litrami i dolać kolejne 72 litry, ale w momencie zjazdu w baku były 42 litry, więc ekipa lejąc pod kurek dolała jedynie 68 litrów. W dodatku postój trwał około 8 sekund dłużej przez wzgląd na czasochłonną naprawę. Lucjan wyjechał dopiero na 26. pozycji. Na 16. okrążeniu z alei serwisowej wyjechał Abra, tuż przed kolegą z zespołu. 

Sytuacja wyglądała bardzo źle – 22. i 23. miejsca, Luka poza serwerem, do tego wysokie pozycje głównych konkurentów w klasyfikacji zespołowej. Na domiar złego zdemotywowany i rozkojarzony Abra popełniał kolejne błędy, przez co zamiast się piąć przy okazji zjazdów do pitów innych zawodników, to finalnie spadł. Lucjan z kolei jechał w wagoniku za Lamborghini, SCG i Lexusem. Damian Lempart w aucie z Sant’Agata Bolognese popełnił błąd, co wykorzystał zawodnik ForzaItalia.pl eSports Team. Analogiczna sytuacja nastąpiła z Lexusem. SCG wyprzedził po zewnętrznej w zakręcie nr 21 na 28. okrążeniu. Wkrótce zbudował przewagę kilku sekund i dochodził to Lamborghini, którego kierowca spowodował w jego Ferrari tak wielkie uszkodzenia na początku wyścigu. Niestety musiał zwolnić, by oszczędzać paliwo i bezpiecznie dojechać do mety na oparach. 

POWTÓRKA

KLASYFIKACJA GENERALNA

Drużynowa
1. Together Esports Racing (Aston Martin)- 1475 pkt
2. ForzaItalia.pl eSports Team (Ferrari) – 1320 pkt
3. Actina Pact Black (Lamborghini) – 1279 pkt

Indywidualna
2. Abra – 410 pkt
9. Lucjan – 363 pkt
10. Luka – 349 pkt

WYPOWIEDZI

Lucjan:

Indywidualnie jak na okoliczności, włącznie z symbolicznym przygotowaniem – dałem radę. Gdyby nie incydent z Lambo, kto wie jak wysoko bym się wspiął. Ale to bez znaczenia, bo Luka nie dojechał do mety, co kosztowało nas dobre 80 punktów straty w klasyfikacji drużynowej. To także koniec złudzeń o zdobyciu pierwszego miejsca w drużynówce. Tak jak sądziłem, 75-minutowe wyścigi będą wyjątkowo ciężkie dla Ferrari. Musimy jeździć na drugim najniższym ustawieniu skrzydła nadającym się do jazdy, bo inaczej auto staje się zbyt nieprzewidywalne. Mamy problemy z przegrzewającymi się oponami i nadmiernym zużyciem, a co za tym idzie – ograniczone możliwości taktyczne. Niewiele nam po przyzwoitych czasówkach jak w wyścigu jest ciężko kogokolwiek wyprzedzić przy wolnym napędzaniu się i niskich prędkościach maksymalnych. Mimo świetnego balansu osiągów, mamy problemy wszędzie tam, gdzie temperatury i charakterystyka toru oraz długość trwania wyścigu nie sprzyjają. A zapewne nie będą sprzyjać i na Interlagos, nie wiem jak z kolejnymi rundami. Na Bathurst jadąc za Lexusem mogłem się poczuć tak, jak w sezonie GT3 Republic of Simracers przy Mercedesach lub Lamborghini. Mimo tunelu aerodynamicznego i lepszego wyjścia na długą prostą, traciłem zamiast zyskiwać. Niektóre auta wybitnie dobrze wypadają pod względem temperatur i zużycia ogumienia, jak również paliwożerności i nieprzypadkowo zostały wybrane przez czołówkę, wbrew umniejszaniu ich konkurencyjności. 

Abra:

Wczorajszy dzień można podsumować tak, że sami sobie zniszczyliśmy wyścig, w którym powinniśmy dowieźć przyzwoity wynik. Szkoda tej kolizji między mną i Luką, szczególnie z powodu całego zespołu, który powinien dalej walczyć o mistrzostwo. Jednak teraz musimy zostawić to za sobą i kontynuować współpracę jak najlepiej. Wiemy, co zrobiliśmy źle. Wyciągniemy z tego wnioski i więcej takiego błędu nie popełnimy. Niestety Luka nie ukończył wyścigu przez problemy techniczne, a ja… zaliczyłem najgorszy wyścig ligowy w mojej karierze. To w połączeniu z dobrym występem rywali sprawia, że praktycznie przestajemy się liczyć w walce o mistrzostwo. No cóż… sezon jeszcze się nie skończył. Skupiamy się teraz na Interlagos. Liczę, że za dwa tygodnie wrócimy do dobrej formy z początku sezonu i pokażemy się z dobrej strony. Obiecuję, że będziemy cisnęli do ostatniego okrążenia ostatniego wyścigu i wtedy zobaczymy, gdzie zakończymy sezon.

Luka:

Wyścig z serii tych o których chciałoby się jak najszybciej zapomnieć. Zapowiadało się nieźle, dobre tempo wyścigowe, kwalifikacyjne też na przyzwoitym poziomie. Niestety umiejętności zostały zweryfikowane podczas jazdy w tłoku. Szybko popełnione błędy, przestrzelone dohamowanie, kontakt z bandą i na domiar złego zła komunikacja przy przepuszczaniu. Jakby tego było mało, problemy techniczne i ukończenie wyścigu z zerowym stanem punktowym. Po tej rundzie najprawdopodobniej straciliśmy szanse na mistrzostwo. Nie ma co się jednak załamywać. Tydzień przerwy na ochłonięcie i wracamy walczyć dalej. Cuda się zdarzają.

PODSUMOWANIE POPRZEDNICH RUND:

  1. Barcelona – 16.01.2020
  2. Silverstone – 30.01.2020
  3. United States GP – 13.02.2020

Autor: Tomasz Nowak

Zdjęcia: Materiały prasowe

Poprzedni wpis
Pagani Huayra Roadster BC bohaterem dokumentu
Następny wpis
Uniwersytet otrzyma w spadku klasyki warte 10 mln dolarów

Brak komentarzy

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

*

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Back
Udostępnij

Na Bathurst zaprzepaściliśmy szansę na zwycięstwo