Dzisiaj odbędzie się ostatnia runda sezonu GT3, organizowanego przez Republic of Simracers w symulatorze Assetto Corsa. Wyścig rozpocznie się o godzinie 21:00, a wcześniej będą miały miejsce 20-minutowe kwalifikacje i 40-minutowy trening. Wydarzenie będzie transmitowane na żywo z komentarzem na kanale Twitch.tv.
Kierowcy ekipy Scuderia ForzaItalia.pl już od dłuższego czasu nie liczą się w klasyfikacji generalnej w walce o podium. Za to rywalizacja o mistrzowski tytuł w klasyfikacji drużynowej miała rozegrać się właśnie dziś, na australijskim torze Mount Panorama Circuit. Jednak ze względu na nieobecność Abry, jednego z trzech reprezentantów Scuderia ForzaItalia.pl Squadra Nero, szanse zostały zaprzepaszczone.
W dniu dzisiejszym wystartują Luka, Lucjan Próchnica, MrFloyd i Kocur. Zabraknie właśnie Abry i Denana. W rywalizacji weźmie udział 53 kierowców. Na serwerze Platinum różnice czasowe między pierwszym a ostatnim zawodnikiem są bardzo duże i wynoszą aż 4 sekundy. Na transmisji zobaczymy 10 Mercedesów, 6 McLarenów, 5 Lamborghini, 5 Porsche, 4 Ferrari (w barwach ForzaItalia.pl) i jednego Nissana.
Tor Bathurst należy do jednych z najbardziej wymagających. Margines błędu jest minimalny – bandy na nim wręcz przyciągają samochody. Bardzo dużo może się wydarzyć podczas wyścigu. Poniżej można obejrzeć przejazd z Luką za kierownicą.
To był pechowy sezon, szczególnie dla Luki, który mimo przyzwoitego tempa wielokrotnie rywalizację kończył w okolicach środka stawki. Za to bardzo dobre występy notował Abra, który każdorazowo dowoził pokaźną liczb punktów. Wszyscy kierowcy zespołu Squadra Nero zajmowali miejsca w pierwszej trójce – Lucjan zajął 3. miejsce na Donington Park, Luka na tej samej pozycji zameldował się na torze Spa-Francorchamps, a druga lokata przypadła Abrze na rundzie w Barcelonie.
Mimo potencjału ekipy Squadra Bianco, jego członkowie sami wykluczyli się z rywalizacji indywidualnej i zespołowej notując zbyt często nieobecności.
O nastrojach w zespole świadczy wypowiedź Lucjana:
Do dzisiejszego wyścigu podchodzimy na kompletnym luzie. I tak nie mamy o co walczyć, jedziemy dla siebie i dla zabawy, byle dowieźć jakiekolwiek punkty. To był mocno pechowy sezon, do dziś przeklinam RBR i Spa, które w dłuższej perspektywie osłabiły indywidualne morale, tym bardziej nie wzmacniając drużynowych. Jak to mawiał Luka – „potencjał jest, ale dupy nie chce się ruszyć”. Szkoda, że nie powalczymy w RoS, ale już jako zespół patrzymy się w przyszłość i zastanawiamy nad tym, w jakiej kolejnej serii wziąć udział. Zobaczymy, co będą miały do zaproponowania RoS i ACL, przy czym już teraz bierzemy udział w międzynarodowej serii ACRL, w której jest tak wysoki poziom, że na etapie prekwalifikacji trzeba się przyłożyć. Pierwsza runda za nami i była mocno owocna – na Red Bull Racing miałem o 0,7 s szybsze tempo, niż w RoS, mimo podobnych warunków pogodowych i BoP-u.
Za ten sezon słowa wdzięczności należą się Luce za przygotowywanie ustawień, a także Abrze za motywowanie nas do dowożenia wyników oraz za jego konsekwentne występy.
Autor: Tomasz Nowak
Zdjęcia: Materiały prasowe
Po fali krytyki, jaka spadła na Ferrari po prezentacji pierwszego w pełni elektrycznego modelu marki,…
W historycznej fabryce Maserati przy Viale Ciro Menotti w Modenie odbyła się ceremonia skasowania znaczka…
Ferrari może szykować powrót rozwiązania, które przez lata było jednym z symboli sportowej motoryzacji. Według…
Nowa Alfa Romeo 33 Stradale otrzymała wyróżnienie honorowe podczas XXIX edycji nagrody Compasso d’Oro ADI…
Rok 1998 był nie lada przełomem, jeśli chodzi o europejski rynek samochodowy. We Francji debiutowały…
Czy można zamknąć wspomnienie gorącego, toskańskiego popołudnia w bryle samochodu? Projektanci Alfy Romeo w latach…