Napisz do nas! redakcja@forzaitalia.pl

Hamilton trzeci, Leclerc czwarty. Ferrari odwróciło losy trudnego wyścigu

Hamilton trzeci, Leclerc czwarty. Ferrari odwróciło losy trudnego wyścigu

Kierowcy Scuderia Ferrari HP, Lewis Hamilton i Charles Leclerc, zajęli odpowiednio trzecie i czwarte miejsce w Grand Prix Bahrajnu rozegranym na torze Sepang w Malezji. Wyścig był pełen zwrotów akcji, a obaj zawodnicy musieli odrabiać straty po tym, jak decyzja o wyborze opon na start okazała się nietrafiona. Hamilton po raz szósty w sezonie stanął na podium, a dla Ferrari był to dziesiąty finisz na podium w tym sezonie. Zdobyte 27 punktów pozwoliło również włoskiej ekipie umocnić się na drugim miejscu w klasyfikacji konstruktorów.

Start zaplanowany pierwotnie na godzinę 15:00 został opóźniony o 40 minut z powodu gwałtownej burzy. Hamilton miał ruszać z drugiego pola, a Leclerc z czwartego. Po kilku okrążeniach przejechanych za samochodem bezpieczeństwa wyścig został przerwany z powodu rozległego problemu z oprogramowaniem. Ostatecznie rywalizacja rozpoczęła się o 16:30, czyli 90 minut później niż zakładano. W tym momencie deszcz już ustał, dlatego Ferrari zdecydowało się wyposażyć oba samochody SF-26 w miękkie, slickowe opony.

Decyzja szybko okazała się problemem. Tor wciąż był bardzo mokry, a Hamilton i Leclerc w pierwszych okrążeniach tracili kolejne pozycje. Dodatkowo Monakijczyk już na pierwszym okrążeniu zderzył się z Nico Hülkenbergiem, uszkadzając przednie skrzydło. Musiał zjechać do alei serwisowej po nowe skrzydło i przy okazji zmienił opony na przejściowe.

Sytuacja Ferrari zaczęła się poprawiać po pojawieniu się samochodu bezpieczeństwa na dziewiątym okrążeniu. Zbity w grupę stawkę Hamilton zaczął systematycznie odrabiać straty. Brytyjczyk wykorzystał serię manewrów wyprzedzania, dzięki którym najpierw wrócił do punktowanej dziesiątki, a następnie zaczął walczyć o czołowe pozycje. Niedługo za nim podążał Leclerc. Po przejechaniu dwóch trzecich dystansu Hamilton był piąty, a jego zespołowy partner znajdował się tuż za nim.

Końcówka ponownie przyniosła zmianę sytuacji. Zatrzymanie się na torze Alexa Albona doprowadziło do kolejnego wyjazdu samochodu bezpieczeństwa. Ferrari wykorzystało neutralizację, aby sprowadzić obu kierowców po świeże miękkie opony. Po wznowieniu rywalizacji Hamilton był czwarty, a Leclerc piąty, przy czym z wyścigu wycofał się George Russell.

Wyścig został wznowiony na 51. okrążeniu. Już na kolejnym Hamilton wyprzedził Isacka Hadjara i awansował na trzecie miejsce. O jedno okrążenie później ten sam manewr wykonał Leclerc, który również uporał się z francuskim kierowcą i ostatecznie ukończył rywalizację na czwartej pozycji. Ferrari zakończyło więc wyścig z dwoma samochodami w pierwszej czwórce, mimo bardzo trudnego początku.

Lewis Hamilton podkreślał po zakończeniu rywalizacji, że początek wyścigu postawił Ferrari w trudnej sytuacji:

Sepang to zawsze świetny tor do ścigania, ale dzisiejszy dzień z pewnością jest jednym z tych, które zapamiętam na długo. To był naprawdę wymagający wyścig i od samego początku niełatwo było nim zarządzać, ale zespół wykonał fantastyczną pracę, zachowując spokój i dobrze realizując plan po trudnej fazie otwarcia. Bardzo wcześnie znaleźliśmy się w trudnej sytuacji z powodu wyboru opon, ale wszyscy pozostali skoncentrowani i nadal naciskali. Nie poddaliśmy się, mimo że od razu powstała duża strata i krok po kroku udało nam się wrócić do walki oraz utrzymać presję aż do mety. Ukończenie wyścigu na podium po tym, jak się rozpoczął, jest naprawdę satysfakcjonujące i stanowi świetną nagrodę za ciężką pracę, determinację i odporność, które wszyscy dziś pokazali. Wielkie podziękowania również dla kibiców, którzy przez cały weekend byli niesamowici.

Charles Leclerc zwracał uwagę przede wszystkim na kontrast między pierwszą i drugą częścią wyścigu:

To był wyścig pełen wydarzeń. W pierwszej części wiele rzeczy poszło źle, a w drugiej wszystko, co mogło pójść dobrze, rzeczywiście się wydarzyło, więc powiedziałbym, że czwarte miejsce jest dziś dobrym wynikiem, biorąc pod uwagę wszystkie okoliczności. Zderzyłem się z Nico (Hülkenbergiem) na pierwszym okrążeniu, ponieważ wystartowałem na slickach, a okazało się, że tor wciąż był bardzo mokry. Wybór opon na start był trudny, ponieważ stawka była podzielona, a my mieliśmy do czynienia z mieszanymi warunkami. Wyciągniemy z dzisiejszego dnia wnioski, aby być przygotowanym, jeśli ponownie pojawią się takie warunki. Teraz jedziemy do Singapuru, więc zobaczymy, co uda nam się stamtąd przywieźć dla zespołu.

Szef zespołu Ferrari Fred Vasseur przyznał natomiast wprost, że decyzja dotycząca opon na początku wyścigu była błędna. Jego zdaniem końcowy rezultat jest dobry przede wszystkim dlatego, że kierowcy i zespół zdołali odrobić bardzo dużą stratę:

Ogólnie nasz wynik jest dobry, szczególnie biorąc pod uwagę, w jakiej sytuacji znajdowaliśmy się pod koniec pierwszego okrążenia. Ukończenie wyścigu na trzecim i czwartym miejscu po spadku na koniec stawki to bardzo mocny powrót w wykonaniu całego zespołu. Wybór opon na polach startowych był trudny: w takich warunkach można oceniać sytuację wyłącznie na podstawie tego, co widać wokół siebie na polach startowych i w alei serwisowej. Nie mieliśmy pełnego obrazu sytuacji na torze i ostatecznie podjęliśmy złą decyzję. Wszystko dokładnie przeanalizujemy i upewnimy się, że wyciągniemy z tego wnioski na przyszłość. Od tego momentu zachowaliśmy spokój, dobrze realizowaliśmy plan i podejmowaliśmy właściwe decyzje. Strategia zadziałała zgodnie z założeniami, nasze tempo było dobre, a Lewis i Charles wykonali świetną pracę, zarządzając oponami podczas przebijania się przez stawkę. Wyścig Charlesa był jeszcze trudniejszy ze względu na konieczność zjazdu do alei serwisowej po pierwszym okrążeniu w celu wymiany przedniego skrzydła po kolizji, co sprawia, że jego powrót na czwarte miejsce jest szczególnie wart odnotowania. Zdobyliśmy dobre punkty, wywalczyliśmy kolejne podium i pokazaliśmy dobre tempo w trudnych warunkach.

Formuła 1 nie daje jednak zespołom wiele czasu na odpoczynek. Kolejnym przystankiem w kalendarzu będzie Singapur, gdzie w przyszłą niedzielę odbędzie się 17. wyścig sezonu. Rywalizacja na ulicznym torze Marina Bay będzie kolejną okazją dla Ferrari do walki o punkty i podium.

Autor: Tomasz Nowak

Zdjęcia: Materiały prasowe

Previous post
Abarth i Breil świętują 50 lat Fiata 131 Abarth Rally. Powstał limitowany chronograf
Next post
Nowy Fiat Argo X nadchodzi. Producent stawia na charakterystyczne światła

No Comment

Leave a reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*

*

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Back
SHARE

Hamilton trzeci, Leclerc czwarty. Ferrari odwróciło losy trudnego wyścigu