Po 24 godzinach i 750 okrążeniach ekipa Lamborghini Huracan GT3 zdobyła pierwsze miejsce w 56. edycji słynnego wyścigu długodystansowego na Daytona International Speedway.
Austriacki zespół nr 11 – Grasser Racing Team – zdominował kategorię GTD (Gran Turismo Daytona). Za kierownicą Huracana usiedli: kierowca testowy Lamborghini Mirko Bortolotti, Rik Breukers, Franck Perera i Rolf Ineichen. To pierwsze w historii włoskiego producenta zwycięstwo w prestiżowym wyścigu 24 Hours of Daytona, które udało się urzeczywistnić zaledwie 3 lata od pierwszego udziału w tych zawodach.
Podium uzupełnił zespół nr 48, Paul Miller Racing, w składzie: Andrea Caldarelli (kierowca fabryczny Lamborghini), Bryan Sellers, Madison Snow i Brice Miller. Wspomniani kierowcy dowieźli trzecie miejsce do mety w Lamborghini Huracanie GT3.

Stefano Domenicali, dyrektor generalny Automobili Lamborghini, nie ukrywał swojego zadowolenia z bardzo dobrych rezultatów osiągniętych przez oba zespoły:
Przede wszystkim chciałbym pogratulować Grasser Racing Team i Paul Miller Racing Team za ten niezwykły wynik. Pierwsze i trzecie miejsce w klasie GTD, w jednym z najbardziej znanych wyścigów wytrzymałościowych na świecie, to coś wyjątkowego. Kierowcy wykonali fantastyczną robotę i pokazali się z bardzo dobrej strony. Szczególne podziękowania należą się całemu zespołowi Lamborghini Squadra Corse, od naszego dyrektora technicznego Maurizio Reggianiego po szefa działu ds. sportów motorowych, Giorgio Sanna oraz wszystkim tym, którzy codziennie z pasją pracują na sukces firmy z Sant’ Agata Bolognese, której samochodami ścigają się kierowcy na całym świecie. Byłem szczególnie zadowolony widząc powiewającą flagę Włoch na podium na Florydzie. Stany Zjednoczone są dla nas rynkiem referencyjnym, dlatego osiągnięcie tak ważnego zwycięstwa w USA daje nam impuls do dalszej pracy, zarówno w dziedzinie sportów motorowych, jak i innych produktów.
Dyrektorowi generalnemu wtórował Giorgio Sanna, szef działu ds. sportów motorowych:
Rozpoczęliśmy sezon od historycznego zwycięstwa dla firmy. To był ciężki wyścig, który udowodnił nienaganne osiągi i niezawodność Lamborghini Huracán GT3 i chciałbym podziękować zespołowi Grasser Racing Team i naszym kierowcom za wyjątkowe wyniki.

Lamborghini Huracan GT3
Lamborghini Huracán GT3 jest wyposażony w podwozie wykonane z aluminium i włókna węglowego, a także w pełni zintegrowaną klatkę, zgodną z regulacjami FIA. Rama nośna została zmodyfikowana zarówno z przodu jak i z tyłu, aby pomieścić wysokowydajną chłodnicę, a także poprawić położenie skrzyni biegów, poprawiając jednocześnie aerodynamikę. Masa własna wynosi 1239 kg, przy rozłożeniu w proporcjach 42/58 (przód/tył).
Nadwozie składa się z materiałów kompozytowych i wraz z aerodynamiką zostało opracowane we współpracy z Dallara Engineering przy bezpośrednim udziale założyciela firmy – Giana Paolo Dallary. Aerodynamikę dostrojono tak, aby zapewnić optymalny przepływ powietrza oraz maksymalną przyczepność i trakcję w każdych warunkach na asfalcie. Efektywność została poprawiona dzięki regulowanym tylnemu skrzydłu i przedniemu dyfuzorowi. Zmiany zaowocowały także lepszym chłodzeniem układu hamulcowego.

Huracana GT3 napędza silnik V10 z bezpośrednim wtryskiem paliwa, który pochodzi z drogowego modelu. Zastosowano sterownik Bosch Motorsport, odpowiadający także za kontrolę trakcji, skrzynię biegów i wyświetlacz TFT. Wszystkie przewody i złącza zostały zaprojektowane specjalnie do wyścigów. Jednostka współpracuje z sześciobiegową skrzynią sekwencyjną.
Na układ hamulcowy składają się stalowe tarcze w wymiarach 380×34 mm z przodu i 355×32 mm z tyłu oraz ABS firmy Bosch. System można dostosować na jedno z 12 ustawień – wszystko z pozycji wielofunkcyjnej kierownicy, podobnie jak z kontrolą trakcji.
Aerodynamika w Huracanie Performante
Spośród drogowych samochodów, to właśnie Lamborghini Huracan w topowej odmianie Performante może pochwalić się niezwykle zaawansowaną aerodynamiką. Nic zatem dziwnego, że tak skrupulatnie dopracowany samochód został doceniony m.in. przez Top Gear i Chrisa Harrisa.
Autor: Tomasz Nowak
Zdjęcia: Materiały prasowe
No Comment