Napisz do nas! redakcja@forzaitalia.pl

Clarkson testował Maserati Grecale: sceptycyzm zamienił się w uznanie

Clarkson testował Maserati Grecale: sceptycyzm zamienił się w uznanie

Jeremy Clarkson w swoim najnowszym teście przyznał, że już dawno żaden samochód go nie zaskoczył tak bardzo, jak Maserati Grecale. Co ciekawe, początek tej historii wcale nie zapowiadał pozytywnego finału – wręcz przeciwnie.

Dziennikarz otwarcie przyznał, że nie czekał na spotkanie z tym modelem. Wspomina swoje dziecięce zauroczenie marką Maserati, podkreślając jej wyjątkowy status: „Maserati, być może nawet bardziej niż Ferrari, jest motoryzacyjnym królem Włoch. To nazwa, która wywołuje ślinotok u starszego mężczyzny”. Jednocześnie dodał, że sama idea tygodnia spędzonego z Grecale nie wzbudzała w nim większych emocji.

Na pierwszy rzut oka SUV Maserati nie zrobił na nim dobrego wrażenia. Clarkson opisał jego wygląd jako „napompowany i nudny” sugerując, że łatwo pomylić go z wieloma innymi współczesnymi SUV-ami. Krytycznie odniósł się też do samego sensu istnienia modelu, podważając decyzję o zastosowaniu zmodyfikowanego silnika V6 zamiast jednostki znanej z Alfy Romeo. Jak ironicznie zauważył, mogło to wynikać bardziej z kalkulacji księgowych niż z inżynierskiej pasji.

Dodatkowo jego egzemplarz testowy wyróżniał się lakierem w odcieniu przypominającym żółtko jajka – opcją kosztującą kilka tysięcy funtów, której Clarkson zdecydowanie nie poleca. W jego opinii kolor ten sprawia, że auto w realnym świecie wygląda groteskowo, a przechodnie mogą brać je za zwykłą Toyotę.

Mimo tych wszystkich zastrzeżeń rzeczywistość szybko zweryfikowała uprzedzenia. Clarkson przyznał:

Minęło sporo czasu, odkąd jakiś samochód mnie zaskoczył, ale ten to zrobił, głównie dlatego, że jest po prostu niesamowicie komfortowy.

To właśnie komfort okazuje się największym atutem Grecale – auto płynnie „sunie” po drodze i skutecznie izoluje kierowcę od nierówności. Dziennikarz odniósł się także do krytyki ze strony innych recenzentów, którzy zarzucają modelowi zbyt miękkie zawieszenie. Jego zdaniem jest to jednak chybiony argument: „To SUV. Kto w ogóle będzie go prowadził na granicy możliwości?”.

W praktyce, jak podkreśla, samochód doskonale radzi sobie nawet z dziurawymi drogami, a komfort jazdy jest wystarczającym powodem, by rozważyć jego zakup. Kolejnym zaskoczeniem jest poziom wyciszenia. Clarkson zauważył, że nawet przy dynamicznym przyspieszaniu silnik pozostaje niemal niesłyszalny, a jedynym wyraźnym dźwiękiem jest charakterystyczny odgłos układu wydechowego. W tym kontekście sceptycznie odnosi się do planów stworzenia wersji elektrycznej:

Tworzenie elektrycznej wersji byłoby jak robienie elektrycznej wersji letniego dnia.

Wnętrze również zbiera pozytywne oceny. Clarkson chwali zarówno jakość wykonania, jak i przestronność kabiny oraz bagażnika. Zwraca uwagę na charakterystyczny dla Maserati zegar – tym razem w formie cyfrowego wyświetlacza stylizowanego na analogowy – który może pokazywać m.in. przeciążenia.

Nie obyło się jednak bez wad. Jedną z nich są dźwięki kierunkowskazów, które – jak opisał – przypominają syreny francuskiej policji z lat 70. Krytykował też dwuekranowy system sterowania, gdzie dolny panel odpowiada za klimatyzację. Jego zdaniem łatwo przypadkowo aktywować niechciane funkcje, co bywa irytujące. Mimo tych niedogodności Clarkson traktuje je jako drobiazgi. Porównuje je do much na pikniku – irytujących, ale nie na tyle, by zepsuć całą przyjemność.

Na koniec pojawiło się jeszcze jedno zaskoczenie – cena. Testowany egzemplarz kosztował około 113 tysięcy funtów, co – zdaniem Clarksona – jest kwotą niższą niż można by się spodziewać po tej klasie auta. Jeszcze większe wrażenie robi fakt, że bazowa wersja hybrydowa kosztuje poniżej 60 tysięcy funtów.

Ostateczna ocena jest więc wyraźnie pozytywna, choć nie bez zastrzeżeń. Clarkson przyznał, że jego sceptycyzm został przełamany, a Grecale okazał się „znakomitym samochodem”, głównie dzięki komfortowi i codziennej użyteczności – nawet jeśli, jego zdaniem, nie dorównuje dawnym Maserati pod względem stylu i charakteru.

Autor: Tomasz Nowak

Zdjęcia: Materiały prasowe

Previous post
Design, który przekonał jury i kierowców. Grande Panda triumfuje w AUTOBEST 2026
Next post
Totem GT Electric „Zeal 01” – retro design i 590 KM w ciszy

No Comment

Leave a reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*

*

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Back
SHARE

Clarkson testował Maserati Grecale: sceptycyzm zamienił się w uznanie