Pod koniec listopada 2021 roku Chris Harris miał okazję jeździć Ferrari 812 Competizione na torze Fiorano we Włoszech.
812 w najmocniejszej odmianie Competizione zadebiutowało w maju 2021 roku w dwóch wariantach nadwoziowych – coupe i kabriolet. Ten drugi nosi nazwę Competizione A. Oba auta wyróżniają się mocniejszą jednostką napędową – inżynierowie z 6,5-litrowego silnika V12 wykrzesali dodatkowe 30 KM, dzięki czemu moc maksymalna podskoczyła do 830 KM. Niższy jest za to moment obrotowy – zamiast 717 do dyspozycji jest 695 Nm. Biegami żongluje dwusprzęgłowa przekładnia 7-biegowa, szybsza o 5% w stosunku do tej wykorzystywanej w zwykłym 812. Sprint od 0 do 100 km/h trwa 2,85 s, a prędkość maksymalna wynosi 340 km/h.
A jakie wrażenia ten pojazd zapewnia za kierownicą? O tym opowiedział Chris Harris:
Trakcja przeciwstawia się wszelkim oczekiwaniom, jakie można mieć względem samochodu z silnikiem z przodu i tylnym napędzie – po prostu ten samochód nie powinien mieć tak dobrej trakcji. 812 Competizione jest niewiarygodnie łatwe w prowadzeniu – całe to szaleństwo kontrolujesz prawą stopą – mimo to panowanie nad autem przychodzi z łatwością. Jestem przestraszony i lękliwy, ale kiedy wpadam w nadsterowność wystarczy, że zdam się na instynkt. Silnik jest poza jakąkolwiek skalą – jak oni to auto sprzedają z gwarancją, tego nie wiem?
Autor: Tomasz Nowak
Zdjęcia: Materiały prasowe
No Comment