Koncern Stellantis wstrzymał import modeli Fiat 500e oraz Abarth 500e do Australii. Decyzja ta oznacza całkowite zakończenie dostaw samochodów osobowych tej marki na tamtejszy rynek.
Problemem od debiutu była polityka cenowa. Podstawowy Fiat 500e kosztował od 52 500 dolarów australijskich (ok. 36 800 USD), a Abarth 500e startował od 58 990 dolarów australijskich (ok. 41 300 USD). Kwoty te dorównywały większym SUV-om, co w zderzeniu z napływem tańszych aut z Chin drastycznie ograniczyło popyt.
Nawet drastyczne obniżki cen, sięgające w jednostkowych przypadkach ponad 20 000 dolarów australijskich, nie zdołały ożywić sprzedaży. Według serwisu Drive pięciu dealerów aut osobowych Fiata od dłuższego czasu nie otrzymywało nowych przydziałów modelu 500e, podczas gdy sieć pojazdów użytkowych Fiat Professional liczy 14 placówek.
W pierwszej połowie 2026 roku sprzedaż Fiata w Australii spadła o 30 procent rok do roku, zamykając się na liczbie 144 egzemplarzy. W czerwcu klienci odebrali zaledwie 13 sztuk. Dla kontrastu dane serwisu Car Sales wskazują, że w tym samym miesiącu Ferrari znalazło 16 nabywców, a Lamborghini 18. Oznacza to, że marki supersamochodów sprzedały, odpowiednio, o 23 i 38 procent więcej pojazdów niż Fiat.
Obecnie w salonach mogą znajdować się jedynie pojedyncze egzemplarze spalinowego Fiata 500 oraz Abartha 695 z wygaszanych zapasów. W ofercie pozostają wyłącznie auta dostawcze: Scudo oraz Ducato.
Przedstawiciele Stellantisa utrzymują, że analizują przyszłe możliwości produktowe i wspierają dotychczasowych klientów oraz sieć dealerską. W oficjalnym komunikacie koncern podkreślił:
W ramach trwającego procesu planowania portfolio i produktów Stellantis Australia, dostępność poszczególnych modeli może z czasem ulegać zmianom, ponieważ oceniamy popyt na rynku oraz przyszłe możliwości produktowe. Nadal koncentrujemy się na tym, aby pojazdy, które sprowadzamy do Australii, spełniały oczekiwania klientów.
Kondycja Fiata wpisuje się w szerszy kryzys Stellantisa na Antypodach. Na początku miesiąca Peugeot zakończył współpracę z lokalnym dystrybutorem Inchcape na rzecz bezpośredniej kontroli koncernu, jednocześnie likwidując flotę aut prasowych. Sprzedaż Peugeota zanotowała spadek o ponad 32 procent, co uwidacznia bezradność europejskich marek wobec chińskiej konkurencji. Dalsza obecność Fiata w Australii zależy od decyzji zarządu o opłacalności utrzymywania samej sieci dystrybucji aut dostawczych.
Autor: Tomasz Nowak
Zdjęcia: Materiały prasowe
No Comment