Zaprezentowany w 2023 roku podczas Monterey Car Week koncept był zapowiedzią pierwszego modelu marki, który miał całkowicie porzucić silnik spalinowy. Plany dotyczące produkcyjnej wersji samochodu uległy jednak zmianie. Gdy Lanzador trafi do sprzedaży pod koniec tej dekady, zamiast napędu wyłącznie elektrycznego otrzyma układ hybrydowy typu plug-in (PHEV).
O zmianie strategii Lamborghini mówił już wcześniej Stephan Winkelmann. Szef włoskiej marki określił przejście na hybrydę plug-in jako „właściwą drogę”. Teraz, podczas Monterey Car Week, w rozmowie z serwisem CarBuzz 61-letni prezes przekazał, że decyzja spotkała się z pozytywnym odbiorem klientów. Stephan Winkelmann powiedział:
Zdecydowaliśmy się zmienić Lanzadora z samochodu w pełni elektrycznego na hybrydę plug-in i zostało to bardzo dobrze przyjęte przez klientów. Są z tego bardzo zadowoleni.
Taka reakcja nie powinna być szczególnym zaskoczeniem. Lamborghini od pewnego czasu otwarcie przyznaje, że zainteresowanie samochodem elektrycznym wśród jego klientów jest niewielkie. Winkelmann mówił wcześniej, że zainteresowanie elektrycznym Lamborghini jest „bliskie zeru”, a samochody elektryczne określał jako „drogie hobby”. Z podobnych powodów zmieniono również plany dotyczące kolejnej generacji Urusa. SUV nie będzie już rozwijany jako model w pełni elektryczny, lecz – podobnie jak obecna generacja – ma korzystać z napędu hybrydowego typu plug-in.
Na razie Lamborghini nie ujawnia szczegółów technicznych Lanzadora. Można jednak spodziewać się wykorzystania rozwiązań, które marka stosuje już w swoich innych hybrydach. Przykładem jest Urus SE Performante, w którym 4-litrowy silnik V8 biturbo współpracuje z jednostką elektryczną. Taki zestaw rozwija 800 KM i 1000 Nm maksymalnego momentu obrotowego.
Przeniesienie tego rozwiązania do Lanzadora nie będzie jednak prostą operacją. Samochód od początku projektowano jako model całkowicie elektryczny, a więc jego konstrukcja i rozmieszczenie podzespołów zostały opracowane z myślą o innym układzie napędowym. Umieszczenie silnika spalinowego, dodatkowych elementów układu hybrydowego i niezbędnego osprzętu może wymagać znacznych zmian konstrukcyjnych. Lamborghini ma jednak na to czas, ponieważ produkcyjna wersja Lanzadora pojawi się dopiero za kilka lat.
Z punktu widzenia marki hybryda plug-in stanowi kompromis między oczekiwaniami klientów a wymaganiami dotyczącymi emisji. Samochód nadal będzie mógł korzystać z silnika spalinowego, który dla części nabywców Lamborghini pozostaje istotnym elementem charakteru auta, a jednocześnie napęd elektryczny pozwoli ograniczyć zużycie paliwa i emisję w określonych warunkach.
Lanzador będzie więc kolejnym Lamborghini z napędem PHEV, dołączając do Urusa, Temerario i Revuelto. O ile producent rzeczywiście utrzyma obecny kierunek, czwarty model w gamie nie stanie się elektrycznym eksperymentem, który zapowiadał koncept z 2023 roku. Zamiast tego Lamborghini postawi na rozwiązanie znane już z pozostałych modeli marki – i, zdaniem producenta, znacznie lepiej odpowiadające oczekiwaniom jego klientów.
Autor: Tomasz Nowak
Zdjęcia: Materiały prasowe
No Comment