Ferrari Enzo należy do najbardziej rozpoznawalnych modeli włoskiej marki z początku XXI wieku, ale egzemplarz, który trafił do oferty RM Sotheby’s, wyróżnia się na tle pozostałych przede wszystkim kolorem. Samochód został zamówiony jako nowy w matowym odcieniu Nero Opaco i – według informacji zawartych w dokumentacji sprzedażowej – jest jedynym Enzo, który opuścił fabrykę Ferrari w takim wykończeniu. Co więcej, pierwszym właścicielem był członek rodziny sułtana Brunei.
Budowę samochodu rozpoczęto 8 czerwca 2004 roku, a ukończono w październiku tego samego roku. Enzo otrzymało wówczas matowy lakier Matte Nero Opaco, zestawiony z czarną skórzaną tapicerką. Wnętrze uzupełniały czerwone tarcze zegarów oraz fotele w dużym rozmiarze.
W przypadku Enzo najbardziej rozpowszechnionym kolorem było Rosso Corsa, za nim plasowały się Giallo Modena i Nero. Ferrari oferowało jednak klientom zamawiającym ten model większą swobodę w wyborze wykończenia niż wcześniej, a niektóre samochody otrzymywały kolory spoza standardowej palety. Matowe lakiery nie były wówczas jeszcze powszechne, dlatego wybór Nero Opaco należał do dość nietypowych decyzji.
Nieprzypadkowo właśnie rodzina sułtana Brunei zdecydowała się na takie zamówienie. Jej członkowie od lat słynęli z zamawiania samochodów wykonywanych na indywidualne zamówienie oraz fabrycznych, jednorazowych wersji u europejskich producentów. Enzo miało stacjonować w londyńskiej rezydencji rodziny. Samochód pojawiał się od czasu do czasu na ulicach Hampstead, Mayfair i Knightsbridge, a później został przewieziony do regionu Azji i Pacyfiku.

Sama sylwetka Enzo była zresztą wystarczająco charakterystyczna, by przyciągać uwagę. Za projekt nadwozia odpowiadało studio Pininfarina, a autorem projektu był Ken Okuyama. Matowe wykończenie dodatkowo zmieniało odbiór samochodu, odróżniając go od zdecydowanej większości Enzo w tradycyjnych, połyskliwych kolorach.
W 2022 roku samochód wrócił do Europy i trafił do Carrozzeria Zanasi. To firma, która zajmuje się m.in. samochodami Ferrari kierowanymi do programów specjalnych i indywidualizacji. Zakres prac przy Enzo był szeroki, a łączna wartość faktur przekroczyła 110 tys. euro.
Renowacja miała przede wszystkim charakter kosmetyczny. Wymieniono między innymi charakterystyczne dla starszych Ferrari „lepkie” przełączniki, przednie i tylne reflektory oraz szybę tylnej pokrywy silnika. Samochód otrzymał również pełne ponowne lakierowanie w oryginalnym kolorze Nero Opaco. Według dokumentacji przywrócono w ten sposób wygląd samochodu zgodny z jego pierwotną specyfikacją.
W tym samym roku Enzo zostało sprzedane obecnemu konsygnatorowi za pośrednictwem RM Sotheby’s, po czym trafiło do Kanady. Samochód pozostawał tam przechowywany w dobrym stanie. W momencie przygotowywania katalogu aukcyjnego licznik wskazywał 5763 km od nowości.

Obsługą techniczną zajmowały się warsztaty Ron Tonkin Gran Turismo oraz Ferrari of Vancouver. W sierpniu 2024 roku, przy przebiegu 5742 km, w Ron Tonkin Gran Turismo wymieniono sprzęgło, obie pompy paliwa oraz uszczelkę pokrywy zaworów po lewej stronie silnika. Od tego czasu samochód przejechał już tylko niewielki dystans.
Niewielki przebieg jest jednym z istotnych czynników wpływających dziś na ceny Enzo, podobnie jak nietypowa specyfikacja kolorystyczna. Ten egzemplarz łączy oba te elementy – ma przebieg poniżej 6000 km i został zamówiony w wyjątkowym, matowym kolorze.
W materiałach przygotowanych do sprzedaży sprzedający określa samochód jako jeden z najbardziej pożądanych Enzo. To oczywiście ocena marketingowa, choć trudno zaprzeczyć, że połączenie fabrycznego Nero Opaco, historii związanej z rodziną sułtana Brunei, zachowanej oryginalnej konfiguracji oraz niskiego przebiegu czyni ten egzemplarz nietypowym. Samochód zachował oryginalne nadwozie, silnik, skrzynię biegów i podwozie, a w 2022 roku otrzymał również certyfikat Ferrari Classiche.
Cena nie została podana – RM Sotheby’s określa ją jako „Estimate Available Upon Request”. Sprzedaż ma jednak dodatkowe kwestie formalne. Samochód znajduje się obecnie w Kanadzie na zasadzie czasowego importu celnego, ale jest zarejestrowany w Nowej Zelandii. Oznacza to, że przyszły właściciel będzie musiał pokryć należności celne, podatki, opłaty rejestracyjne i inne koszty wymagane w jego jurysdykcji.

W przypadku nabywcy ze Stanów Zjednoczonych sytuacja jest bardziej złożona. Ponieważ samochód ma ponad 21, ale mniej niż 25 lat, przed jego rejestracją w USA konieczne będzie przeprowadzenie odpowiedniej procedury federalizacji, oprócz ewentualnych ceł, podatków i opłat związanych z importem.
Zdaniem organizatora sprzedaży właśnie połączenie niskiego przebiegu i nietypowego koloru sprawia, że samochód może zainteresować kolekcjonerów Ferrari. Niezależnie od tych marketingowych ocen, fabryczne matowe Nero Opaco, historia pierwszego właściciela i zachowanie oryginalnych kluczowych podzespołów rzeczywiście wyróżniają to Enzo na tle znacznie większej grupy egzemplarzy wykończonych w bardziej typowych kolorach.
Autor: Tomasz Nowak
Zdjęcia: Materiały prasowe
No Comment