Obecny mistrz świata Formuły 1 – Lewis Hamilton – jest zdania, że nawet gdyby miał teraz zakończyć przygodę z królową motorsportu, mając za sobą starty wyłącznie w ekipach Mclarena i Mercedesa, byłby w pełni usatysfakcjonowany.
Pięciokrotny mistrz świata ścigał się dla Mercedesa od kiedy przeszedł z McLarena w 2013 roku. Jego obecna umowa wygaśnie wraz z zakończeniem przyszłego sezonu. Pomimo sukcesów w barwach niemieckiego producenta, Lewis w ostatnich latach był związany z Ferrari:
Kiedy jeździsz dla Mercedesa musisz to postrzegać tak, że jesteś częścią rodziny na całe życie. Mógłbym zakończyć swoją karierę w tym momencie i być zadowolony. A w międzyczasie jeździłbym Ferrari po drogach publicznych. A czy będę czuł się źle z tym, że nigdy nie jeździłem w barwach Scuderii? Ciężko rozważać na takie tematy. Uwielbiam kolor bolidów Ferrari, można dostrzec pasję fanów, zespołu, nawet wtedy, gdy ich zawodnicy kończą rywalizację poza podium – to coś wyjątkowego. Niektóre rzeczy mają się potoczyć tak, a nie inaczej i nie wiem jaki jest mój plan na przyszłość. Czas pokaże. Doceniam Mercedesa za swoją lojalność wobec kierowców – jeśli jesteś częścią ich historii, oni zaopiekują się tobą. Nie mam w planach odejścia, ale uważam, że Ferrari mogłoby być jedną z opcji. Ilekroć jestem na torze Monza, wielu fanów Ferrari prosi mnie o to, bym dołączył do ich ukochanego zespołu. Dostaję wiele wiadomości od Tifosi, którzy piszą: „jestem fanem Ferrari, ale cię szanuję”. Scuderia nie sięgnęła po mistrzostwo świata od 2007 roku, wszyscy fani pragną odniesienia sukcesu. Jestem pewien, że ma to związek z tym, że to ja wygrywałem mistrzostwa w ostatnich latach. Obecnie mają dwóch wspaniałych kierowców i jestem pewien, że są zadowoleni ze swojej młodej gwiazdy. Z niecierpliwością będę śledzić rozwój Leclerca.
Scuderia Ferrari do udanych może zaliczyć dwie ostatnie rundy, które odbyły sięna torze Monza i Spa. W obu wyścigach pierwsze miejsce zgarnął właśnie Charles Leclerc.
Autor: Tomasz Nowak
Zdjęcia: Materiały prasowe
No Comment