Kilka tygodni temu na włoskim torze Fiorano Charles Leclerc poprowadził bolid Formuły 1 Ferrari z 1967 roku – model 312 F1, noszący przydomek Spaghetti.
Nawiązanie do włoskiej potrawy wynika ze skomplikowanego układu wydechowego, przypominającego właśnie spaghetti. Rury wystające ponad górną część 48-zaworowego silnika V60° o mocy 410 KM zostały pomalowane na biało, co tylko wzmacnia analogię.
Co ciekawe, tor Fiorano jest tylko kilka lat młodszy od samochodu – obiekt należący do Ferrari został oficjalnie otwarty 50 lat temu w 1972 roku. Z kolei w latach 1966-1969 pojazdem ścigali się takie sławy, jak m.in.: Ludovico Scarfiotti, Lorenzo Bandini, Andrea De Adamich, Chris Amon, Jacky Ickx, Derek Bell i John Surtees. Co prawda bolid wygrał tylko trzy razy, ale i tak odegrał bardzo istotną rolę w historii Ferrari – był pierwszym samochodem F1 wyposażonym w tylne skrzydło.

Obecny właściciel samochodu poprosił dział Ferrari Classiche o całkowitą przebudowę do oryginalnej specyfikacji, włącznie z jego silnikiem Tipo 242C, aby mógł brać udział w wyścigach historycznych. Kiedy prace zostały zakończone, dział wezwał Leclerca do przeprowadzenia testu 312 F1. Obecny kierowca F1 powoli odhacza kolejne legendarne, klasyczne pojazdy Ferrari, którymi jeździł – wcześniej prowadził m.in.: 375 F1 z 1951 roku, 312 T z 1975 roku i 312 T4 z 1979 roku. Jest to zadanie, które nigdy mu się nie nudzi – przynajmniej sam tak twierdzi:
Jestem bardzo szczęśliwy, że miałem taką możliwość. Przejście z mojego obecnego F1-75 do tego 312 F1 jest jak transfer do zupełnie innego sportu, chociaż emocje, jakie czerpiesz z jazdy jakimkolwiek Ferrari, są zawsze takie same. Ale naprawdę podobało mi się wszystko w tym bolidzie.
Autor: Tomasz Nowak
Zdjęcia: Materiały prasowe
No Comment