Włoski producent z Maranello poinformował o planach pozbycia się ze swoich systemów multimedialnych nawigacji. Powód jest prosty: smartfony w połączeniu z Apple CarPlay lub Android Audio.
Przez wiele lat posiadanie samochodu z nawigacją było luksusem. Z czasem rozwiązanie to stawało się coraz bardziej powszechnie dostępne, aż w końcu zawitało do przystępnych cenowo pojazdów. Jednak pojawienie się Apple CarPlay i Android Auto w dużej mierze sprawiło, że takie systemy stały się po prostu zbędne. Wielu użytkowników nigdy nie korzystało z wbudowanych systemów nawigacji w swoich pojazdach, preferując rozwiązania dostępne za pomocą odpowiednich aplikacji w smartfonach.
Ferrari zrezygnuje z nawigacji w swoich samochodach zaczynając od Purosangue i kończąc na nowym 12Cilindri. Podczas niedawnej rozmowy z australijskimi mediami, szef marketingu produktowego Ferrari Emanuele Carando wyjaśnił, dlaczego firma postanowiła podjąć właśnie takie kroki:
Zrobiliśmy to, ponieważ uważamy, że telefon to najbardziej przyjazna dla użytkownika możliwość i najlepiej aktualizowany system. Nasze samochody nie są używane na co dzień i nie chcemy, aby nasi klienci uczyli się za każdym razem, gdy jeżdżą swoim Ferrari, jakiego rodzaju systemu muszą używać. Mają swój telefon, mają swoje Apple i Google Maps lub cokolwiek innego. Więc są to najbardziej przydatne rzeczy, których mogą używać w każdym samochodzie.
Przy okazji przedstawiciel Ferrari wypowiedział się na temat dość specyficznego przeznaczenia oferowanych przez włoską markę samochodów. Są one raczej używane odświętnie, co stanowiło dodatkowy argument podczas rozważań na temat przyszłości wbudowanego systemu nawigacji.
Autor: Tomasz Nowak
Zdjęcia: Materiały prasowe
No Comment