Napisz do nas! redakcja@forzaitalia.pl

Ferrari tuż za podium w Portimão. Lamborghini z dala od czołówki

Ferrari tuż za podium w Portimão. Lamborghini z dala od czołówki

Sezon 2026 serii GT World Challenge Europe Endurance Cup dobiegł końca na portugalskim torze Portimão. W finałowym, trzygodzinnym wyścigu zwycięstwo odniósł Mercedes-AMG Team GetSpeed, ale z perspektywy włoskiej motoryzacji uwagę zwróciły przede wszystkim wyniki Ferrari i Lamborghini. Ferrari 296 GT3 EVO zespołu Selected Car Racing zajęło czwarte miejsce w klasyfikacji generalnej i wygrało Gold Cup, natomiast fabryczne zaplecze Lamborghini nie miało powodów do zadowolenia. Samochody marki z Sant’Agata Bolognese uplasowały się daleko za czołówką, a oba zakończyły rywalizację przedwcześnie.

Mercedes-AMG Team GetSpeed przypieczętował finał sezonu zwycięstwem po zaciętej, trzygodzinnej rywalizacji, która zakończyła się już po zmroku. Niemiecka ekipa sięgnęła po pierwszą wygraną w historii swojego startu w Endurance Cup, a dla Mercedesa-AMG było to już 12. zwycięstwo w tej kategorii. Maximilian Götz po raz pierwszy od finałowej rundy sezonu 2013 odniósł zwycięstwo w klasyfikacji generalnej, natomiast jego zespołowi koledzy Fabian Schiller i Ralf Aron, po raz pierwszy stanęli na najwyższym stopniu podium.

Drugie i trzecie miejsce przypadły Porsche. Ekipa Lionspeed GP ukończyła wyścig na drugiej pozycji, przed samochodem Boutsen VDS. Tuż za nimi finiszowało Ferrari 296 GT3 EVO z numerem 71, wystawione przez Selected Car Racing. Frederik Schandorff, Malte Ebdrup i Simon Birch przejechali 94 okrążenia, tracąc do zwycięskiej załogi 7,692 sekundy. Czwarte miejsce w klasyfikacji generalnej i wygrana w Gold Cup to jeden z najważniejszych rezultatów Ferrari podczas finałowej rundy.

Wynik Selected Car Racing miał również znaczenie w kontekście walki o tytuł w Gold Cup. Zespół zakończył sezonowe zmagania w Portimão zwycięstwem w klasie i był blisko zdobycia mistrzowskiego lauru. Ostatecznie zabrakło jednak do tego sukcesu, a tytuł przypadł ekipie ROWE Racing, znanej między innymi ze zwycięstwa w 24-godzinnym wyścigu Spa. Ferrari mogło więc świętować udany występ w ostatniej rundzie, ale nie pełny sukces w walce o końcowe rozstrzygnięcia klasowe.

fot. Ferrari

Pozostałe załogi Ferrari miały bardziej zróżnicowane wyniki. Samochód AF Corse z numerem 50, prowadzony przez Alberta Costę, Arthura Leclerca i Lilou Wadoux, finiszował na dziesiątej pozycji w klasyfikacji generalnej. Drugie Ferrari tej ekipy oznaczone numerem 51 zajęło jedenaste miejsce. Obie załogi pokonały pełne 94 okrążenia, jednak nie zdołały włączyć się do walki o podium. Samochód JMW Motorsport z numerem 60 zakończył zmagania na 17. pozycji, zajmując trzecie miejsce w Gold Cup. Kolejne Ferrari należące do AF Corse z numerem 52, uplasowało się na 29. miejscu w klasyfikacji generalnej. Załoga Kessel Racing z numerem 74 finiszowała na 34. pozycji, a Ferrari zespołu Rinaldi Racing z numerem 45 zajęło 42. miejsce.

Bilans włoskiej marki pokazuje zatem zarówno mocny punkt, jak i obszary, w których zabrakło tempa pozwalającego rywalizować o najwyższe lokaty. Najlepszym wynikiem Ferrari było czwarte miejsce Selected Car Racing, a ponadto zespół ten wygrał Gold Cup. Dwie załogi AF Corse znalazły się w pierwszej jedenastce, ale żadna z nich nie zagroziła bezpośrednio walczącym o podium Porsche i Mercedesowi-AMG.

Znacznie trudniejszy finał zaliczyło Lamborghini. Dwa samochody Temerario GT3 wystawione w klasie Pro Cup nie dojechały do mety, mimo że na początku rywalizacji miały potencjał, by walczyć o solidne pozycje. Lamborghini z numerem 96 zespołu Rutronik Racing, prowadzone przez Pata Niederhausera, Marco Mapellego i Lucę Engstlera, przejechało 74 okrążenia. Drugi samochód z numerem 63 należący do TGI Team by GRT i prowadzony przez Francka Pererę, Maximiliana Paula oraz Mirko Bortolottiego, zakończył jazdę po 68 okrążeniach. Obie załogi zostały sklasyfikowane odpowiednio na 51. i 52. miejscu.

Dla Lamborghini był to wynik wyraźnie odbiegający od oczekiwań związanych z obecnością samochodów w najwyższej klasie Pro Cup. W odróżnieniu od Ferrari ekipy korzystające z Temerario GT3 nie były w stanie ukończyć finałowej rundy. Dostępne wyniki nie wskazują jednak przyczyn wycofania obu samochodów, dlatego nie można przesądzać, czy decydujące okazały się problemy techniczne, incydenty na torze czy inne okoliczności.

Sam wyścig dostarczył wielu emocji. Przez pierwszą część rywalizacji pierwszą dziesiątkę dzieliło zaledwie dziesięć sekund, a w miarę upływu czasu kierowcy coraz częściej podejmowali ryzyko podczas wyprzedzania. Jednym z najgłośniejszych wydarzeń był debiut Maxa Verstappena w serii GT World Challenge Europe. Holender wystartował Mercedesem-AMG GT3 zespołu Verstappen Racing z numerem 3 i rozpoczął swoją zmianę na 24. pozycji. Wcześniejsza kara nałożona na samochód oraz neutralizacja wyścigu utrudniły mu odrabianie strat, jednak po wznowieniu rywalizacji kierowca zaczął systematycznie przesuwać się w górę stawki.

fot. Ferrari

Verstappen wykorzystywał nadarzające się okazje, wykonując zdecydowane manewry wyprzedzania, gdy nad torem zapadał zmrok. Ostatecznie przekroczył linię mety na dziewiątym miejscu, co było szczególnie zauważalne w kontekście jego startu z odległej pozycji podczas własnej zmiany. Jego występ stanowił jeden z najbardziej widowiskowych akcentów finałowej rundy, choć nie zmienił układu sił na czele klasyfikacji.

Zakończenie sezonu przyciągnęło na tor w Portimão liczną publiczność. Organizatorzy podkreślali zarówno sportową stronę wydarzenia, jak i atrakcje przygotowane w padoku. Kolejny sezon GT World Challenge Europe ma rozpocząć się na torze Circuit Paul Ricard we Francji, gdzie rywalizacja ruszy w dniach 15-18 kwietnia 2027 roku.

Autor: Tomasz Nowak

Zdjęcia: Materiały prasowe

Previous post
Fiat Topolino na liście najlepszych wynalazków 2026 roku według magazynu TIME
Next post
This is the most recent story.

No Comment

Leave a reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*

*

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Back
SHARE

Ferrari tuż za podium w Portimão. Lamborghini z dala od czołówki