Ferrari Roma nie oferuje takich samych osiągów, jak supersamochody z silnikami umieszczonymi centralnie, ale jak odkrył niedawno Harry Metcalfe podczas testu tego modelu, ma on mnóstwo mocnych stron.
Dziennikarz po raz pierwszy prowadził Romę na początku roku 2021, ale zimna pogoda i ulewny deszcz utrudniały mu wyczucie go. Skontaktował się więc z Ferrari i załatwił sobie samochód prasowy, którym pojechał na wyprawę do Kornwalii na brytyjskim wybrzeżu. Niestety dla niego, pogoda nie dopisała przez pierwszą część podróży.
Podczas testu Metcalfe powiedział, że hałas drogowy Romy jest porównywalny z nowym Porsche 911 generacji 992, co jest godne szacunku. Był pod większym wrażeniem nowej, ośmiobiegowej, dwusprzęgłowej skrzyni biegów zauważając, że jest ona znacznie lepsza od starej, siedmiobiegowej i pracuje zdecydowanie płynniej.
Do napędu Romy służy 3,9-litrowy, podwójnie doładowany silnik V8 o mocy 612 KM i momencie obrotowym 761 Nm. Jak wspomniano, silnik ten jest połączony z ośmiobiegową przekładnią dwusprzęgłową napędzającą tylne koła. Jednostka spisuje się równie dobrze podczas jazdy na autostradach, jak i w trakcie pokonywania dróg kategorii B. Więcej o tym pojeździe dowiecie się z filmu na YouTubie:
Co ciekawe, pieniądze ze sprzedaży pierwszego egzemplarza Romy przeznaczonego na rynek amerykański, zostały przekazane na cele charytatywne.
Autor: Tomasz Nowak
Zdjęcia: Materiały prasowe
No Comment