Kimera zaprezentowała pierwszy egzemplarz EVO37, który został zbudowany dla klienta z USA. Pojazd o przydomku Edda ma być zaprezentowany podczas Monterey Car Week zanim trafi do swojego nowego domu w Kalifornii.
Kimera nie ujawniła nazwiska właściciela, ale poinformowała, że jest on znanym kolekcjonerem, który działa jako przedsiębiorca w sektorze motoryzacyjnym. Klient wybrał nazwę Edda, aby uhonorować sopranistkę Eddę Dell’Orso, która wykonywała kompozycje Ennio Morricone.
Najważniejszym elementem unikalnej specyfikacji Eddy jest jasnoniebieski odcień karoserii z włókna węglowego, będący hołdem dla amerykańskich samochodów wyścigowych i błękitu oceanu. Połączono go ze złotymi akcentami na kołach, żółtymi klastrami reflektorów i matowym czarnym wykończeniem różnych elementów. Wnętrze skąpane jest w niebieskim zamszu z białymi szwami, wyeksponowanym włóknem węglowym dla oparć siedzeń, deski rozdzielczej i konsoli środkowej. Całość dopełniają skromne złote elementy.

Kimera EVO37 jest nowoczesnym hołdem dla Lancii 037. Jej serce ma 2,1 litra pojemności i rozwija 500 KM dzięki turbodoładowaniu. Podobnie, jak w protoplaście, moc przekazywana jest na tylną oś przy pomocy ręcznej skrzyni. Kimerę EVO37 wyposażono w zawieszenie Ohlins i hamulce Brembo.
Edda jest jednym z kilku egzemplarzy Kimery EVO37, które trafią na amerykańskie wybrzeża. Firma sugeruje, że sprzedała już 30 z 37. sztuk. Nowoczesna reinkarnacja ikonicznego samochodu rajdowego może zostać wyprzedana w ciągu kilku dni, jeśli trwające negocjacje z potencjalnymi klientami zakończą się sukcesem.
Spodziewamy się więcej zdjęć i materiałów wideo z Kimera EVO37 Edda po wydarzeniu w Quail 19 sierpnia. Model będzie również jeździł po torze Laguna Seca i weźmie udział w Pebble Beach Concours d’Elegance 21 sierpnia. Kolejny egzemplarz Kimery EVO37 – nazwany Victoria – zostanie pokazany w St. Moritz pod koniec sierpnia. Pojazd opracowano dla szwajcarskiego kolekcjonera i ma być pomalowany w satynowym odcieniu czerwieni.
Autor: Tomasz Nowak
Zdjęcia: Materiały prasowe
No Comment