W świecie samochodów o wysokich osiągach coraz trudniej zaskoczyć entuzjastów motoryzacji. Firma SGT Automobili uważa jednak, że znalazła sposób, by wyróżnić się na tle konkurencji. Jej najnowszy projekt SGT 55-SGT bazuje na Alfie Romeo Giulia Quadrifoglio, ale w efekcie końcowym ma niewiele wspólnego z seryjnym sportowym sedanem.
Punktem wyjścia dla konstruktorów była Giulia Quadrifoglio uznawana za jeden z najbardziej udanych sportowych sedanów ostatnich lat. Model ceniony jest za właściwości jezdne, charakter i zaangażowanie kierowcy podczas jazdy. W przypadku projektu SGT Automobili samochód przeszedł jednak gruntowną metamorfozę, która całkowicie zmieniła jego proporcje i wygląd, upodabniając do modelu 155.
Najbardziej rzucającym się w oczy elementem jest wykonane w całości z włókna węglowego nadwozie. Auto otrzymało również poszerzone nadkola, obniżone zawieszenie, ogromne tylne skrzydło oraz dwuosobową kabinę – co sprawia, że bardziej przypomina maszynę przygotowaną do wyścigów długodystansowych niż klasycznego sedana.

Zmiany objęły także stylistykę. Oryginalne linie Giulii ustąpiły miejsca znacznie bardziej agresywnej sylwetce. Nisko poprowadzony przód, duże wloty powietrza i liczne elementy aerodynamiczne podkreślają sportowy charakter konstrukcji. Projektanci nawiązali przy tym do historycznej Alfy Romeo 155 startującej w serii DTM.
Transformacja nie ogranicza się wyłącznie do wyglądu. Pod maską pozostał dobrze znany 2,9-litrowy silnik V6 biturbo, współpracujący z automatyczną skrzynią biegów ZF. Samochód wyposażono również w napęd na wszystkie koła. To rozwiązanie odbiega od klasycznych recept opartych na napędzie tylnym i manualnej przekładni, stawiając przede wszystkim na osiągi, skuteczne przenoszenie mocy oraz codzienną użyteczność.
Wnętrze również podkreśla wyjątkowy charakter projektu. Konfiguracja z dwoma fotelami i obecność klatki bezpieczeństwa skutecznie oddalają auto od rodzinnego sedana, przybliżając je do koncepcji ekstremalnego gran turismo przeznaczonego dla bardzo wąskiego grona odbiorców.

Charakterystyczny jest także tył pojazdu. Duże skrzydło, rozbudowany dyfuzor oraz lampy rozciągnięte na całą szerokość nadwozia nadają mu wygląd, który trudno pomylić z jakimkolwiek innym samochodem.
Produkcja będzie bardzo ograniczona. Pierwszych dziesięć egzemplarzy powstanie jako seria Opening Edition. Następnie producent planuje zbudować jeszcze 55 sztuk modelu. Oznacza to, że łącznie na drogi trafi zaledwie 65 egzemplarzy tego samochodu.
Cena została określona na około 500 tys. euro. Taki poziom plasuje model w gronie ręcznie budowanych superaut i ekskluzywnych projektów typu coachbuilt. Zdaniem producenta SGT 55-SGT nie jest jedynie zmodyfikowaną Giulią Quadrifoglio, lecz kompletną reinterpretacją pierwowzoru. Niezależnie od marketingowych deklaracji skala zmian faktycznie sprawia, że trudno traktować ten model jako zwykły pakiet tuningowy. To bardzo niszowa konstrukcja, która ma przyciągnąć kolekcjonerów poszukujących czegoś znacznie bardziej unikatowego niż seryjne supersamochody.
Autor: Tomasz Nowak
Zdjęcia: Materiały prasowe
No Comment