Ferrari jest pełne wiary w siebie w nadchodzącym roku i nie martwi się o bieżące problemy ekonomiczne. Przedstawiając analitykom wyniki za trzeci kwartał, szef Ferrari – Benedetto Vigna – zauważył, że podczas gdy obecna sytuacja finansowa przynosi „nowe wyzwania w skali globalnej”, dla włoskiego producenta samochodów i jego dostawców silny portfel zamówień dobrze wróży na przyszłość.
W rozmowie z Reutersem, Vigna powiedział, że zamówienia na Purosangue przekroczyły jego najbardziej ambitne oczekiwania:
Jesteśmy również bardzo pozytywnie nastawieni na przyszły rok. To dzięki portfelowi zamówień, który mamy – obejmuje on wszystkie nasze produkty, jak również wszystkie regiony. Z wyjątkiem kilku modeli, cała nasza oferta jest wyprzedana.
Ferrari odnotowało w trzecim kwartale skorygowany zysk podstawowy w wysokości 435 milionów euro, co oznacza wzrost o 17%. Ponadto, dostawy skoczyły we wszystkich regionach (z wyjątkiem EMEA) w całym trzecim kwartale, częściowo dzięki dostawom 296 GTB i limitowanej serii 812 Competizione.
Dzięki udanemu trzeciemu kwartałowi Ferrari spodziewa się, że jego skorygowany zysk przed odsetkami, podatkiem, deprecjacją i amortyzacją wzrośnie w tym roku do ponad 1,73 mld euro w porównaniu z wcześniejszymi szacunkami na poziomie od 1,7 mld euro do 1,73 mld euro.
Ferrari nie wykazuje oznak spowolnienia. Pod koniec października pojawiły się doniesienia sugerujące, że hipersamochód będący następcą LaFerrari zostanie zaprezentowany w październiku 2024 roku. Choć specyfikacje techniczne nie są jeszcze znane, mówi się, że będzie on wyposażony w technologię przeniesioną z programów Formuły 1 i Le Mans Hypercar.
Autor: Tomasz Nowak
Zdjęcia: Materiały prasowe
No Comment