Prezes Alfy Romeo obiecuje rozszerzenie gamy modelowej dla Ameryki Północnej o auto większe od Giulii. Jednocześnie producent planuje skupić się na zaoferowaniu wysokich osiągów, a jednym z priorytetów ma być aerodynamika.
Alfa Romeo chcąc rozszerzyć swoją działalność na rynki pozaeuropejskie, snuje wielkie plany względem modeli zelektryfikowanych. Według prezesa Jean-Philippe Imparato będzie to oznaczało dodanie do oferty nowego, większego pojazdu, który spodoba się konsumentom z Ameryki Północnej.
Chociaż nikt nie powiedział wprost o kształcie nadwozia, nawiązanie do segmentu E wydaje się jednoznacznie wskazywać na konkurencję dla takich modeli, jak m.in.: Mercedes klasy E, BMW serii 5, Audi A6, Jaguar XF i Lexus ES. Obecnie największy sedan Alfy Romeo – Giulia – konkuruje z klasą C, serią 3 i A4, natomiast Stelvio jest podobnej wielkości w sferze SUV-ów. W rozmowie z Automotive News Jean-Philippe Imparato powiedział:
Będziemy musieli znaleźć się w segmencie E w Ameryce Północnej. Już teraz nad tym pracujemy.
Zbiegnie się to z planami Alfy Romeo dotyczącymi zwiększenia sprzedaży na rynkach zagranicznych, ponieważ ma ona nadzieję dostarczać 40% swoich pojazdów na poza Europą do 2030 roku. Dla porównania, w 2021 roku sprzedaż poza Starym Kontynentem stanowiła około 18%.
Dodatkowo marka chce przejść na napęd całkowicie elektryczny do 2027 roku na wszystkich rynkach, w tym w USA. To sugeruje, że nowy pojazd z segmentu E będzie w pełni bezemisyjny. Dobrą wiadomością dla fanów marki jest to, że rozumie on, iż misją jest zachowanie sportowego charakteru. To będzie oznaczać moc od 350 KM do 800 KM w zwykłych samochodach i do 1000 KM dla odmian Quadrifoglio.
Imparato nie sprecyzował, czy nowy model będzie sedanem czy SUV-em, ale powiedział, że przejście na pojazdy elektryczne sprawi, że najwyższym priorytetem będzie aerodynamika. Nie wiadomo także, czy większy pojazd będzie oferowany globalnie, czy tylko na rynku amerykańskim.
Autor: Tomasz Nowak
Zdjęcia: Materiały prasowe
No Comment