Matt Watson z Carwow zorganizował wyścig na zamkniętym odcinku prostej drogi. Zmierzyły się ze sobą trzy samochody: w pełni elektryczna Tesla Model S Plaid, hybrydowe Ferrari SF90 oraz spalinowe Porsche 911 Turbo S. Wszystkie łączy duża moc i napęd na obie osie.
Technologie w branży motoryzacyjnej rozwijają się tak szybko, że widok produkcyjnego samochodu o mocy 1000 KM lub większej raczej nikogo już nie szokuje. Takie wartości są jednak nadal trudne do osiągnięcia przy wykorzystaniu wyłącznie jednostki spalinowej, dlatego producenci łączą je z silnikami elektrycznymi. Poza niepożądanym zwiększeniem masy, rozwiązanie to ma dodatkową zaletę: bezemisyjny motor dostarcza moc już od „samego dołu”, poprawiając charakterystykę układu napędowego.
Porsche 911 Turbo S najnowszej generacji oferuje 3,8-litrową jednostkę o mocy 660 KM i 800 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Jednocześnie pojazd legitymuje się dość niewielką masą własną, wynoszącą 1640 kilogramów.
Samochodem łączącym oba światy jest Ferrari SF90, korzystające z 4-litrowej jednostki V8 twin-turbo i trzech jednostek elektrycznych. Łączna moc imponuje – 1000 KM i 800 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Tak samo, jak niewielka masa własna wynosząca 1580 kg. Auto z Maranello jest również naj… w kategorii ceny – kosztuje więcej niż pozostałe dwa modele.
W pełni elektryczna Tesla Model S Plaid ma trzysilnikowy elektryczny układ napędowy o oszałamiającej mocy 1020 KM i 1420 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Wartości te robią wrażenie, tak samo jak zdecydowanie najwyższa masa własna: 2190 kg.
Wszystkie trzy samochody nie mają żadnych problemów z przenoszeniem mocy na koła – zapewniają świetną trakcję i imponujące osiągi. Odpowiedź na pytanie, który z pojazdów jest najszybszy na prostej, znajdziemy na filmie od Carwow:
Autor: Tomasz Nowak
Zdjęcia: Materiały prasowe
No Comment