Zgodnie z najnowszym raportem, Ferrari planuje nieco zmienić strategię dotyczącą programu personalizacji. Chodzi o to, by klienci tworzyli kombinacje takie, które są zgodne z tożsamością i wizją marki.
Według The Telegraph producent luksusowych samochodów opracowuje plany, które potencjalnie uniemożliwią klientom wybór jaskrawych schematów kolorystycznych. Szefostwo obawia się, że niektóre przykłady personalizacji mogą zaszkodzić marce. Raport powołuje się na stanowisko dyrektora generalnego Benedetto Vignę, który zasugerował mocniejszą ingerencje w opracowywane wspólnie z klientem projekty:
Zastanawialiśmy się wewnętrznie nad wstępnym zdefiniowaniem kombinacji kolorów. Musimy uważać, ponieważ chcemy bronić wartości i tożsamości marki. Na pewno nie stworzymy dziwacznego samochodu.
Mówiąc prościej, Ferrari zastrzega sobie prawo do odmówienia klientowi. Vigna nie powiedział wprost, że marka rozważa umieszczenie nabywców na czarnej liście, ale zamiast tego wyjaśnił, że może ograniczyć niektóre opcje. Wyjaśnił również sposób myślenia marki:
Istnieją pewne kombinacje, które niekoniecznie mogą być lubiane przez kolejnego potencjalnego nabywcę.
Włoska marka jest dość dobrze znana ze swojego programu personalizacji. Zachwala to w reklamach i podkreśla, że zawsze zapewniała klientom ogromną swobodę wyboru. Jednak w obliczu najświeższego raportu wiele wskazuje na to, że niektórzy klienci nie będą mieli możliwości w ramach rynku pierwotnego stworzyć wymarzonego samochodu. Pytanie, czy zniechęci to znaczącą liczbę osób do zakupu?
Autor: Tomasz Nowak
Zdjęcia: Materiały prasowe
No Comment