Napisz do nas! redakcja@forzaitalia.pl

Leclerc P4, Hamilton P8 w finałowym GP Abu Dhabi

Leclerc P4, Hamilton P8 w finałowym GP Abu Dhabi

Wyścig kończący sezon przyniósł zespołowi Scuderia Ferrari HP wynik, który można określić jako solidny, choć niespełniający większych ambicji. Producent podkreśla, że wyścig został wykonany „perfekcyjnie” pod względem strategii, a kierowcy mieli różne zadania wynikające z odmiennych pozycji startowych. Charles Leclerc ruszał z piątego pola na oponach Medium, natomiast Lewis Hamilton — dopiero z szesnastego na miękkiej mieszance, która miała umożliwić szybkie odrabianie strat.

Start pokazał, że plan działa przynajmniej częściowo: Leclerc zyskał jedno miejsce i awansował na czwartą pozycję, a Hamilton już na trzecim okrążeniu był trzynasty. Zdaniem Ferrari tempo obu kierowców miało pozwolić walczyć o lepsze miejsca, choć w praktyce każdy z nich natrafił na ograniczenia wynikające z charakterystyki wyścigu. Leclerc stoczył intensywne pojedynki –najpierw z Fernando Alonso, a później z Lando Norrisem, którego próbował kilkakrotnie zaatakować.

Pit-stopy miały kluczowe znaczenie — Hamilton zjechał pierwszy już na ósmym okrążeniu, zmieniając opony na twarde. Leclerc został wezwany do boksu na szesnastym okrążeniu, by uniknąć podcięcia ze strony George’a Russella. W drugiej części wyścigu obaj kierowcy ponownie zjechali po średnie opony: Hamilton na 31. okrążeniu, Leclerc osiem okrążeń później.

Ostatecznie Monakijczyk przeciął linię mety jako czwarty, a Hamilton — po starcie z dala stawki — awansował na ósme miejsce, co z pewnością można uznać za udany wynik w jego okolicznościach.

Charles Leclerc nie krył, że liczył na więcej:

Dałem z siebie wszystko, a nasz zespół wykonał wyścig perfekcyjnie. Niestety czwarte miejsce to wszystko, na co było nas dziś stać. Bardzo chciałem zakończyć sezon mocnym akcentem, przywożąc podium dla wszystkich i byłem blisko Lando w kilku momentach wyścigu, ale to nie wystarczyło, by wykonać manewr wyprzedzania. Gratulacje dla Lando za jego pierwszy tytuł. W tym roku wykonywał niesamowitą pracę i w pełni na to zasłużył. Ogromne podziękowania dla całego naszego zespołu – zarówno na torze, jak i we Włoszech, za ciężką pracę w tym roku, a także dla Tifosi za ich nieustające wsparcie. To był dla nas trudny sezon. Przyszły to wciąż czysta karta – nie wiemy, gdzie znajdą się inne zespoły, więc nie mamy jeszcze realnych oczekiwań. Po tym tygodniu wracamy do Maranello by się przegrupować, a naszym zadaniem będzie skierować wszystkie wysiłki na jak najlepsze przygotowanie do nadchodzącego sezonu.

Również Lewis Hamilton podkreślił pozytywne aspekty, choć bez przesadnego optymizmu:

Jestem zadowolony z dzisiejszej jazdy. Zrobiliśmy dobry postęp, wyprzedziliśmy wiele samochodów i wróciliśmy do punktów. Strategia dwóch pit-stopów zadziałała dobrze, więc dziękuję zespołowi. To był trudny sezon, ale życzliwość i ciężka praca wszystkich w Ferrari wiele dla mnie znaczą. Stoję za zespołem i wiem, że przed nami lepsze czasy. Po testach czekam na chwilę przerwy, czas z rodziną i przyjaciółmi, a w styczniu wrócę odświeżony i silniejszy. Gratulacje dla Lando. Wspaniale widzieć, jak inny Brytyjczyk zdobywa mistrzostwo. Jestem dumny z pracy, którą wykonywał przez lata, a ten wynik jest w pełni zasłużony.

Szef zespołu Fred Vasseur szerzej podsumował zarówno wyścig, jak i cały sezon. W jego ocenie weekend nie był zły pod względem tempa, choć — jak zaznaczył — „to przyszło zbyt późno”, bo początek był wyjątkowo trudny. Jak powiedział:

Przede wszystkim gratulacje dla Lando za zdobycie tytułu. Od czasów kartingu było jasne, że ma wyjątkowy talent i ten tytuł jest w pełni zasłużony, a McLaren wykonał znakomitą pracę, dając mu narzędzie do osiągnięcia tego celu. Ogólnie rzecz biorąc, nie był to dla nas zły weekend pod kątem czystej wydajności, ale przyszedł trochę za późno po bardzo trudnym początku w piątek, po którym zespół na torze i w fabryce wykonał bardzo dobrą pracę, aby przygotować sobotę, wprowadzając bardzo duże zmiany w samochodach. Jednak gdy trzeba nadrabiać w ten sposób, wszystko sprowadza się do dopracowania detali, a tego nie byliśmy w stanie zrobić. To wpłynęło na nasze kwalifikacje, bo stawka była bardzo wyrównana, a dziś nasze tempo wyścigowe było dobre i z Charlesem dopasowywaliśmy tempo Lando, ale w obecnej F1, gdzie różnice są tak małe, jeśli zostawisz coś na stole, płacisz za to cenę. Lewis również miał dobry wyścig z bardzo mocnym tempem, wykonał kilka ładnych manewrów i miał odpowiednią motywację. Ale w całym zespole, jeśli chcemy lepszych wyników, musimy pracować nad tym, by mieć lepsze weekendy już od pierwszego treningu. Chcę podziękować wszystkim w zespole na torze i ludziom w Maranello za całą ciężką pracę przez cały rok, a także Tifosi za wsparcie w tym sezonie, bo nawet gdy mieliśmy trudności i bardzo ciężkie weekendy, oni zawsze byli za nami, zawsze wspierali, a nie można sobie wyobrazić, jaką pozytywną energię nam to przez cały rok dawało.

Ferrari kończy więc sezon z poczuciem niewykorzystanego potencjału, ale również z przekonaniem, że fundamenty pod kolejne miesiące są stabilne. Zespół podkreśla, że następny rok ma być „czystą kartą”, ale o jego prawdziwej wartości i realnych możliwościach przekonamy się dopiero po pierwszych wyścigach.

Autor: Tomasz Nowak

Zdjęcia: Materiały prasowe

Previous post
Chciał sprzedać domenę Lambo.com za 75 mln dolarów. Dlaczego się nie udało?
Next post
Ferrari 12Cilindri od Noviteca tylko z wizualnymi zmianami. Ale z gustem

No Comment

Leave a reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*

*

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Back
SHARE

Leclerc P4, Hamilton P8 w finałowym GP Abu Dhabi