fbpx
Napisz do nas! redakcja@forzaitalia.pl

Prawdziwe Gran Turismo z silnikiem Diesla ?

Prawdziwe Gran Turismo z silnikiem Diesla ?

gt thumb

Takie pytanie zadaje sobie wielu miłośników motoryzacji widząc samochód o sylwetce coupe, na którego klapie widnieje oznaczenie JTD. No właśnie. D jak Diesel. Czy przystoi wyposażać Alfę Romeo noszącą dumną nazwę GT w silnik Diesla? My postanowiliśmy to sprawdzić.

Idealnym zadaniem testowym, a zarazem celem “pielgrzymki” był V Ogólnopolski Zlot Miłośników Alfa Romeo odbywający się na lotnisku Rudniki pod  Częstochową. Łącznie trasa z Warszawy do celu liczyła 240 km. Oprócz silnika Diesla, na pokładzie Alfy zasiadł nietypowy skład jak na auto typu 2+2 (gdzie zwykle na tylnej kanapie mieści się jedno dziecko i kanapki) – trzech wrednych szyderców uwielbiających samochody z charakterem, co więcej ortodoksów uwielbiających zapach benzyny bezołowiowej.

Przed rozpoczęciem podróży udaliśmy się na stację wypić poranne espresso, a z za szyby “łypał” na nas groźnym spojrzeniem przód GT. Z pierwszej dyskusji AR wyszła obronną ręką.. Jej przód nawiązuje do AR 147, co więcej niektóre osoby patrząc na nią  en face nie dostrzegą różnicy.
Sylwetka boczna nie da się już pomylić z innym autem. Pięknie naszkicowana linia boczna wznosząca się ku górze, do tego mocno zarysowana linia progów i napompowane błotniki ociekające estrogenem. Tworzą w połączeniu ze sobą drapieżną, a zarazem delikatną stylistykę “malowaną wiatrem” przywodząc na myśl dawne modele marki. Testowy egzemplarz to wersja Q2 wyposażona między innymi w piękne 18 calowe felgi ściągające na światłach zazdrosne spojrzenia kierowców, a przede wszystkim w szperę, która zmienia prowadzenie auta nie do poznania w porównaniu do standardowej wersji.

Po kawie, doszło do pierwszego konfliktu, wyrywanie kluczyka z rąk i wrogie miny. Jako dżentelmeni podzieliliśmy się rolami ja zająłem miejsce na tylnej kanapie, a za sterami usiadł QbaS pasjonat nie mogący przeżyć nawet kilku dni bez mruczenia V6 jego Gtv-ki. Pierwszy “-” deska rozdzielcza skopiowana z modelu 147. Nie, to nie ten sam kokpit, mamy tu designerski napis GT na klapce od popielniczki. Mało ? Nie, i to nie jest wada, wnętrze modelu 147 jest tak ładne, że można je przenieść do klasycznego coupe.

O wyjątkowości tej wersji świadczą idealnie podtrzymujące fotele, obszyte czerwoną nicią, podobnie jak kierownica i gałka dźwigni zmiany biegów. Z tyłu nie jest już tak kolorowo, tym niemniej osoby do 180 cm wzrostu wysiądą wypoczęte. Jedynym zgrzytem okazał się przesuwający dywanik kierowcy, który pomimo klipsa przytrzymującego wypinał się. A QbaS miał wreszcie na co ponarzekać.

Kolejna kawa i tym razem zalotne spojrzenia pań. Nie, nie uśmiechały się do nas tylko do pustego samochodu stojącego na parkingu. Małą, mięsistą kierownice przejmuje w swe dłonie Bartek, reprezentant najmłodszego pokolenia. Pierwsze narzekania- kierownica lekko wpada w wibracje na postoju przy włączonym silniku. Nic dziwnego, że to właśnie jego irytuje ten fakt godzinę temu na miejsce zbiórki stawił się Alfą Romeo 156 GTA.

Z każdym pokonanym zakrętem na jego twarzy rysuje się uśmiech. Samochód, w porównaniu do GTA prowadzi się dość nerwowo, szczególnie tył duża w tym zasługa pięknych kół o słusznym rozmiarze, które nie wybaczają nierówności i kolein. Kiedy na naszej przewspaniale nierównej “gierkówce” zaczął padać deszcz GT zaczęła nieprzyjemnie zaskakiwać. W koleinach połączonych z deszczem zachowywała się jeszcze bardziej niestabilnie i nieprzyjemnie. Całkowicie odmiennie sytuacja prezentuje się na równych odcinkach. Tam Alfa prowadzi się jak po sznurku, połykając zakręt za zakrętem. Q2 dba o to by na wyjściu z zakrętu uzyskiwać imponujące prędkości nie osiągalne dla innych samochodów wyposażonych w konwencjonalne rozwiązanie układu różnicowego. A ma nad czym pracować gdyż musi przenieść na asfalt 305 Nm momentu obrotowego. Pobyt na lotnisku Rudniki umożliwił sprawdzenie zachowania się mechanizmu różnicowego w warunkach bojowych. Zarówno próba pokonania zakrętów na mokrej nawierzchni jak i ruszania stojąc jedną częścią auta na mokrej trawie pokazała możliwości tego rozwiązania. Mechanizm Torsen świetnie sobie radzi w przenoszeniu mocy na koła w trudnych warunkach. Co ważne, takie rozwiązanie można przeszczepić do obecnych już na rynku mocnych przednionapędowych Alf jak GTA czy Gtv. ForzaItalia.pl zdecydowanie poleca taką modyfikację, która pomoże jeszcze bardziej cieszyć się właściwościami jezdnymi Waszych pojazdów.

Tu dochodzimy do sedna kontrowersyjnego serca GT. Pracujący w tym samochodzie silnik to znana i ceniona jednostkach charakteryzująca się wysoką kulturą pracy. Dzięki bardzo dobremu wyciszeniu samochodu dźwięk diesla rozpoznamy jedynie stojąc w korku na biegu jałowym przy wyłączonym radio. To duży plus gdyż uprzyjemniając sobie podróż zapominamy o dźwięku “klekota” rozkoszując się wysoką elastycznością i dynamiką dostępną już od 2.000 obr/min. Wprawdzie miłośników eco-driving’u wielu wśród nas nie ma ale z obowiązku dziennikarskiego napiszemy trochę o zużyciu paliwa… Ilość paliwa jaką zaspokaja się testowy egzemplarz budzi na  naszej twarzy uśmiech. 7,9 litra w mieście przy dynamicznej eksploatacji to jak najbardziej satysfakcjonujący wynik nie znany użytkownikom paliwożernych V6. Na trasie humor poprawia się jeszcze bardziej spalanie przy jeździe z prędkością dopuszczalną na polskiej autostradzie daje wynik 7 litrów. Podczas całego testu nie udało nam się przekroczyć granicy 8 litrów. Czy ktoś ma jeszcze wątpliwości, że GT to prawdzie Gran Turismo? Już sama nazwa mówi, że to nie samochód zaprojektowany z myślą o sobotnich wypadach na tor, a pojazd do podróży połykania setek kilometrów.

W tym aucie podróżuje się naprawdę wygodnie jest cicho, fotele świetnie podtrzymują ciało na zakrętach, a ilość miejsca jest zaskakująco duża, także w bagażniku. Mi nie przypadł do gustu sposób obsługi klimatyzacji, oraz tempomat, w który zaprojektowano jakby na złość użytkownikowi. Chcąc przyśpieszyć lub zmniejszyć prędkość nie przesuwamy dźwigni w górę lub dół, a zmuszeni jesteśmy do przekręcania pokrętła umieszczonego na niej. Gdy zahamujemy tempomat się deaktywuje.
Do powyższych mankamentów możemy się szybko przyzwyczaić, ale nie do najpoważniejszej wady tego samochodu. Pomyślicie drgania silnika, dźwięki skrzypiącego plastiku znane ze starszych Alf… Nie, tego tu nie doświadczamy. Ziarnko niepokoju budzi we mnie nagłośnienie, dodam iż jestem audiofilem i po dumnym napisie Bose firmującym system dźwiękowy oczekiwałem wiele. Niestety zawiodłem się. Wszystko było by w normie gdyby nie doprowadzające mnie do szału dudnienie przechodzące w buczenie głośnika niskotonowego. Dla mnie to duża wada, gdyż nie mogłem go po prostu odłączyć – samochód testowy. Kupując ten samochód wystarczy poprosić dealera o usunięcie subwoofera, a problem zniknie sam i to bezboleśnie, a słuchanie muzyki stanie się przyjemnością towarzyszącą kolejnym kilometrom podróży.

Po powrocie do Warszawy zrobiło się smutno, termin oddania samochodu zbliżał się do końca. GT z silnikiem diesla to świetny samochód na wakacyjne wypady szczególnie do Włoch, gdzie jego design będzie idealnie korespondował z nadmorskimi bulwarami. A na tłocznych ulicach odizoluje nas od wymachujących i wrzeszczących na siebie za szyb samochodów rodowitych mieszkańców słonecznej Italii. 

Więcej zdjęć znajdziecie w naszej galerii

 

Tekst: Piotr Szymański

Zdjęcia: Bartek Lichocki, Piotr Szymański, Jakub Strzemżalski

Poprzedni wpis
Il Ponte poleca
Następny wpis
Lancia Di Lancia

Brak komentarzy

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

*

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Back
Udostępnij

Prawdziwe Gran Turismo z silnikiem Diesla ?