fbpx
Napisz do nas! redakcja@forzaitalia.pl

Skazany na niepowodzenie – Alfa Romeo 164 ProCar

Skazany na niepowodzenie – Alfa Romeo 164 ProCar

164pro thumb

Pod tym tytułem mogła z pewnością znaleźć się historia samochodu niedoskonałego, obdarzonego wadami, niemającego przez nie szans na święcenie zwycięstw w kolejnych wyścigach. Skazanego przez jego niedoskonałość na niepowodzenie, w tym przypadku tak nie jest to historia samochodu, a w zasadzie wyjątkowego silnika kryjącego się pod oznaczeniem V1035, który został wszczepiony do AR 164 Pro-Car.

 

W 1985 roku Portugalia i Hiszpania podpisują układ o przystąpieniu do EWG, zespół Dire Straits wydaje najpopularniejszą ze swoich płyt Brothers in Arms, a Lancia Delta S4 odnosi swój pierwszy sukces w rajdzie RAC Rally w szalonej grupie B. W tym też roku Alfa Romeo podejmuje decyzję o powrocie do wyścigów Formuły 1. Na ten cel zostaje opracowany nowy silnik o pojemności 3.5 litra mający trafić do bolidu F1 wyprodukowanego przez znanego francuskiego kierowcę wyścigowego i producenta pojazdów F1 Guya Ligiera, nie jest to przypadek gdyż już kilkakrotnie wykorzystywał włoskie jednostki napędowe do samochodów wyścigowych, pierwsza zbudowano przez niego wyścigówka posiadała silnik V6 zapożyczony od Maserati. Zaś sam projekt silnika zostaje powierzony słynnemu inżynierowi Pino D’Agostino zajmującego się silnikami wyczynowymi Alfy Romeo do 1996 roku (w 1997 oddział ten przetransformowano w dział wyścigowy Ferrari). D’Agostini postanowił stworzyć silnik V10 o kącie rozwarcia wynoszącym 72 stopnie. Swoją wizję uzasadnił stwierdzeniem: Silnik V8 były najlepsze w Formule 3000, a silnik V10 będzie najlepszym rozwiązaniem dla nowej Formuły 1.

Alfa Romeo 164 ProCar

Po otrzymaniu wszystkich niezbędnych potwierdzeń dla realizacji tak dużego przedsięwzięcia, w listopadzie 1985 roku rozpoczęto prace nad nowym projektem. Inżynier Pino D’Agostini stanął na czele zespołu składającego się z 8 wybitnych specjalistów: Bodini, Bordoni, Flor, Giani, Mazzoleni, Rossetti, Teruzzi i Turina. Dzięki doświadczeniu i wybitnym umiejętnościom zespołu w bardzo krótkim czasie powstała jednostka benzynowa o nazwie Alfa Romeo V1035, gdzie pierwsza litera oznacza układ cylindrów, natomiast cyfry oznaczały odpowiednio ilość cylindrów i pojemność skokową silnika. Nowe V10 to przykład, a zarazem potwierdzenie niebywałego kunsztu włoskich inżynierów oraz przewagi włoskiej myśli technologicznej nad resztą świata. V1035 to pierwszy nowoczesny silnik skonstruowany dla samochodu F1, Honda swoją jednostkę zaprezentowała po Alfa Romeo, a Renault rok później.

1 lipca 1985 roku serce ów potwora zabiło po raz pierwszy, a fani i miłośnicy Formuły 1 usłyszeli prawdziwą orgię dźwięków – HighEnd w wydaniu Cuore Sportivo. Nowe dzieło włoskich mistrzów spędzało sen z powiek konkurencji, tym bardziej, że mogło się pochwalić nie tylko wybitnym klangiem 10 cylindrowej „fałki”, ale i mocą wynoszącą 583 konie mechaniczne. Dzięki świetnym parametrom i nowoczesnym rozwiązaniom technicznym jednostka ta stała się wzorcem, punktem odniesienia dla innych konstruktorów. Rozwiązania zastosowane w tej konstrukcji są wykorzystywane z powodzeniem w bolidach F1 po dzień dzisiejszy.

Alfa Romeo 164 ProCar

Silnik V1035 to dwa rzędy cylindrów pracujące pod kątem 72 stopni. Blok wykonano ze stopu aluminium i krzemu. Korbowody zostały wykonane z tytanu, tłoki są natomiast odkuwkami z nadeutektycznego stopu aluminium (o wysokiej zawartości krzemu). Każdy z tłoków posiada po dwa pierścienie uszczelniające, zaś ich denka chłodzone są natryskiem oleju. Początkowo silnik wyposażono w głowice z czterema zaworami na cylinder, a w późniejszym czasie zastosowano pięć zaworów na cylinder. Zawory podobnie jak korbowody zostały wykonane z tytanu. W każdej z głowic znalazły się po dwa wałki rozrządu wyposażone w regulatory faz rozrządu. Całość dopełniało lekkie i wytrzymałe koło zamachowe wykonane z tytanu. Najbardziej zaawansowana ewolucja tego silnika uzyskiwała moc 620 koni mechanicznych przy 13.300 obr/min, a maksymalny moment obrotowy sięgał 382,2 Nm przy 9.500 obr/min.

Alfa Romeo 164 ProCar

Niestety powodzenie w konstruowaniu jednostki nieszło w parze ze szczęściem. Niedługo po prezentacji tej niezwykłego silnika główny menadżer FIATA Vittorio Ghiddela zerwał kontakty z firmą Ligier. Przez to sen o wspaniałym powrocie do F1 rozpłynęło się, i tak pierwszy etap historii tej jednostki zakończył się niepowodzeniem. Silnik został porzucony, w jednym z warsztatów.  Jednak wkrótce pojawiło się nadzieja na wskrzeszenie, tym razem pod maską AR 164 Pro-Car. Jak tylko pojawiła się koncepcja stworzenia nowej formy wyścigów mającej poprzedzać spektakl F1 FIAT przypomniał sobie o V1035.

Pro-Car to skrót od słów Production Car- samochód seryjny. Tak seria Pro-Car to samochody wyścigowe zaprojektowane tak by wyglądały jak ich drogowe odpowiedniki. Ciężko je jednoznacznie sklasyfikować gdyż nie są to typowe samochody torowe, można powiedzieć, że to połączenie dzisiejszych konstrukcji DTM z technologią przejętą wprost od Formuły 1, a to dzięki regulaminowi dającemu dużą swobodę konstruktorom tych potworów. Należy zaznaczyć, iż pojazdy te obowiązywały pewne normy i tak konstrukcja nie mogła przekroczyć wagi 750 kg, a sam silnik był ograniczony pod względem pojemności do 3,5 litra, a maksymalna liczba cylindrów to dwanaście. Jednym z założenie tej formy wyścigów było wzbudzenie zainteresowania wielkich koncernów motoryzacyjnych do dostarczania silników i elementów konstrukcyjnych dla pojazdów F1. Oczekiwano, że firmy skusi chęć rozwoju zaawansowanych technologii, oraz nieograniczone pole działania w obszarze marketingu. Tu dużą rolę odgrywało podobieństwo samochodów wyścigowych do seryjnych. Dzięki czemu sukcesy samochodów danej marki przekładałby się na wizerunek ich seryjnych modeli mających swoje wyścigowe  odpowiedniki.

Alfa Romeo 164 ProCar

Silne serce, czekało na przeszczep pod odpowiednią maskę.  Nie było to proste zadanie, gdyż wymagało opracowania nowego wytrzymałego, a zarazem lekkiego nadwozia. Problem rozwiązano zlecając konstrukcję firmie Brabham. Dostarczono jej ścisłe wytyczne dotyczące tego projektu. W konsekwencji stworzono centralną klatkę uzupełnioną strukturą plastra miodu, do wykonania konstrukcji użyto Nomexu materiału zbliżonego swoimi właściwościami do kevlaru i aluminium pokrytego panelami wykonanymi z karbonu. Firma Brabhama z powodzeniem funkcjonowała w branży motoryzacyjnej od połowy lat siedemdziesiątych, kiedy to była zaangażowana we współpracę z Mediolańskimi firmami przy tworzeniu samochodów F1, co pozwoliło wykorzystać jej doświadczenie na polu konstrukcji wykonanych z kompozytów.

Liczne spotkania techników zaowocowały powstaniem 15 silników i dwóch samochodów, które w pełni skompletowano we wrześniu 1988 roku. Pierwsze jazdy testowe zostały przeprowadzone przez Giorgio Francia, na torze w Balocco. Testy trwały około 10 dni, a sam kierowca nie ukrywało swojego zachwytu nad wyjątkowym przyśpieszeniem, wysoką prędkością osiąganą przez ten bolid oraz wyważeniem Alfy 164 Pro-Car. Nie ma się co dziwić przy mocy wynoszącej 600 KM i wadzę 750kg, Alfa ta zapewniała przyśpieszenie od 0-100 km/h –  2,1 sekundy, a osiągana prędkość sięgała 340 km/h. 9 września podjęto decyzję o zademonstrowaniu potencjału Alfy Romeo na torze Monza podczas Italian Grand Prix. Samochód  przejechał tylko kilka okrążeń, lecz zostały one zapisane w pamięci fanów wyścigów na zawsze. Prędkość, jaką osiągnął Riccardo Patrese podczas przejazdu testowego znacznie przerosła prędkości, z jakimi poruszały się samochody F1 i wyniosła 329km/h.

Niestety był to pierwszy i ostatni występ Alfa Romeo164 Pro-Car. Ł»adna inna firma nie podjęła wyzwania, ciężko obecnie stwierdzić, czy wina leżała po stronie wysokich kosztów związanych z opracowaniem takiego pojazdu, czy obaw związanych z silną konkurencją w postaci Alfy Romeo. Seria Pro-Car nigdy nie zagościła na torach, a AR 164 Pro-Car, możemy podziwiać w Muzeum Alfy Romeo w Arese. Drugi z wyprodukowanych samochodów znajduje się prawdopodobnie w USA w rękach pasjonata. Projekt upadł, a bolid Pro-Car nie odniósł żadnego zwycięstwa. Lecz po dziś dzień jest świadectwem geniuszu i pasji, jaką włosi wkładają w każdy samochód wychodzący spod ich rąk.

Dziękuję za wsparcie M. Pertyńskiemu przy opracowaniu części technicznej.

Opracowane na podstawie:

http://velocetoday.com
http://www.alfa-prototypes.be/

http://www.digest.net/alfa/FAQ/164/procar.htm
http://www.autocomponenti.com/164_v10/164_v10_frames.htm

 

Tekst: Piotr Szymański

Zdjęcia: FiatAutoPress.com

Poprzedni wpis
Il Ponte poleca
Następny wpis
Il Ponte poleca

Brak komentarzy

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

*

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Back
Udostępnij

Skazany na niepowodzenie – Alfa Romeo 164 ProCar