Rok 1998 był nie lada przełomem, jeśli chodzi o europejski rynek samochodowy. We Francji debiutowały miejskie maluchy w postaci Peugeota 206 oraz drugiej generacji Renault Clio. Mercedes zaskoczył swoją klientelę zmodernizowaną A Klasą, która z dumą nosiła miano pierwszego kompaktowego auta w historii marki. Podążający za wyznaczoną przez model Ka stylizacją New Age koncern Forda postanowił podbić klasę aut kompaktowych praktycznym Focusem. W tyle nie zostawał też Volkswagen, który wprowadził do swojej oferty uroczego New Beetle, następcę legendarnego garbusa.
Za falą nowych pomysłów pragnął podążać także Fiat, którego nowa Multipla była ukłonem w stronę rodzinnych minivanów. Podobnie jak w przypadku pierwszej wersji z przełomu lat 50. i 60., obok stylistyki samochodu nie można było przejść obojętnie. Część osób ceniła ten model za jego oryginalność, złośliwi zaś nazywali go „drogowym delfinem”. Bez wątpienia był to jeden z najbardziej polaryzujących modeli w historii ówczesnej motoryzacji.

Jednak wrzucanie „najntisowej” Multipli do szuflady z napisem „porażka” to ogromny błąd i przejaw motoryzacyjnej ignorancji. Gdy odrzucimy na bok uprzedzenia estetyczne i przyjrzymy się bliżej temu śmiałemu projektowi, zdamy sobie sprawę, że był to geniusz czystej funkcjonalności. Włoscy inżynierowie i projektanci po raz kolejny stworzyli samochód, o którym wszędzie było głośno, a jego rozwiązania w jakiś sposób wyprzedzały swoje czasy. Oto najciekawsze z nich!

Układ 3+3, czyli sprytne zagospodarowanie przestrzeni
Przeszło 30 lat temu, jednym z chętniej kupowanych minivanów w Europie było Renault Megane Scenic, które przyciągało do siebie klientów wyjątkowo komfortowym wnętrzem i zaskakującym, jak na ówczesne standardy poziomem bezpieczeństwa. Fiat, nie pozostając w tej kwestii biernym, musiał odpowiedzieć czymś równie mocnym, jednakże kopia wizji francuskiego konkurenta w żadnym wypadku nie wchodziła w grę. Zamiast tradycyjnego układu pięciu miejsc, Włosi postawili na dwa rzędy po trzy niezależne fotele.

Aby pomieścić trzy osoby obok siebie, Multipla musiała być wyjątkowo szeroka. Mierzyła 1871 mm, czyli więcej niż ówczesne BMW serii 5 E39! Jednocześnie auto było krótsze od Fiata Bravo czy Marea Weekend, gdyż jego długość wynosiła zaledwie 3,99 metra. Co więcej, środkowe fotele w obu rzędach można było przesunąć nieco do tyłu, dzięki czemu pasażerowie nie trącali się ramionami. Kluczem do sukcesu była też modułowość siedzeń – po złożeniu niektórych z nich, otrzymywaliśmy praktyczny stolik z uchwytami na kubki. Można było też je całkowicie wyjąć, uzyskując tym samym gigantyczną przestrzeń bagażową (1900 litrów) z całkowicie płaską podłogą.

Kosmiczne „piętro” i rozdzielone światła
To właśnie ten element stylistyczny wywołał najwięcej kontrowersji. Przednia część Multipli wygląda, jakby składała się z dwóch różnych samochodów nałożonych na siebie. Charakterystyczna „fałda” pod przednią szybą miała jednak głęboki sens technologiczny. Fiat zdecydował się na całkowite odseparowanie świateł drogowych od mijania. Reflektory zostały rozmieszczone na trzech poziomach. W nocy Multipla oferowała genialne, niespotykane w tamtych czasach oświetlenie drogi, a wysokie umieszczenie reflektorów sprawiało, że strumień światła doskonale omijał wzniesienia.

Kokpit z innej galaktyki
Projekt deski rozdzielczej idealnie korespondował z jedynym w swoim rodzaju nadwoziem. Był równie ekstrawagancki, co przemyślany. Jedną z inspiracji podczas jego tworzenia było domowe biurko z całym wyposażeniem. Zamiast nudnego daszka przed kierowcą, wszystkie wskaźniki przeniesiono na środek. Zestaw zegarów został delikatnie zwrócony w stronę kierowcy, dzięki czemu w standardowym miejscu wskaźników samochodowych ulokowano duży schowek. Dźwignia zmiany biegów została umieszczona wysoko na konsoli centralnej, tuż pod ręką kierowcy. To rozwiązanie, dziś powszechne w autach użytkowych i minivanach, w 1998 roku w segmencie aut osobowych było rzadkością i niesamowicie poprawiało płynność jazdy. Intensywnie myślano też o bezpieczeństwie podróżujących. Prócz poduszki powietrznej kierowcy, Multipla została wyposażona w airbaga, którego powierzchnia była zarezerwowana dla… dwóch pasażerów siedzących z przodu!

Rewolucyjna konstrukcja Space Frame
Większość ówczesnych aut kompaktowych budowano na klasycznych platformach podłogowych, których modyfikacja była droga i skomplikowana. Fiat zastosował w Multipli technologię Space Frame ze stali profilowanej. Lekka konstrukcja szkieletowa dawała ogromną sztywność nadwozia, a jednocześnie pozwalała na niemal dowolne kształtowanie paneli zewnętrznych oraz wnętrza. To właśnie dzięki temu rozwiązaniu udało się uzyskać tak nienaturalnie niską linię okien oraz idealnie płaską podłogę w kabinie, co zauważalnie podniosło komfort, bezpieczeństwo podróżowania, a także poczucie przestrzeni.

Akwarium na kołach
Wsiadając do Multipli, kierowca miał wrażenie, że siedzi w przeszklonym salonie. Boczne szyby były niemal idealnie pionowe, a linia okien schodziła ekstremalnie nisko. Powierzchnia przeszklona auta była na tyle duża, że Fiat musiał zaprojektować klimatyzację o znacznie wyższej wydajności niż w innych modelach segmentu C, aby auto nie nagrzewało się błyskawicznie na włoskim słońcu. Dodajmy do tego potężne, dwuczęściowe lusterka boczne (dolna część była elektrycznie sterowana i eliminowała martwe pole, ułatwiając parkowanie tyłem przy krawężnikach). Pod względem widoczności i łatwości parkowania Multipla nie miała sobie równych.

Światowa sprawa!
Fiat Multipla z 1998 roku padł ofiarą własnej odwagi. Klienci w Europie pod koniec lat 90. okazali się zbyt konserwatywni, by zaakceptować tak radykalny design, przez co genialne rozwiązania techniczne zeszły na dalszy plan. Osłabić ten efekt miał nawet lifting z 2004 roku, który „ugrzecznił” nieco przód auta, odbierając mu jednak cały unikalny charakter. Jednakże oryginalny design miał też swoich zwolenników. Zaledwie rok po premierze, Multipla trafiła na wystawę nowojorskiego Museum of Modern Art (MoMA) w ramach wystawy „Different Roads – Automobiles for the Next Century” jako przykład samochodu przyszłości. Dziś, po blisko trzech dekadach, pierwsza seria Multipli powoli staje się poszukiwanym, awangardowym youngtimerem, który duże emocje wzbudza zwłaszcza wśród młodszych generacji.

Geniusz zrozumiany po latach?
Patrząc na dzisiejszy rynek motoryzacyjny, pełen SUV-ów i crossoverów, nietrudno zatęsknić za czasami, gdy producenci mieli odwagę ryzykować. Odważna wizja włoskiego samochodu udowodniła, że forma może i powinna podążać za funkcją, nawet jeśli cena za tę bezkompromisowość okaże się wysoka. Choć na przełomie wieków minivan Fiata był często obiektem drwin i niezrozumienia, czas okazał się dla niego wyjątkowo łaskawy. Multipla nie przegrała z konkurencją. Przegrała z konserwatywnym gustem swoich czasów, na stałe zapisując się w historii jako genialny outsider, który wyprzedził swoją epokę.

Tekst: Marcin Zachariasz
Zdjęcia: www.media.stellantis.com
No Comment