W odpowiedzi na wybuch epidemii koronawirusa, w sobotę firma Ferrari S.p.A. zamknęła swój zakład produkcyjny do 27 marca 2020 roku.
W oficjalnym oświadczeniu przeczytamy, że do tej pory Ferrari zapewniło ciągłość produkcji po wdrożeniu wszelkich środków zapobiegawczych wymaganych przez włoski rząd. Jednak zważywszy na problemy związane z łańcuchem dostaw, nie jest możliwe kontynuowanie tego procesu. Podobne kroki podjął m.in. producent hamulców Brembo, o czym poinformował w ostatni piątek, zamykając cztery włoskie zakłady.
Cała działalność pozaprodukcyjna ma być kontynuowana regularnie, dzięki inteligentnej organizacji pracy, tak przynajmniej twierdzi przedstawicielstwo Ferrari. W okresie zamknięcia zakładów podjęte zostaną specjalne środki mające na celu odkażenie najczęściej uczęszczanych miejsc, mimo że do tej pory nie odkryto przypadków zarażenia wśród pracowników Ferrari.
W sobotę Włochy uzgodniły szereg środków, jakie należy zastosować w ramach kontroli sanitarnej w fabrykach, biurach i innych miejscach pracy, którym pozwolono funkcjonować, pomimo sytuacji w kraju.
Pracownicy Ferrari nadal będą otrzymywać pełne wynagrodzenie i nie będą proszeni o korzystanie z dodatku urlopowego w okresie zamknięcia. Prezes Louis Camilleri powiedział, że firma podjęła decyzję o zamknięciu swoich zakładów z szacunku dla swoich pracowników, dla ich spokoju ducha i ich rodzin.
Włochy stały się europejskim epicentrum epidemii koronawirusa z ponad 24 000 potwierdzonymi przypadkami i ponad 1800 zgonami. Wcześniej m.in. utrudniono wstęp do fabryk FCA oraz odwołano targi motoryzacyjne w Genewie.
Autor: Tomasz Nowak
Zdjęcia: Materiały prasowe
No Comment