Ferrari zorganizowało wydarzenie Capital Markets Day, podczas którego producent samochodów ujawnił szereg nowych szczegółów dotyczących przyszłości marki.
LaFerrari było dopiero początkiem. Do 2022 roku aż 60% gamy modelowej włoskiej firmy z Maranello mają stanowić hybrydy, co niekoniecznie musi się spodobać motoryzacyjnym purystom. Jednak według zapewnień Ferrari, nowe samochody mają dawać ogrom satysfakcji z jazdy i jednocześnie emitować mniej niebezpiecznych substancji do atmosfery.
Włoska marka ma opierać się głównie na produkcji 4 typów aut – sportowych, gran turismo, specjalnych serii oraz ikonicznych, przeznaczonych dla ekskluzywnych klientów. Przy okazji Capital Markets Day, Ferrari zaprezentowało nowych przedstawicieli tej trzeciej grupy – modele SP1 i SP2.
Wielką nowością ma być SUV (gran turismo) o nazwie Purosangue, który dołączy do rywalizacji w segmencie super SUV-ów i stanie w szranki z takimi graczami, jak Bentley Bentayga i Lamborghini Urus. Jak na razie producent nie ujawnił więcej szczegółów dotyczących tego modelu. Ofertę ma również wzbogacić nowe GT, nawiązujące swoim designem do wyrafinowanych Gran Turismo z lat 50. i 60.

Specjalne serie Ferrari mają dostarczać niezapomnianych emocji pod względem prowadzenia, ale również designu. Oprócz bardziej bezkompromisowego wyglądu, mają mieć większą moc w stosunku do tych, które są obecnie w ofercie. Ponadto będą sprzedawane w limitowanej liczbie sztuk.
Zaś ikoniczne Ferrari mają czerpać garściami z legendarnych modeli, oferując jednocześnie innowacyjne materiały i zaawansowane technologie. Można się zatem spodziewać retro stylistyki, nowoczesnych silników i bardzo lekkich konstrukcji.
Co istotne, era hipersamochodów włoskiej marki z Maranello jeszcze się nie skończyła. Na przestrzeni kilku lat na rynku pojawi się następca LaFerrari, który naturalnie ma być szybszy od swojego poprzednika.
Można spodziewać się aż 15 premier Ferrari w latach 2019-2022. Jednak są też złe wieści – nowe generacje mają być odczuwalnie droższe od obecnie oferowanych na rynku. A niektóre z nich będą korzystać z silników V6 wyposażonych w turbosprężarki. Usprawiedliwieniem dla zastosowania takiego rozwiązania ma być brak tzw. „turbolagów”.

Wśród nowości spodziewać można się jeszcze bardziej zaawansowanych technologicznie systemów informacyjno-rozrywkowych z nowoczesnymi funkcjami łączności i pół-autonomicznego systemu jazdy korzystającego ze sztucznej inteligencji.
Autor: Tomasz Nowak
Zdjęcia: Materiały prasowe
No Comment