Dla wielu entuzjastów motoryzacji posiadanie Ferrari pozostaje marzeniem wymagającym lat wyrzeczeń lub grubego portfela. Dla nielicznych jednak nawet gotowe modele z Maranello to za mało. To właśnie dla nich istnieje dział Special Projects – wewnętrzna komórka Ferrari, która umożliwia najzamożniejszym klientom zamawianie limitowanych egzemplarzy i samochodów typu one-off, tworzonych według indywidualnych wytycznych. Wszystko wskazuje na to, że kolejne takie dzieło może pojawić się już wkrótce.
W 2025 roku Ferrari złożyło do Światowej Organizacji Własności Intelektualnej wniosek o zastrzeżenie nazwy „Ferrari HC25”. Zgłoszenie obejmuje samochody, a także szereg akcesoriów i produktów powiązanych z marką, co wyraźnie sugeruje przygotowania do prezentacji nowego modelu. Na tym etapie nie ujawniono żadnych oficjalnych informacji technicznych ani wizualnych, a sama nazwa pozostaje zagadką.
Jak informuje magazyn Road & Track, liczba „25” może odnosić się do roku 2025, choć taka interpretacja byłaby problematyczna, gdyby premiera nie nastąpiła w poprzednim roku. Alternatywnie może chodzić o 25. rocznicę jakiegoś wydarzenia lub modelu w historii Ferrari, choć producent nie potwierdził żadnej z tych hipotez.
W ostatnich latach samochody powstające w ramach programu Special Projects tworzyły spójną linię nazewnictwa, opartą na prostych oznaczeniach alfanumerycznych. Do tego grona należą m.in. SP38, P80/C, BR20, SP48, SP51, KC23, a ostatnio także SC40, inspirowany legendarnym F40. HC25 logicznie wpisuje się w tę konwencję, choć sama litera „HC” nie daje jednoznacznej wskazówki co do charakteru projektu.
Nazwa nie ujawnia również, na jakim modelu bazowym mógłby powstać nowy samochód. Dla porównania: SC40 wykorzystuje platformę 296 GTB, natomiast zaprezentowany w 2023 roku SP-8 powstał na bazie F8. Zdaniem obserwatorów mało prawdopodobne, by HC25 powstało na Romie Spider, koncepcyjnym Amalfi, SUV-ie Purosangue czy przyszłym F80. Najbardziej realistycznymi kandydatami pozostają 12Cilindri, 296 oraz niedawno zaprezentowana 849 Testarossa.
Niezależnie od wyboru platformy można spodziewać się, że modyfikacje układu napędowego będą niewielkie. Ferrari w projektach specjalnych zwykle zachowuje mechanikę niemal bez zmian, skupiając się przede wszystkim na stworzeniu zupełnie nowej stylistyki nadwozia i wnętrza. To właśnie te elementy nadają modelom Special Projects ich unikatowy charakter.
Dotychczasowe realizacje wahały się stylistycznie od mocno heritage’owych nawiązań do klasyki, po projekty o wyraźnie futurystycznej, kanciastej estetyce. W przypadku HC25 kierunek stylistyczny pozostaje na razie całkowicie nieznany. Jak zwykle w takich sytuacjach Ferrari nie zdradza szczegółów, a atmosfera oczekiwania jest podsycana wyłącznie przez skąpe przecieki i interpretacje znaków towarowych.
Jedno wydaje się jednak pewne: jeśli HC25 rzeczywiście okaże się kolejnym dziełem działu Special Projects, będzie to samochód powstały w bardzo ograniczonej liczbie egzemplarzy – być może nawet pojedynczy unikat – stworzony dla klienta, którego oczekiwania znacznie wykraczają poza standardową ofertę nawet tak ekskluzywnej marki, jak Ferrari.
Autor: Tomasz Nowak
Zdjęcia: Materiały prasowe
No Comment