Wzmocniony czterocylindrowy silnik Hondy K20C został połączony z sześciobiegową sekwencyjną skrzynią biegów samochodu wyścigowego Huracan Super Trofeo.
Zespół wyścigowy w Tajlandii zbudował być może pierwsze na świecie Lamborghini napędzane silnikiem Hondy, które jest przygotowywane do rywalizacji w 25-godzinnym wyścigu wytrzymałościowym w przyszłym roku. Choć pomysł porzucenia włoskiej jednostki V10 na rzecz motoru o małej pojemności z VTEC brzmi jak bluźnierstwo, ekipa miała dobry powód, aby dokonać zmiany.
Zgodnie z lokalnymi przepisami, Huracan Super Trofeo Evo z wolnossącym silnikiem V10 nie mógłby wziąć udziału w wyścigu długodystansowym. PSC Motorsport zastąpiło więc V10 Lamborghini tym samym 2-litrowym turbodoładowanym czterocylindrowym silnikiem K20C, który można znaleźć w Hondzie Civic Type R FK8.
Jak dowiadujemy się z kanału Edda Ellisona na YouTube, jednostka jest w dużym stopniu standardowa – zastosowano nowy wlot powietrza i intercooler. Co imponujące, zespół był w stanie zaprojektować niestandardowe mocowanie, które pozwala czterocylindrowemu silnikowi płynnie łączyć się z oryginalną sześciobiegową sekwencyjną skrzynią biegów Xtrac Super Trofeo Evo. Motor osiąga moc około 350 KM i 500 Nm maksymalnego momentu obrotowego, przekazywanego na tylną oś. Ma również nieco większą turbosprężarkę niż zwykły FK8.
Co prawda samochód nie jest tak mocny, jak standardowy Huracan wyścigowy, ale korzysta z nadwozia z włókna węglowego z charakterystycznymi ulepszeniami aerodynamicznymi, które wykraczają poza zwykłą specyfikację Super Trofeo Evo. W oczy rzucają się m.in. ogromne tylne skrzydło, wydatny dyfuzor z włókna węglowego i ogromny przedni splitter.
Nie wiadomo, o ile wolniejszy jest ten samochód od zwykłego Huracana, ale nagranie wideo pokazuje, że nadal jest bardzo szybki. Zespół ma nadzieję, że jednostka będzie niezawodna podczas 25-godzinnego wyzwania.
Autor: Tomasz Nowak
Zdjęcia: Materiały prasowe
No Comment