Lamborghini jest na dobrej drodze, by po raz ósmy z rzędu ustanowić rekord sprzedaży. Po pierwszym półroczu firma z Sant’Agata Bolognese osiągnęła najlepszy wynik w historii, o 11% lepszy niż w 2017. Największe wzrosty odnotowano we Włoszech i Wielkiej Brytanii.
Jak na razie prym wiedzie Huracan, na którego zdecydowało się aż 1604 klientów – o 204 więcej niż w analogicznym okresie poprzedniego roku. Wysokie słupki sprzedaży utrzymał Aventador z liczbą 673 egzemplarzy. Największe rynki zbytu to kolejno: USA, Japonia i Wielka Brytania. Regionem z największym, 30-procentowym wzrostem, była Europa. Sytuację skomentował Stefano Domenicali, prezes i dyrektor generalny Automobili Lamborghini S.p.A:
Lamborghini pozostaje w niezmiennie dobrej kondycji. Kolejny nowy rekord, już czwarty z rzędu, potwierdza zrównoważony rozwój naszej marki, produktów i strategii handlowej. Sukces jest tym bardziej niezwykły, bo sprostaliśmy podwójnemu wyzwaniu, jakim było stworzenie nowych modeli samochodów supersportowych przy jednoczesnym zwiększeniu produkcji naszych wysoko cenionych pojazdów. Ten ogromny skok w długiej historii firmy Lamborghini jest możliwy tylko dzięki pasji, zaangażowaniu i kompetencji naszego zespołu.

Perspektywa jest bardzo dobra zważywszy na fakt, że w lipcu rozpoczęto dostawę Urusów. W dodatku firma z powodzeniem zakończyła masową fazę inwestycyjną w związku z linią modelową Urusa w siedzibie głównej Sant’Agata Bolognese, co podkreślił Stefano Domenicali:
Po przekroczeniu progu obrotów na poziomie miliarda euro po raz pierwszy w 2017 r. i rozpoczęciu pierwszych dostaw naszych samochodów typu super SUV, otwiera się przed nami nowy wymiar dla firmy, bez narażania na szwank ekskluzywności naszej marki.
Włoska spółka już teraz zaciera ręce na przewidywany sukces w drugim półroczu 2018 roku.
Autor: Tomasz Nowak
Zdjęcia: Materiały prasowe
No Comment