Kiedy Bertone zapukał do Lancii z propozycją nawiązania współpracy, włoska firma nie mogła się oprzeć ofercie. Po zaprezentowaniu niesamowitej koncepcji, duet projektantów podjął współpracę i zaprezentował model Stratos na Salonie Samochodowym w Turynie w 1971 roku. Wkrótce potem Stratos trafił na scenę rajdową wygrywając Rajdowe Mistrzostwa Świata w 1974, 1975 i 1976 roku.
Jednak sprzedaż nie była zbyt wysoka, stały się one wyjątkowo rzadkie. Istnieje jednak kilka replik, które zachowują legendarne wrażenia z jazdy Stratosem, a Jonny Smith z The Late Brake Show wsiadł za kierownicę jednej z nich.
Johnny otrzymał kluczyki do Stratosa od Kevina Johnsona, znanego jako Człowiek Miura. Kevin jest właścicielem serii supersamochodów, ale twierdzi, że najprzyjemniejszym z nich wszystkich jest Stratos, co uzasadnia mówiąc, że ma charakter i naprawdę dobrze się nim jeździ. W przeciwieństwie do oryginalnego Stratosa, który korzystał z silnika Ferrari V6 z Dino, ta replika LB Specialist Cars STR czerpie 220 KM mocy z jednostki 3.0 V6 Alfy Romeo Busso.
Siadając za kierownicą od razu ma się przeświadczenie o obcowaniu z motoryzacją w czystym i mechanicznym wydaniu. Nie ma tutaj żadnych rozpraszaczy, a o takich wynalazkach jak wspomaganie kierownicy można zapomnieć. Wszystko jest oldschoolowe, w pełnym tego słowa znaczeniu. Jazda jest wymagająca, ale dzięki temu i angażująca, a podróży towarzyszy robiący wrażenie dźwięk silnika V6.
Zważywszy na to, że to jedynie replika, zdecydowano się na wyposażenie pojazdu w kilka udogodnień, które nie wpływają na sposób doświadczania samej jazdy, za to poprawiają komfort. Mowa m.in. o klimatyzacji.
Autor: Tomasz Nowak
Zdjęcia: Materiały prasowe
No Comment