Napisz do nas! redakcja@forzaitalia.pl

Tak jeździ GTO Engineerings 250 SWB Revival

Tak jeździ GTO Engineerings 250 SWB Revival

Oryginalne Ferrari 250 GT SWB Berlinetta to jeden z najbardziej pożądanych klasycznych samochodów, jakie kiedykolwiek powstały. I ma to swoje odzwierciedlenie w cenach – na licytacjach najbogatsi przerzucają się ofertami przekraczającymi nawet 8 mln dolarów. Na ograniczoną dostępność i wysoki popyt odpowiedziała firma GTO Engineering, wychodząc z propozycją tzw. restomoda. 

Oryginalny model ma klasyczny wygląd Pininfariny, ścieżkę dźwiękową V12 i jest wspierany przez inżynierię, która przyniosła modelowi stos trofeów wyścigowych w późnych latach 50. i wczesnych 60. Z kolei 250 GTB Revival firmy GTO Engineering wygląda równie dobrze, co oryginał i też jest napędzany jednostką V12. Ceny się wahają od 750 do 800 tys. funtów w zależności od specyfikacji. Bazowy wariant ma 3-litrową jednostkę, jednak dostępne są jeszcze pojemności 3,5 i 4,0. Ten pośredni rozwija około 320 KM. Jak na dzisiejsze standardy to niedużo, jednak jeśli wziąć pod uwagę masę własną 1020 kg, wspomniany parametr zdaje się być iście imponujący.

O tym, co jest warty model z członem Revival w nazwie, przekonał się Alex Goy z Carfection. Prezenter sam przyznał, że nie prowadził oryginalnego 250 SWB, ale jeździł wystarczająco dużą liczbą starych, odrestaurowanych samochodów aby stwierdzić, że jakość GTO SWB jest o wiele lepsza – i to właśnie poczucie solidności daje mu pewność, że może naprawdę cieszyć się jazdą, a nie spędzać czas martwiąc się, że samochód się zepsuje.

W przeciwieństwie do projektu SWB firmy RML, w którym zastosowano nadwozie z włókna węglowego i podzespoły Ferrari 550, a także do inspirowanego 250-tką projektu GTO Engineering (Squalo restomod, który wciąż jest w fazie rozwoju), Revival nie próbuje zaktualizować koncepcji 250-tki do współczesnych czasów.

Udogodnienia, na jakie może liczyć klient, są minimalne. Mowa o gnieździe ładowania USB i klimatyzacji. I na tym koniec! Jednak pod każdym innym względem ten samochód wygląda i jeździ jak doskonały przykład 60-letniego Ferrari 250, przy czym jest lepszy i bardziej odporny na usterki. A także bezpieczniejszy.

Autor: Tomasz Nowak

Zdjęcia: Materiały prasowe

Previous post
Charles 5., Sainz 6., Raikkonen 8. w GP Meksyku
Next post
Tak wygląda przejażdżka prototypem Le Mans – Lancią LC2 – po publicznych drogach

No Comment

Leave a reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*

*

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Back
SHARE

Tak jeździ GTO Engineerings 250 SWB Revival