Z Polski do Włoch na… Piaggio! (cz. 2)
Po dotarciu na miejsce Hexagon powędrował do garażu, a ja do domu, obaj na zasłużony odpoczynek. O dziwo, wcale nie czułem się bardzo zmęczony i do końca dnia pozostawałem aktywny; towarzyszyłem znajomemu w drodze na lotnisko, a wieczorem poszedłem do kina. Kolejne dwa dni załatwiałem różne sprawy, odwiedziłem nowe centrum …
Z Polski do Włoch na… Piaggio! (cz. 1)
Wycieczka, o której zaraz napiszę nie była typową wyprawą turystyczno – rekreacyjną. To było raczej połączenie przyjemności podróży skuterem z koniecznością załatwienia różnych spraw w Italii i Austrii. Tak na marginesie dodam, że zbiegła się ona w czasie z zatrzymaniem przez włoskie służby specjalne ukrywającego się od ponad 40 lat …