Napisz do nas! redakcja@forzaitalia.pl

Włoska Wiosna – ponad 700 pojazdów w Rzeszowie!

Włoska Wiosna – ponad 700 pojazdów w Rzeszowie!

Pierwszy kwietniowy weekend był nie tyle wiosenny, co letni! Pogoda dopisała, w całej Polsce zorganizowano wiele spotkań motoryzacyjnych, mówiąc krótko – sezon rozpoczęto już na dobre. Najmocniejsze otwarcie dla miłośników włoskiej motoryzacji odbyło się w Rzeszowie na spotkaniu pod tytułem Włoska Wiosna.

Spotkanie pod tym hasłem zorganizowała grupa Alfaholicy Podkarpacie. Miejscem wydarzenia był teren Giełdy Samochodowej w Rzeszowie, gdzie w sobotę 1 kwietnia przewinęło się ponad 700 samochodów! Wynik jest imponujący i pokazuje tylko, jak duży jest potencjał w organizacji wydarzeń dla miłośników „włoszczyzny”.

Charakter spotkania był bardzo luźny. Auta były ustawione na terenie giełdy według prostego schematu: najciekawsze w sekcji VIP, następnie markami / modelami, a na końcu grupy z różnych klubów. Organizatorzy zaprosili także do uczestnictwa miłośników klasycznych pojazdów, nie tylko włoskich. To był dobry ruch, warto poszerzać swoje motoryzacyjne horyzonty 🙂 Kilka stoisk grillowych zapewniło kalorie na cały dzień.

Organizatorzy przygotowali 500 pakietów startowych oraz pamiątkowych numerów. Dojechaliśmy punktualnie na godzinę 13, o której oficjalnie miało rozpocząć się spotkanie i na wjeździe otrzymaliśmy numer 381… W tym momencie nie było wątpliwości, że frekwencja dopisała. Wjechaliśmy na teren zaraz za Alfą 4C, na której skupiły się spojrzenia wszystkich odwiedzających. W sumie nic  dziwnego 🙂

W sekcji VIP naszym absolutnym faworytem był Fiat 130 berlina, chodziliśmy i cmokaliśmy z zachwytu większość dnia. Poza tym można było z bliska zobaczyć Autobianchi A112 Abarth, znane z ostatniej edycji Forza Italia, Fiaty: Regata, 132p, 128, 127, Alfa Romeo 33 oraz 164. Jedna z 164-ek ostatnio otrzymała nagrodę za najstarszą Alfę na zlocie. Pośród aut bardziej egzotycznych były 3 egzemplarze Maserati (3200 GT oraz 2 sztuki Quattroporte) oraz Lancia Delta Integrale, budowana na replikę rajdówki z czasów dominacji Delty w rajdach.

Największa grupą miłośników byli Alfiści. Nie zabrakło też mocnej reprezentacji Fiatów (Bravo, Stilo), imponującej grupy sympatyków Fiata 126p oraz Lancii. Widać było dużą mobilizację pośród wielu klubów. Przeważały kluby z południa Polski. Pojawiła się mocna reprezentacja z woj. mazowieckiego, a jedna osoba pokonała ponad 500 km jadąc z Jarocina. Uczestnicy dumnie paradowali w barwach klubowych, prezentowali swoje auta wraz z wieloma katalogami, gadżetami czy modelami. Co nas ucieszyło na pewno to fakt, że kilka aut posiadało pamiątki z uczestnictwa w różnych edycjach Forza Italia. Na terenie zlotu znaleźliśmy nie tylko pamiątkowe naklejki, ale także jeden z pucharów który wręczyliśmy – w 2014 roku grupie Warszawskich Alfaholików.

Wydarzenie miało kilka elementów pozamotoryzacyjnych, o których warto wspomnieć. W trakcie dnia odbyły się m.in… zaręczyny 🙂 Organizatorzy wsparli odważnego kawalera, aby wydusił z siebie to ważne pytanie i, z tego co wiemy, został zaakceptowany! Brawo 🙂 Bardzo miłym elementem była również zbiórka charytatywna na potrzeby leczenia syna jednego z klubowiczów. Organizatorzy przeprowadzili w tym celu licytację pamiątkowego numeru 000. Uzbierano w sumie ponad 700 złotych. Ładny gest!

Odbyło się też kilka konkursów – wiedzy o Alfa Romeo, wybór najładniejszego auta, najładniejszego wnętrza, konkurs modelarski, zabawy dla dzieci oraz inne. Nie zrozumiem jednak nigdy fenomenu konkursów na najgłośniejszy wydech czy system audio, ale najwyraźniej muszą być. Z drugiej strony nic dziwnego, że takich konkurencji nie czuję, skoro najbardziej z całego zlotu podobał mi się Fiat 130 🙂

Włoska Wiosna sprzyjała integracji. Wiele grup zorganizowało wspólne wyjazdy na ten zlot, niektórzy dojechali do Rzeszowa dzień wcześniej i skorzystali z uroków miasta. O to też chodzi, integracja środowiska nie jest obca Forzy  i cieszą kolejne takie inicjatywy.

Jak podkreślał Robert Łabudzki – komandor zlotu – miejsce imprezy nie było idealne, teren giełdy nie jest najbardziej klimatyczny dla tego typu inicjatyw. Musimy się tutaj zgodzić: kurz mieszający się z zapachem z grilla to nie jest nasze ulubione otoczenie. Niemniej nie przeszkodziło to w bardzo sprawnym przeprowadzeniu dnia zlotowego. Przy imprezie pomagało ok. 30 osób, a możemy sobie tylko wyobrazić, ile pracy wymaga zapanowanie nad takim tłumem. Brawa za chęci, za inicjatywę, zebrane doświadczenie na pewno będzie procentować. Jestem przekonany, że organizatorzy już teraz knują, gdzie by tu skrzyknąć kolejną edycję Włoskiej Wiosny, a może i innych pór roku? Trzymamy kciuki!

Tekst i zdjęcia: Jakub Strzemżalski

Poprzedni wpis
Maserati Kubang
Następny wpis
Alfa Romeo Stelvio – pierwsza jazda, cennik na Polskę

Brak komentarzy

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

*

Back
Udostępnij

Włoska Wiosna – ponad 700 pojazdów w Rzeszowie!